• Home
  • Baza wiedzy
  • Język korzyści w copywritingu, czyli sprzedaj to słowem

Język korzyści w copywritingu, czyli sprzedaj to słowem

Język korzyści to termin powszechnie znany w marketingu. Sprzedawcy chętnie używają tej sztuczki – rozmawiają z klientami, którzy spijają słowa z ich ust i szybko dokonują zakupu. Czy odtworzenie tego w marketingu online jest możliwe? Oczywiście. Właśnie dlatego język korzyści stał się narzędziem copywritingu.

Na czym polega język korzyści?

Wyobraź sobie, że kupujesz poduszkę. Sprzedawca podchodzi do Ciebie i mówi, że ta niebieska będzie najlepsza. Ty drapiesz się po głowie, bo przecież nie widzisz różnicy między poduszką niebieską a pięcioma innymi na półce.

Wówczas zadajesz sobie pytanie: "dlaczego miałbym wybrać niebieską poduszkę?".

Gdzie kryje się korzyść, o którą Ci chodzi?

Powtórzmy to raz jeszcze: "dlaczego miałbym wybrać niebieską poduszkę?".

Dobry sprzedawca od razu powie Ci dlaczego. Usłyszysz zatem: "niebieska poduszka jest wykonana ze specjalnego materiału, który sprawi, że będzie pan wyspany".

Chcesz być wyspany, więc kupujesz niebieską poduszkę.

Język korzyści w copywritingu

Oczywiście przykład zakupu niebieskiej poduszki jest dużym uproszczeniem języka korzyści. Gdyby jednak pokusić się o jego definicję brzmiałaby mniej więcej tak: język korzyści to metoda perswazji, która skupia się na korzyściach odbiorcy.

Zasadniczo język korzyści można ograniczyć do zadania sobie dwóch pytań.

1. Czym jest produkt, który chcę sprzedać?

2. Co ten produkt da klientowi?

Dobry copywriter nie ogranicza się jednak do tych dwóch pytań. Język korzyści powinien sięgać sedna potrzeby. Oznacza to, że należy określić, dlaczego oferowana korzyść jest dla klienta ważna. Powróćmy do niebieskiej poduszki.

"Niebieska poduszka jest wykonana ze specjalnego materiału, który sprawi, że będzie pan wyspany. Dzięki temu już nigdy nie spóźni się pan do pracy".

Widzisz różnicę? Klientowi w rzeczywistości nie chodzi o wyspanie – chodzi mu o to, aby wstawał na czas do pracy. Właśnie na tym powinien opierać się język korzyści w copywritingu.

Jak sprzedać słowem?

Język korzyści można zapisać za pomocą równania.

cecha + zaleta + korzyść + korzyść płynąca z korzyści = sprzedaż

Pamiętając o tym równaniu, sprzedasz słowem.

Co więcej, ilość korzyści płynących z korzyści powinna być niemal nieskończona. Pokaż klientowi, że niebieska poduszka jest nie tylko wygodna, ale również antyalergiczna, modna i idealnie dopasowana do jego stylu życia – a wszystko to ma przecież swoje sedno, prawdziwą korzyść. Przedstaw ją.

Ponadto możesz to równanie stosować nie tylko z zamiarem sprzedaży. Język korzyści jest na tyle uniwersalny, że może być nastawiony na różne cele, np. na zwiększenie zaufania do marki.

Język korzyści w copywritingu – na co zwrócić uwagę?

Dobry tekst nie jest złożony tylko z dwóch zdań, nawet jeśli zawierają wszystkie składowe przytoczonego równania. Niezwykle ważna jest również forma.

  • Używaj prostych zdań.
  • Unikaj ogólników i frazesów; nie pisz, że produkt jest najlepszy, tani i doskonały.
  • Zadbaj o przejrzystość tekstu za pomocą wyliczeń i odpowiedniej gradacji.
  • Przedstaw różne punkty widzenia; bądź wiarygodny.

Pamiętaj też, że nikt nie lubi nachalnej reklamy. Kiedy więc posługujesz się językiem korzyści, nie ograniczaj tekstu do samych korzyści. Pokaż odbiorcy, że wiesz, o czym piszesz, i chcesz mu po prostu pomóc – nie musi wiedzieć (a nawet nie powinien!), co jest Twoim prawdziwym celem.

Język korzyści w copywritingu, czyli sprzedaj to słowem