7 przykładów landing page, które pokażą Ci, jak zbudować zaufanie w pierwszych 5 sekundach


Landing page nie ma jednego wzoru – jej wygląd zależy od celu, grupy docelowej i etapu decyzji zakupowej. Jakie są inspirujące przykłady stron, które realnie konwertują i pokazują, jak prowadzić użytkownika do działania?
Jak mogą wyglądać landing page?
Każdy landing page wygląda inaczej, ale łączy je jedno: projekt musi być podporządkowany działaniu. Nie chodzi o estetykę samą w sobie, ale o to, jak wizualne elementy wspierają intencję użytkownika. Wygląd strony docelowej może być oszczędny lub bogaty, statyczny lub interaktywny, ale zawsze ma prowadzić do kliknięcia, zapisu, zakupu albo wypełnienia formularza kontaktowego.
Najprostsze strony lądowania to tzw. squeeze pages – z białym tłem, jednym zdaniem w nagłówku, grafiką i widocznym przyciskiem CTA. Sprawdzają się w kampaniach mobilnych i remarketingu, gdzie decyzja musi być szybka. Z kolei rozbudowane landing pages dla kampanii edukacyjnych lub high-ticket produktów mają kilkanaście sekcji – storytelling, dowody społeczne, elementy graficzne, sekcja FAQ, referencje, analiza problemu, prezentacja rozwiązania.
Wspólnym mianownikiem dobrze zaprojektowanych landingów są konkretne zasady kompozycji. Struktura strony powinna kierować wzrok użytkownika z góry na dół, prowadząc go przez kluczowe informacje: od propozycji wartości, przez korzyści, po wezwanie do działania. Kluczowe elementy muszą pojawić się above the fold, czyli w pierwszym widoku – nagłówek, CTA, dane kontaktowe lub konkretna oferta. Użytkownik nie powinien się domyślać, co ma zrobić – musi to wiedzieć natychmiast.
Dobry landing page potrafi przybierać wiele form, ale zawsze opiera się na tej samej logice: przyciągnąć, utrzymać uwagę i przekonać do kliknięcia. Z jednej strony mamy strony minimalistyczne, z drugiej – rozbudowane o społeczny dowód słuszności, FAQ i video. Nie chodzi o wygląd – chodzi o skuteczność. Każdy piksel ma pracować na konwersję.
Jak landing page buduje zaufanie do marki?
Pierwsza wizyta na stronie jest podobna do uścisku dłoni – trwa sekundy, ale kształtuje opinię na lata. Landing page jest często tym pierwszym punktem styku między marką a potencjalnym klientem, i od tego, jak wygląda i co komunikuje, zależy, czy odwiedzający zostanie, czy zniknie. Nie chodzi tu wyłącznie o estetykę. Chodzi o zaufanie, a to w Internecie buduje się inaczej niż przy kawie.
Zacznijmy od tego, czego użytkownicy szukają, zanim zdecydują się cokolwiek kliknąć. Aż 93% konsumentów przyznaje, że opinie online wpływają na ich decyzje zakupowe[1]. Tymczasem niemal 77% marketerów wciąż nie umieszcza na swoich landing page’ach żadnego społecznego dowodu słuszności – ani opinii klientów, ani logotypów partnerów, ani liczby użytkowników[2]. To ogromna luka, bo strony z elementami społecznego dowodu słuszności konwertują o 34% lepiej niż te pozbawione takich sygnałów[3].
Zaufanie na landing page’u buduje się warstwami:
- Przejrzystość, a więc jasna propozycja wartości w nagłówku, czytelne CTA i brak ukrytych kosztów. Strony z jedną, wyraźnie sformułowaną propozycją wartości osiągają o 34% wyższy współczynnik konwersji[4].
- Dowody – rekomendacje klientów, case studies, logotypy znanych firm. Umieszczenie social proof tuż pod przyciskiem CTA potrafi zwiększyć jego skuteczność o 68%[5].
- Bezpieczeństwo techniczne: certyfikaty SSL, odznaki płatności, polityka prywatności. W sektorze B2C samo zaadresowanie obaw kupujących na stronie docelowej potrafi podnieść konwersję nawet o 80%[6].
Jest jeszcze kwestia szybkości, którą łatwo przeoczyć, a która mocno wpływa na percepcję marki. Strony ładujące się w jedną sekundę konwertują trzykrotnie lepiej niż te, które potrzebują pięciu sekund[7]. Powolna strona sygnalizuje „nie dbamy o Twój czas”, a to jest zaprzeczenie zaufania. Lepszy UX design może z kolei podnieść konwersję nawet o 400%[8]. Nie dlatego, że ładny projekt sprzedaje sam z siebie, lecz dlatego, że profesjonalny wygląd strony podświadomie komunikuje: „masz do czynienia z kimś wiarygodnym”.
Niemal 39% marketerów wskazuje je jako element numer jeden wpływający na skuteczność landing page’a[9]. Filmy z opiniami klientów (ang. video testimonials) podnoszą konwersję o 80% w porównaniu z rekomendacjami tekstowymi[10]. Powód jest prosty: widząc i słysząc prawdziwą osobę, ufamy jej bardziej niż anonimowemu cytatowi pod stockowym zdjęciem.
Jakie są przykłady landing page’ów?
Landing page to maszyna do produkowania zaufania pod warunkiem, że każdy jej element pracuje na ten cel. Oto przykłady siedmiu, które budują je wzorcowo:
1. Shopify – prosta droga do własnego sklepu
Shopify od lat stawia na minimalizm, który jest siłą, nie słabością. Nagłówek komunikuje jedną rzecz: możesz uruchomić sklep za darmo. Formularz rejestracyjny wymaga podania wyłącznie adresu e-mail – to redukuje tarcie do absolutnego minimum. Niżej pojawiają się logotypy marek korzystających z platformy, co buduje natychmiastową wiarygodność. Według badań strony z logotypami znanych klientów zwiększają zaufanie odwiedzających i przekładają się na wyższe konwersje[11]. Shopify robi też coś mądrego: używa hierarchii przycisków CTA, wyróżniając główne działanie (start trialu) kontrastem i rozmiarem[12].
2. Airbnb – kalkulator zarobków jako hak
Landing page dla potencjalnych gospodarzy Airbnb otwiera się interaktywnym kalkulatorem, który na podstawie lokalizacji i typu nieruchomości pokazuje szacunkowy zarobek tygodniowy. To nie jest przypadek – personalizowane CTA konwertują o 202% lepiej niż niepersonalizowane[13]. Strona jest oszczędna wizualnie: minimalna liczba pól formularza (zaledwie trzy, reszta ukryta pod rozwijaniem), wyraziste CTA i sekcja z odpowiedziami na najczęstsze pytania. Całość uzupełnia informacja o programie AirCover, który chroni gospodarzy – klasyczny zabieg redukujący obawy i wzmacniający zaufanie[14].
3. Slack – logotypy zamiast tysiąca słów
Slack na swoim głównym landing page’u stawia na czytelny układ z jednym CTA i szczegółowymi wizualizacjami produktu. Kluczowym elementem budującym zaufanie jest jednak pasek z logotypami klientów – od Airbnb, przez Shopify, po Target. To technika, którą stosuje 37% najlepiej konwertujących stron[15]. Slack uzupełnia ją prawdziwymi cytatami użytkowników. Dzięki temu odwiedzający od razu widzi, że narzędzie jest sprawdzone przez firmy, którym sam ufa. Strona ładuje się błyskawicznie i działa równie dobrze na mobile, co na desktopie – a 83% ruchu na landing page’ach pochodzi dziś z urządzeń mobilnych[16].
4. Dropbox – minimalizm doprowadzony do perfekcji
Dropbox to jedna z najczęściej przywoływanych stron, jeśli chodzi o skuteczność prostoty. Biała przestrzeń, zwięzły nagłówek, jedno wyraźne CTA i nic więcej. Tego typu podejście sprawdza się, bo użytkownicy czytają zaledwie ok. 20% tekstu na stronie[17]. Skoro tak, lepiej powiedzieć mniej, ale celniej. Sekcja „Protect & Control” na podstronie biznesowej Dropboxa buduje zaufanie przez komunikaty o bezpieczeństwie danych i certyfikacjach, a to szczególnie ważne w SaaS, gdzie klient powierza firmie swoje pliki.
5. Wise – transparentność jako fundament zaufania
W branży finansowej zaufanie jest walutą droższą niż jakikolwiek kurs wymiany. Wise (dawniej TransferWise) rozumie to doskonale – landing page otwiera się interaktywnym kalkulatorem, który od razu pokazuje dokładną opłatę i kurs wymiany. Żadnych ukrytych marż, żadnych gwiazdek drobnym drukiem. Informacje o regulacjach i bezpieczeństwie są łatwo dostępne, a na stronie eksponowana jest liczba użytkowników (ponad 15 milionów) i oceny z Trustpilota[18]. Badania pokazują, że w sektorze finansowym strony stosujące transparentne komunikaty o bezpieczeństwie osiągają znacznie wyższe współczynniki konwersji niż te, które je pomijają[19].
6. Netflix – jedno zdanie, zero ryzyka
Netflix od lat testuje swój landing page i sprowadził go do formuły niemal ekstremalnie prostej: mocny nagłówek, jedno pole do wpisania e-maila i prosty komunikat zachęcający do zapisu. Strona celowo nie zawiera menu nawigacyjnego, co eliminuje rozproszenie i utrzymuje odwiedzającego w tunelu konwersyjnym. Tylko 16% landing page’ów rezygnuje z nawigacji, choć dane jasno pokazują, że jest to jedna z najskuteczniejszych taktyk konwersji[20].
7. Stripe – autorytet przez spokój
Stripe to platforma płatnicza, która obsługuje miliony firm na całym świecie, i jej landing page odzwierciedla to doświadczenie. Strona otwiera się odważnym, ale spokojnym nagłówkiem na gradientowym tle, po którym następują logotypy takich gigantów jak Amazon, Google i Shopify. Układ jest przejrzysty, typografia czytelna, a biel i przestrzeń dają poczucie profesjonalizmu i bezpieczeństwa. Stripe prezentuje konkretne dane i mockupy dashboardu, dzięki czemu potencjalny klient może sobie wyobrazić, jak produkt wygląda w użyciu, a to jedno z najskuteczniejszych narzędzi budowania zaufania w SaaS.
Zaufanie na landing page’u nie rodzi się z haseł reklamowych, lecz z konkretów – przejrzystych cen, prawdziwych opinii, czytelnego designu i braku ukrytych pułapek. Najlepsze strony docelowe nie próbują przekonywać na siłę; zamiast tego usuwają bariery, które stają między odwiedzającym a decyzją. Jeśli Twój landing page informuje, uspokaja i upraszcza, to jest na dobrej drodze do tego, by zaufanie przełożyć na konwersję.
FAQ
Przypisy
Formularz kontaktowy
Rozwijaj swoją markę

Razem z całym zespołem Cyrek Digital pomagam firmom w cyfrowej transformacji. Specjalizuje się w technicznym SEO. Na działania marketingowe patrzę zawsze przez pryzmat biznesowy.






