Spis treści

3 przykłady lejka marketingowego, które łączą marketing z realnym wynikiem biznesowym

11 lutego 2026
5 min.
Max Cyrek
Max Cyrek
3 przykłady lejka marketingowego, które łączą marketing z realnym wynikiem biznesowym

Jak w praktyce wygląda dobrze zaprojektowany lejek marketingowy? Jak prowadzić potencjalnych klientów od pierwszej interakcji aż po lojalność z pomocą konkretnych narzędzi i realnego scenariusza?

Jak lejek marketingowy łączy marketing z wynikami biznesowymi?

Wydajesz pieniądze na reklamy, tworzysz treści, prowadzisz social media, ale skąd wiesz, że to wszystko faktycznie działa? Badania pokazują, że zaledwie 44% dyrektorów marketingu potrafi przedstawić wskaźnik ROI dla swoich działań[1]. Przyczyna jest prosta: brakuje im narzędzia, które połączyłoby poszczególne aktywności marketingowe w jedną mierzalną całość.

Lejek marketingowy to model, który opisuje drogę konsumenta od pierwszego kontaktu z marką aż do zakupu i budowania lojalności[2]. Składa się z kilku etapów – świadomości, zainteresowania, rozważania, decyzji zakupowej i retencji – a każdy z nich odpowiada innemu poziomowi zaangażowania klienta[3]. Dzięki temu firma wie, na jakim etapie traci potencjalnych klientów, i może celowo naprawiać konkretne luki, zamiast strzelać na oślep.

To właśnie lejek sprawia, że marketing przestaje być „kosztem”, a zaczyna być inwestycją z policzalnym zwrotem. Wskaźnik ROI staje się realnie obliczalny dopiero wtedy, gdy wiesz, ile osób przeszło z etapu świadomości do zainteresowania, ile z zainteresowania do rozważania i ile ostatecznie kupiło[4]. Bez tego podziału marketing przypomina czarną skrzynkę: wkładasz pieniądze i czekasz na cud.

Lejek pozwala też precyzyjnie mierzyć wskaźniki efektywności na każdym etapie[5]:

  • Na górze lejka to zasięg i ruch na stronie.
  • W środku współczynnik konwersji leadów, czas spędzony na stronie, zaangażowanie w treści.
  • Na dole koszt pozyskania klienta (CAC), wartość życiowa klienta (LTV) i oczywiście sam wskaźnik ROI[6].

Idealnie LTV powinno być co najmniej trzykrotnie wyższe niż CAC – i to jest jeden z tych benchmarków, które lejek pozwala śledzić w czasie rzeczywistym[7].

Dzięki analizie danych na różnych etapach lejka firma może lepiej alokować zasoby marketingowe i sprzedażowe, koncentrując się na działaniach przynoszących największe korzyści[8]. Jeśli na przykład kampanie SEO generują ROI rzędu 500%, a reklama w tradycyjnych mediach tylko 50%, decyzja o przesunięciu budżetu nasuwa się sama[9].

Jak wyglądają przykłady lejków marketingowych?

Lejków marketingowych nie brakuje – na przestrzeni lat powstało kilkadziesiąt modeli dopasowanych do różnych branż, kanałów i typów odbiorców[10]. Różnią się liczbą etapów, nazewnictwem i stopniem złożoności, ale cel mają wspólny: zamienić anonimowego odbiorcę w płacącego klienta, a najlepiej w lojalnego ambasadora marki.

1. Model AIDA – klasyk, który wciąż działa

AIDA to akronim od czterech angielskich słów: Attention, Interest, Desire, Action – czyli uwaga, zainteresowanie, pragnienie i działanie[11]. Model sformułowany pod koniec XIX wieku przez E. St. Elmo Lewisa jest jednym z najstarszych narzędzi w marketingu, a mimo to wciąż stanowi fundament wielu strategii reklamowych[12]. Jego siła tkwi w prostocie: prowadzi odbiorcę przez cztery jasno zdefiniowane etapy, od pierwszego „zauważenia” marki po kliknięcie „kup teraz”.

Jak to wygląda w praktyce? Wyobraź sobie sklep z sojowymi świeczkami zapachowymi, który przygotowuje kampanię jesienno-zimowej kolekcji:

  • Na etapie uwagi publikuje na Instagramie efektowne zdjęcie płonącej świeczki przy oknie zalanym deszczem – zatrzymuje scrollującego użytkownika.
  • Na etapie zainteresowania prowadzi go na bloga, gdzie opisuje naturalne składniki i proces ręcznej produkcji.
  • Na etapie pragnienia pokazuje recenzje klientów i ograniczoną edycję zapachów dostępnych „tylko do wyczerpania zapasów”.
  • Na etapie działania kieruje na stronę produktową z przyciskiem zakupu i kodem rabatowym na pierwszy zakup. Każdy krok odpowiada kolejnemu etapowi lejka, a każdy etap można zmierzyć osobno.

AIDA ma oczywiście swoje ograniczenia – nie uwzględnia etapu posprzedażowego ani lojalności – dlatego z czasem doczekała się rozszerzeń takich jak AIDA+R (Retention, czyli zatrzymanie klienta) czy AIDA+S (Satisfaction, czyli satysfakcja)[13]. Mimo to bazowy model pozostaje doskonałym punktem wyjścia, szczególnie dla marek, które dopiero zaczynają myśleć o swoich działaniach w kategoriach lejka.

2. Model ToFu–MoFu–BoFu – lejek oparty na treściach

Jeśli AIDA mówi o emocjach i etapach psychologicznych, to model ToFu–MoFu–BoFu podchodzi do lejka od strony praktycznej: jakie treści serwować klientowi na każdym etapie, żeby przesunąć go bliżej zakupu[14]. ToFu (Top of the Funnel) to góra lejka, MoFu (Middle of the Funnel) – środek, a BoFu (Bottom of the Funnel) – dół. Każdy etap wymaga innego rodzaju contentu, innego tonu i innego celu.

Na etapie ToFu odbiorca często nawet nie wie, że ma problem – albo wie, ale nie szuka jeszcze rozwiązania. Firma przyciąga go treściami edukacyjnymi: artykułami blogowymi, infografikami, postami w mediach społecznościowych. Celem nie jest sprzedaż, lecz zbudowanie świadomości i przyciągnięcie ruchu.

Na etapie MoFu odbiorca już rozpoznał swoją potrzebę i porównuje opcje. Tu sprawdzają się webinary, e-booki, case studies, porównania produktów – treści, które budują zaufanie i pozycjonują markę jako eksperta.

Etap BoFu to moment decyzji: bezpłatne konsultacje, dema produktowe, kody rabatowe, opinie klientów – wszystko, co rozwiewa ostatnie obiekcje i prowadzi do konwersji[15].

Model ten szczególnie dobrze sprawdza się w content marketingu i marketingu B2B, gdzie cykl decyzyjny bywa długi, a klient potrzebuje wielu punktów styku z marką, zanim zdecyduje się na zakup. Główna zasada brzmi: nie próbuj sprzedawać na górze lejka. ToFu służy edukacji, MoFu budowaniu relacji, a BoFu domykaniu transakcji. Firmy, które próbują przeskoczyć etapy i od pierwszego kontaktu naciskają na sprzedaż, zwykle tracą potencjalnych klientów jeszcze zanim ci zdążą się zainteresować.

3. Consumer Decision Journey McKinsey – lejek, który przestał być lejkiem

W 2009 roku konsultanci McKinsey & Company zakwestionowali sam kształt lejka. Na podstawie badań obejmujących niemal 20 tysięcy konsumentów wykazali, że proces zakupowy nie jest liniowy – klienci nie „spływają” grzecznie z góry na dół, lecz krążą w pętli pomiędzy etapami[16]. Tak powstał Consumer Decision Journey, czyli ścieżka decyzyjna konsumenta.

Model McKinsey składa się z czterech faz:

  • wstępnego rozważania (initial consideration),
  • aktywnej oceny (active evaluation),
  • zakupu (closure),
  • doświadczenia posprzedażowego (post-purchase experience).

Co ciekawe, badania wykazały, że na etapie aktywnej oceny liczba marek branych pod uwagę przez konsumenta nie maleje – jak zakładał tradycyjny lejek – lecz rośnie. W kategorii samochodów średnia wzrastała z 3,8 do 6 marek, a w kategorii kosmetyków do pielęgnacji – z 1,5 do 3,3. To przewraca do góry nogami tradycyjne założenie, że marketing powinien jedynie „odfiltrowywać” marki na kolejnych etapach.

Ścieżka McKinsey ma formę okręgu, nie lejka, bo po zakupie klient wraca na początek – albo staje się lojalnym nabywcą, który pomija fazę aktywnej oceny i kupuje ponownie, albo rezygnuje z marki i rozpoczyna cały proces od nowa. Dla firm oznacza to jedno: równie ważne co pozyskanie klienta jest zadbanie o jego doświadczenie po zakupie.

Marketing bez struktury to wydawanie pieniędzy w ciemno, ale gdy jest oparty na lejku, zmienia się w inwestycję, którą da się policzyć, zoptymalizować i powtórzyć. Wybór konkretnego modelu zależy od branży, długości cyklu zakupowego i stopnia złożoności oferty – nie ma jednego uniwersalnego lejka pasującego do każdej firmy. Najważniejsze, żeby w ogóle zacząć myśleć o drodze klienta jako o procesie z mierzalnymi etapami, bo dopiero wtedy marketing przestaje być kosztem i zaczyna być silnikiem wzrostu.

FAQ

Przypisy

  1. https://salesrobots.pl/pl/artykul/lejek-sprzedazowy-co-to-jest-i-jak-go-zbudowac
  2. https://widoczni.com/blog/lejek-marketingowy-co-to/
  3. https://octamedia.pl/wiedza/lejek-marketingowy/
  4. https://www.artefakt.pl/blog/sem/mierzyc-roi-dzialan-marketingowych/
  5. https://widoczni.com/blog/lejek-marketingowy-co-to/
  6. https://arturjablonski.com/wskazniki-marketingowe-ktore-warto-mierzyc-i-jak-je-interpretowac/
  7. https://octamedia.pl/wiedza/lejek-marketingowy/
  8. https://widoczni.com/blog/lejek-marketingowy-co-to/
  9. https://icomseo.pl/blog/roi-return-on-investment-w-marketingu-jak-mierzyc-zwrot-z-inwestycji-w-dzialania-marketingowe/
  10. https://hellomarketing.pl/blog/lejek-sprzedazowy-w-e-commerce/
  11. https://kompan.pl/blog/model-aida-czym-jest-i-jakie-ma-zastosowanie-w-marketingu/
  12. https://virtal.pl/artykul/model-aida-w-marketingu/
  13. https://harbingers.io/blog/aida-w-marketingu
  14. https://www.otodom.pl/wiadomosci/profesjonalisci/tofu-mofu-bofu-chinszczyzna-czy-przepis-na-dobry-marketing
  15. https://www.otodom.pl/wiadomosci/profesjonalisci/tofu-mofu-bofu-chinszczyzna-czy-przepis-na-dobry-marketing
  16. https://keinogrupa.pl/co-to-jest-customer-journey-map-sciezka-klienta-120/

Formularz kontaktowy

Rozwijaj swoją markę

dzięki współpracy z Cyrek Digital
Wyslij zapytanie
Pola wymagane
Max Cyrek
Max Cyrek
CEO
"Do not accept ‘just’ high quality. Anyone can do that. If the sky is the limit, find a higher sky.”

Razem z całym zespołem Cyrek Digital pomagam firmom w cyfrowej transformacji. Specjalizuje się w technicznym SEO. Na działania marketingowe patrzę zawsze przez pryzmat biznesowy.

zobacz artykuły
Skontaktuj się ze mną
Masz pytania? Napisz do mnie.
Oceń tekst
Średnia ocena: artykuł nieoceniony. 0
Mapa strony