Spis treści

29 października 202516 min.
Max Cyrek
Max Cyrek

Jak personalizacja wpływa na lojalność klientów, Vinted i kontrole skarbówki oraz eBay i Skype acquisition, czyli lekcja o tym, że nie każde „połączenie” działa

Jak personalizacja wpływa na lojalność klientów, Vinted i kontrole skarbówki oraz eBay i Skype acquisition, czyli lekcja o tym, że nie każde „połączenie” działa

Coraz więcej Polaków wybiera zakupy w sieci, co wpływa na dynamiczny rozwój polskiego e-commerce. W tym kontekście Allegro niezmiennie pozostaje liderem wśród marketplace’ów, przyciągając kolejne grupy konsumentów. Platformy, takie jak Vinted muszą z kolei zmierzyć się z rosnącą kontrolą skarbówki. Dodatkowo pojawiła się nowa inicjatywa: Second-Hand IKEA w Polsce, która pokazuje jak zrównoważony e-commerce staje się coraz bardziej popularny, oferując konsumentom wygodny sposób na sprzedaż używanych mebli.

W tym newsletterze przeczytasz na temat:

Chcesz poznać więcej faktów z branży e-commerce? Obejrzyj najnowszy odcinek Aspektów Handlu:

Jak personalizacja wpływa na lojalność klientów?

personalizacja a lojalność klientów

Klienci wracają do marek, które traktują ich indywidualnie, a personalizacja komunikacji to klucz do zwiększenia sprzedaży i lojalności. Dzięki technikom takim jak rekomendacje, przypomnienia o zakupach czy ekskluzywne oferty dla stałych klientów, marki mogą podnieść wartość koszyka i zbudować silne relacje z konsumentami. 80% konsumentów chętniej dokonuje kolejnych zakupów u firm, które personalizują doświadczenia, co prowadzi do większych przychodów bez dodatkowych kosztów pozyskania nowych klientów.

TL;DR

Dlaczego jedni klienci kupują u Ciebie raz, a inni wracają bez patrzenia na cenę? W większości przypadków odpowiedź nie brzmi „mamy najlepszy produkt”, tylko „traktują mnie jak swojego klienta, nie jak ruch w Google Analytics”. Marki, które robią to dobrze, potrafią wygenerować nawet ~40% więcej przychodu z działań sprzedażowo-marketingowych niż konkurenci, którzy wysyłają wszystkim to samo[1].

Problem jest prosty: większość komunikacji wygląda „masowo”. Ten sam newsletter, ta sama reklama, ten sam rabat – konsument dostaje dziesiątki takich bodźców dziennie i zaczyna je ignorować. Ponad 60% klientów mówi wprost, że ma wrażenie, że firmy traktują ich jak numer w bazie, nie jak człowieka[2], w wyniku czego spadają otwieralność, klikalność, a przede wszystkim szansa na powrót.

I tu na scenę wchodzi personalizacja. Kiedy marka przypomina Ci o produkcie, który faktycznie kupiłeś, podsyła brakujący element do zestawu albo mówi „hej, przyszedł czas uzupełnić to, co zamawiałeś miesiąc temu”, klient może pomyśleć: „oni mnie rozumieją”. Potwierdzają to też dane – 71% konsumentów oczekuje dziś spersonalizowanych interakcji, a 76% irytuje się, gdy ich nie dostaje[3].

Z perspektywy psychologii personalizacja skraca tarcie. Nie każesz klientowi szukać, tylko podpowiadasz dokładnie to, co rozwiązuje jego sytuację tu i teraz. To daje poczucie, że marka pamięta historię zakupów i preferencje. 73% klientów mówi dziś, że doświadczenie, jakie daje firma, jest równie ważne jak sam produkt[4]. Innymi słowy, jeśli obsługa jest dobra i dopasowana, klient może zapłacić trochę więcej i zostać.

Potwierdzają to dane – prawie 80% konsumentów deklaruje, że jest bardziej skłonnych kupić ponownie u marki, która komunikuje się w sposób dopasowany do nich, a nie do „średniego klienta”[5]. Co więcej, ci sami ludzie częściej polecają tę markę dalej, a rekomendacje to najtańsze leady. Jeśli myślisz w kategoriach LTVA, czyli wartości życiowej klienta, to w tym kontekcie personalizacja generuje wyższy przychód na klienta bez dokładania kolejnego budżetu na pozyskanie.

To też kwestia utrzymania, nie tylko sprzedaży. 65% klientów mówi, że zostaje lojalnie przy firmie, jeśli firma potrafi komunikować się personalnie i reagować szybko; 72% lojalnie trzyma się marek, które rozwiązują ich sprawy sprawnie i bez przepychanek między działami[6]. To ważne, bo koszt zatrzymania klienta jest niższy niż koszt zdobycia nowego, więc lojalność to po prostu oszczędność.

Okej, ale co to znaczy „personalizować” w praktyce, bez milionowego projektu IT? Pomóc w tym mogą następujące techniki:

  • Rekomendacje „do kompletu” po zakupie, nie ogólne bestsellery.
  • Maile/SMS-y oparte o czas użycia produktu („kończy Ci się tusz do drukarki, chcesz kupić go ponownie”).
  • Dynamiczne treści na stronie: inny baner dla nowego klienta, inny dla stałego hurtowego.
  • Komunikaty lojalnościowe („Jesteś z nami 6 miesięcy – masz wcześniejszy dostęp do nowej kolekcji”).

To są rzeczy, które można podpiąć do istniejącego e-commerce i CRM zamiast przepisywać firmę od zera. Należy jednak pamiętać, że personalizacja nie działa w próżni. Klient oczekuje jednocześnie szybkości, przewidywalności i ochrony danych. 65% klientów mówi, że zostanie przy marce, jeśli ta potrafi dopasować ofertę do nich, ale 71% jednocześnie wymaga jasności, co dzieje się z ich danymi[7]. Personalizacja to narzędzie do zmniejszania kosztu utrzymania klienta, podbijania wartości koszyka i budowania bazy powracających ludzi, którzy nie uciekają przy pierwszej promocji konkurencji

Coraz więcej Polaków wybiera zakupy w sieci

Polacy i zakupy w sieci

Wzrost liczby e-kupujących w Polsce jest widoczny: już 69,7% osób w wieku 16-74 lata dokonuje zakupów online, a dostęp do Internetu stał się podstawową infrastrukturą. E-commerce zyskuje na znaczeniu, a zmiany w sposobie podłączenia do sieci i większa wygoda transakcji mobilnych sprawiają, że zakupy online stały się codziennością. Przesunięcie oczekiwań konsumentów spowodowane rosnącą cyfryzacją i powszechnym dostępem do internetowych usług publicznych zmusza firmy do dostosowania się do wymagań szybkości, dostępności i wygody. Z kolei rosnąca popularność zagranicznych marketplace’ów sprawia, że lojalność klientów opiera się teraz głównie na doświadczeniu, a nie asortymencie.

TL;DR

Według najnowszych danych GUS, już 69,7% osób w wieku 16–74 lata zrobiło zakupy przez Internet w ostatnich 12 miesiącach, co oznacza o 2,3 pkt proc. więcej niż rok wcześniej, a więc realny skok w skali całego kraju[8]. Prawie 7 na 10 dorosłych Polaków to klienci online i nie jest to „młodzież z TikToka”, a cała populacja zakupowa. Rynek osiągnął stabilny zasięg rzędu ~78–80% internautów kupujących online, co oznacza, że praktycznie każdy, kto korzysta z sieci, kupuje w sieci[9].

Dlaczego statystyki tak rośną? Dostęp do Internetu jest już praktycznie infrastrukturą krytyczną, jak prąd i woda. W 2025 r. 96,2% gospodarstw domowych w Polsce ma internet, o 0,3 pkt proc. więcej rok do roku[10]. Zmienia się też sposób podłączenia – Internet mobilny przejął pałeczkę od stacjonarnego, zaś udział szerokopasmowych łączy mobilnych wzrósł do 78,2%, a stacjonarnych spadł do 70,3%[11]. Dowodzi to, ze zakupy dzieją się z telefonu, z kanapy, z busa, od ręki.

Zacierają się też bariery mentalne. Polacy przyzwyczaili się, że rzeczy „załatwia się online” – nie tylko buty czy kabel HDMI, ale też podatki albo sprawy urzędowe. Już 61,1% osób deklaruje, że załatwiało usługi administracji publicznej przez Internet w ostatnich 12 miesiącach (i to nie tylko w dużych miastach, choć tam jest to wyższe, 66,6%)[12] [13]. Oznacza to przesunięcie oczekiwań: skoro mogę ogarnąć sprawę urzędową z telefonu, to nie będę akceptował sklepu, który każe mi dzwonić na infolinię, żeby zmienić adres dostawy.

W miastach zakupy online robi 73,8% mieszkańców, na wsi 63,7%[14]. Luka jest widoczna, ale zwęża się rok do roku, więc „dowożenie Internetu na wieś” staje się realnym wzrostowym silnikiem dla e-commerce. W niektórych regionach (np. na Mazowszu) udział kupujących online w miastach przekracza 80%, a są też makroregiony wiejskie, gdzie do sieci zakupowej dochodzi już ponad 70% mieszkańców[15].

Coraz więcej kupujących zna i korzysta z zagranicznych marketplace’ów. W badaniach Gemius i IAB widać, że rozpoznawalność platform takich jak AliExpress czy Amazon sięga 87%, Temu – 80%, a 41% kupujących robi zakupy w serwisach zagranicznych[16]. Jeżeli sprzedajesz „standardowy towar z Chin”, klient ma jedno kliknięcie do oryginału. Lojalność trzeba więc budować nie asortymentem (bo on jest kopiowalny globalnie), tylko doświadczeniem: szybkość dostawy, obsługa, dostępność części/serwisu, bezproblemowe zwroty.

Kobiety i mężczyźni kupują online praktycznie na podobnym poziomie (52% vs 48% w strukturze e-kupujących), a kategorie nie kończą się na modzie – to także sprzęt, AGD, części samochodowe, ubezpieczenia, produkty używane[17]. Dochodzimy tu do momentu dojrzałości rynku: według analityków Gemius 2025 celem nie jest już „pozyskać kogoś, kto nigdy nie kupował online”, tylko „utrzymać uwagę klienta, który kupuje online wszędzie i ma porównanie”. 78% badanych deklaruje zakupy online, więc to już nie gra o zasięg, tylko o retencję i preferencję[18].

Co to znaczy dla biznesu? Jeśli nie działasz w Internecie, po prostu nie istniejesz dla większości dorosłych kupujących. Jeśli jesteś już online, ale grasz jak w 2019 (ten sam komunikat dla wszystkich, brak dopasowania, brak opcji mobilnej płatności jednym kliknięciem), to nie konkurujesz tylko ze sklepem 5 ulic dalej. Konkurujesz z tym, że klient w sekundę znajdzie to samo na marketplace globalnym, z darmową dostawą i notyfikacją o statusie przesyłki.

Rozwój i potencjał polskiego e-commerce

rozwój i potencjał polskiego e-commerce

Klienci wracają do zakupów, ale preferują wygodę e-commerce, gdzie szybkość i krótka ścieżka decyzyjna są kluczowe. Mimo wzrostu sprzedaży offline, kanały online nadal rosną szybciej, z silnym wzrostem zakupów na platformach handlowych, takich jak Allegro, które stają się pierwszym miejscem zakupu. Zmieniające się zachowania konsumentów oznaczają, że firmy muszą dostosować swoje strategie sprzedaży do marketplace’ów, poprawiając dostępność, logistykę i obsługę, aby sprostać oczekiwaniom klientów.

TL;DR

Klienci wrócili do zakupów, ale niekoniecznie do sklepów jako takich. Co to oznacza? Prostą rzecz – klienci stawiają na wygodę, szybkość i maksymalnie krótką ścieżkę decyzyjną jaką oferuje im e-commerce. I jest to duża zmiana, którą widać jednocześnie w danych sprzedażowych i w zachowaniu kupujących.

Dane GUS pokazują, że sprzedaż detaliczna we wrześniu 2025 była wyższa o 6,4% rok do roku w cenach stałych (rok temu było -3%)[19]. Szczególnie mocno odbiły kategorie uznaniowe, czyli takie, których nie kupujesz „bo musisz”, tylko „bo chcesz”: odzież i obuwie +20,5% r/r, meble/RTV/AGD +16,1%, samochody +15%[20]. To oznacza, że Polacy nie tylko kupują jedzenie i paliwo, ale też odświeżają szafę, mieszkanie i garaż, czyli czują trochę luzu finansowego, m.in. dzięki realnemu wzrostowi płac.

Kanały online nadal rośną szybciej niż cała reszta. Wartość sprzedaży internetowej we wrześniu była o 8,8% wyższa niż rok temu, a udział e-commerce w sprzedaży ogółem podskoczył z 8,9% do 9,0%[21], więc nawet przy odbiciu offline klienci cały czas korzystają z kanałów cyfrowych. Widać też przesunięcie popytu w stronę dóbr trwałych i stylu życia (dom, auto, ubrania), a nie tylko tanich, powtarzalnych koszyków, co oznacza, że e-commerce przestaje być wyłącznie miejscem do polowania na okazję cenową, a staje się kanałem pierwszego wyboru nawet dla większych zakupów.

Klienci coraz rzadziej zaczynają zakupy od Google. Jeszcze parę lat temu ścieżka wyglądała: wpisuję frazę → porównuję sklepy → klikam w reklamę → kupuję. Teraz tak robi już mniejszość. Prawie połowa Polaków zaczyna ścieżkę zakupową od marketplace’ów, a nie od wyszukiwarki. W badaniu „Customer Journey 2025” aż 45% respondentów mówi, że startuje od platform handlowych, a Google spada do 19%[22] [23]. Liderem pozostaje Allegro, które jest pierwszym krokiem dla ok. jednej trzeciej kupujących i faktycznym miejscem podjęcia decyzji zakupowej, a także rośnie tzw. „compressed commerce” – 44% badanych zamyka zakup tego samego dnia, często wręcz w tej samej sesji[24].

Co to znaczy operacyjnie? Dwie rzeczy.

Po pierwsze – jeśli Twoja strategia sprzedaży opiera się na SEO i własnym sklepie jako głównym wejściu, to grasz coraz bardziej pod prąd zachowań klientów. Marketplace przestaje być tylko dodatkowym kanałem, a staje się miejscem, gdzie klienci zaczynają w ogóle myśleć o produkcie.

Po drugie – logistyka i obsługa po zakupie stają się elementem oferty, a nie zapleczem. Skoro 44% ludzi kupuje w jednej sesji[25], to oczekują, że dostępność, cena, opinie, czas dostawy i polityka zwrotu będą czytelne natychmiast. Jeżeli nie umiesz tego pokazać (albo masz bałagan zwrotowy lub niejasną gwarancję), to nie wejdziesz nawet do ich shortlisty.

Konsument ma pieniądze i kupuje sporo online, ale nie ma cierpliwości. Nie chce Twojej marki, chce rozwiązania teraz, co premiuje sprzedawców, którzy:

  • są tam, gdzie klient zaczyna (marketplace, social media, krótkie video),
  • umieją zamknąć transakcję w jednej interakcji,
  • nie zawodzą w fulfilmencie.

Reszta będzie mówić, że „popyt słaby i marże zjadają platformy”. Popyt jest, ale kanał dystrybucji przestał być neutralny i sam stał się produktem.

Allegro niezmiennym liderem wśród marketplace’ów

Allegro liderem wśród marketplace'ów

Allegro stało się głównym punktem startu dla polskich konsumentów w procesie zakupowym, zastępując Google jako wyszukiwarkę produktów. Aż 45% Polaków rozpoczyna zakupy na marketplace, z czego 36% bezpośrednio na Allegro. Klienci oczekują pełnej informacji o produkcie bez konieczności wychodzenia z platformy, co zmienia sposób, w jaki firmy muszą prezentować swoje oferty. Aby utrzymać konkurencyjność, sprzedawcy powinni dostosować swoje strony produktowe na Allegro, dbając o jasne informacje, szybszą realizację zamówień i budowanie lojalności klientów.

TL;DR

W polskim e-commerce to nie Google jest „początkiem Internetu”. Stało się nim Allegro.

Nowe dane z raportu „Customer Journey 2025” przygotowanego przez Minds&Roses pokazują, że prawie połowa kupujących online zaczyna poszukiwanie produktu nie od wyszukiwarki, tylko od marketplace’u. 45% badanych wchodzi najpierw na platformę handlową, a wśród nich 36% wprost na Allegro[26]. Google jest dopiero drugie z wynikiem 19%, strony sklepów własnych zebrały 7, a porównywarki cenowe i serwisy ogłoszeniowe odpowiednio 4% i 3%[27] [28].

Jeszcze kilka lat temu model wyglądał tak: szukam w Google → przeglądam sklepy → porównuję → może kupię. Teraz: wchodzę na Allegro → sprawdzam dostępne opcje → kupuję. Allegro stało się całym lejkiem: pierwszym kliknięciem, porównywarką, opiniami, ceną, dostępnością i checkoutem.

Aż 31% kupujących mówi, że to właśnie na Allegro podjęło finalną decyzję zakupową, a 43% osób, które zaczęły tam zakupy, dokonuje zakupu właśnie tam[29]. Nawet ci, którzy startują w Google, często kończą na Allegro – 41% z nich finalizuje transakcję na tej platformie[30]

Allegro zaczyna wyglądać jak wyszukiwarka e-commerce. Firma mówi wprost: w szczytach ruchu użytkownicy wpisują nawet 2000 zapytań produktowych na sekundę w wewnętrzną wyszukiwarkę platformy, a prawie połowa klientów zaczyna od wpisania konkretnego produktu, czyli przychodzi już z intencją „chcę X, pokaż najlepszą ofertę teraz”, a nie „pokaż mi inspiracje”[31]. Kolejne ~25% nie szuka po frazie, tylko chodzi po kategoriach w menu jak po katalogu[32].

Dodajmy do tego fakt, że 44% konsumentów finalizuje zakup tego samego dnia, w którym zaczęło szukać produktu, a prawie 1/5 ludzi kupuje praktycznie natychmiast[33]. Nie ma już długiego researchu, porzucenia koszyka na tydzień, przypominajek mailowych i powrotu „na spokojnie”. Jeśli oferta, dostępność, dostawa i opinie nie są widoczne od razu – odpadasz, bo klient nie będzie wracał.

Raport pokazuje, że platforma zyskała udziały jako punkt startu zakupów m.in. w chemii domowej (+10 p.p.), artykułach dla zwierząt (+8 p.p.), motoryzacji (+6 p.p.), ale też w kategoriach bardzo specyficznych jak kolekcje i sztuka (+8 p.p.)[34]. To ważne: klient idzie tam już nie tylko po „kabel do telefonu”, ale po karmę dla psa, środki czystości i części do auta, czyli rzeczy powtarzalne.

Konsument oczekuje pełnej informacji „na miejscu”, bez wychodzenia do Google po recenzję czy do producenta po specyfikację. 79% kupujących mówi, że chce mieć komplet danych o produkcie tam, gdzie właśnie kupuje – opis, parametry, opinie, dostępność, czas dostawy, gwarancję, politykę zwrotu – wszystko na jednej karcie produktu[35]. Jeśli muszę szukać dalej, to znaczy, że oferta jest słaba.

Allegro stało się dla Polaków „sklepo-wyszukiwarką”. Jak się do tego przygotować?

  • Myśl o karcie produktu na Allegro jak o swojej stronie produktowej (PDP), nie jak o ogłoszeniu. Jeśli klient musi wyjść z Allegro, żeby się dowiedzieć „czy to będzie pasować do X”, to przegrałeś.
  • Klient kupuje w jednej sesji i nie będzie czekał dzień na odpowiedź, czy to jest „na stanie u dostawcy”. Musisz wystawić jasne dane: ile sztuk, skąd jedzie, kiedy u niego, za ile.
  • Jeżeli sprzedajesz asortyment, który ma też 15 innych sprzedawców, to gra toczy się o widoczność pierwszej oferty. Walczysz parametrami realizacji (wysyłka tego samego dnia, punktowość dostaw, oceny konta), nie tylko ceną.
  • Systematycznie zbieraj recenzje od realnych kupujących, odpowiadaj na negatywy spokojnie i technicznie, pokazuj, że rozwiązujesz problem.
  • Zamiast „Latarka LED 1200 lm”, pisz „Latarka 1200 lm do biegania nocą / prac serwisowych / kempingu – wodoodporna IPX…”. Ludzie szukają jasnych rozwiązań.
  • Jeśli w Q&A pod ofertą co trzeci komentarz to „czy to pasuje do modelu XYZ?” – zidentyfikuj wzór i wklej tę informację w opis/tabelę kompatybilności.
  • Klient musi wiedzieć, co się stanie, jeśli będzie niezadowolony. „14 dni na zwrot, kurier po stronie sprzedawcy, wymiana na inny rozmiar bez kosztu” to solidne argumenty sprzedażowe.
  • Wykorzystaj Allegro do zdobycia klienta, ale nie pozwól, żeby Allegro zatrzymało relację. Dołącz FAQ, kartę serwisową, instrukcję użytkowania, QR do rozszerzonego poradnika, rejestracja gwarancji rozszerzonej, żeby po zakupie klient kojarzył Twoją markę i nazwę sklepu.
  • Segmentuj ofertę – tanie towary wystawiaj na marketplace, rzeczy unikalne u siebie. Allegro służy do przejęcia intencji zakupowej, nie do oddania całej marży.
  • Przygotuj się mentalnie na to, że pierwsze kliknięcie klienta nie wydarzy się już u Ciebie. Nie budujesz lejka „jak ściągnąć ruch na stronę”, tylko „jak wygrać moment decyzji tam, gdzie ta decyzja się dziś wydarza”.
  • Monitoruj kategorie, w których Allegro właśnie rośnie, nawet jeśli „to nie nasza półka historycznie”. Jeżeli sprzedajesz coś powtarzalnego, to znaczy, że Allegro może przejąć Ci klienta nie jedną transakcją, tylko rytuałem zakupowym. Lepiej tam być niż patrzeć, jak subskrypcja lojalności buduje się komuś innemu.
  • Jeżeli Allegro to punkt startu ścieżki zakupowej dla zauważalnej części kupujących, to nieobecność tam nie jest „oszczędnością procenta”, a utratą wejścia do koszyka w ogóle.

Marketplace stało miejscem, gdzie klient w ogóle zaczyna myśleć o zakupie. Jeśli Twój model sprzedaży dalej zakłada, że ruch organiczny wejdzie z fraz produktowych do Twojego sklepu, porówna, zapisze się na newsletter i wróci za tydzień, to grasz według zasad z poprzedniej dekady.

Vinted i kontrole skarbówki

vinted i kontrole skarbówki

Dyrektywa DAC7 wprowadza obowiązek raportowania przez platformy sprzedażowe takich jak Vinted, Allegro i OLX aktywnych sprzedających do urzędów skarbowych. Fiskus sprawdza, czy sprzedaż dotyczy prywatnych rzeczy, czy działalności handlowej, co może skutkować koniecznością zapłaty podatku dochodowego, VAT-u i składek ZUS. Jeśli regularnie sprzedajesz, lepiej zarejestrować działalność niż narażać się na ryzyko kar i zaległości podatkowych.

TL;DR

Od 2024 r. w UE działa dyrektywa DAC7, która zmusza platformy typu Vinted, Allegro, OLX do raportowania do fiskusa, kto aktywnie sprzedaje. Do urzędów skarbowych trafiają konkretne listy użytkowników, którzy w danym roku: przekroczyli pewien próg aktywności – najczęściej mówi się o minimum 30 transakcjach lub przychodzie powyżej 2 tys. euro rocznie; część źródeł interpretuje to jako „30 transakcji i ponad 2 tys. euro”[36] [37] [38].

Urzędy skarbowe zaczęły masowo dzwonić i wysyłać wezwania do aktywnych sprzedających z Vinted. Ludzie opisują sytuacje typu „miałem ~40 tys. zł obrotu w rok, kazali przyjść i wyjaśnić”, a część dostaje od razu decyzję o dopłacie podatku za poprzednie lata. Skarbówka potrafi porównać historię sprzedaży z Vinted z wpływami na konto i sprawdzać to nawet do 5 lat wstecz[39] [40].

O co pyta fiskus? O dwie rzeczy:

  • Czy to była wyprzedaż rzeczy z szafy lub domu, czyli sprzedaż prywatna?
  • Czy to już jest faktycznie działalność handlowa, ale bez rejestracji?

Jeżeli urząd uzna, że to drugie (na co wskazują regularność, skala, obrót rzędu kilkudziesięciu tysięcy zł rocznie), to traktuje osobę jak przedsiębiorcę, co wiąże się z koniecznością zapłaty podatku dochodowego, potencjalnie VAT-u, a w skrajnym scenariuszu obowiązek opłacenia składek ZUS[41] [42].

Nie znaczy to, że każda osoba, która sprzeda 30 rzeczy, od razu ma płacić PIT. Sprzedaż prywatna używanych przedmiotów po minimum 6 miesiącach od zakupu jest co do zasady zwolniona z podatku dochodowego. Jeśli sprzedajesz kurtkę kupioną rok temu, fiskus uznaje to za pozbycie się rzeczy, a nie biznes. Obowiązek zapłaty podatku pojawia się, gdy sprzedajesz rzeczy, które posiadasz krócej niż pół roku (wtedy PIT wynosi 12% od zysku, a więc różnicy między ceną zakupu a sprzedaży) albo jeśli robisz handel „na obrocie”, czyli kupujesz taniej, sprzedajesz drożej i robisz to seryjnie[43] [44].

Dlaczego to w ogóle ruszyło teraz? Główne powody są dwa:

  • Administracja skarbowa dostała automatycznie gotową bazę „najaktywniejszych” sprzedających – nie musi już ich wyszukiwać ręcznie na platformach.
  • Szara strefa handlu odzieżą/elektroniką online stała się realną konkurencją dla normalnych sklepów i e-commerce, więc presja polityczna, żeby to ucywilizować, jest duża.

Jeżeli zatem faktycznie tylko wyprzedajesz swoją szafę, trzymaj dowody zakupu i notuj daty, żeby pokazać, że sprzedajesz rzeczy używane po czasie.

Jeżeli sprzedajesz regularnie i kupujesz rzeczy specjalnie na handel, to udawanie, że to nie biznes, właśnie przestało działać. Urząd ma Twoje liczby z platformy, więc bezpieczniej jest wejść w działalność (choćby nierejestrowaną z limitem przychodu miesięcznego), niż czekać na wezwanie.

Second-Hand IKEA w Polsce

second-hand ikea w Polsce

IKEA uruchomiła platformę second-hand, umożliwiającą sprzedaż używanych mebli marki IKEA. Program oparty jest na gospodarce o obiegu zamkniętym, z zachętami dla sprzedających, takimi jak dodatkowy bonus w postaci e-karty zakupowej. Platforma buduje zaufanie i bezpieczeństwo transakcji, koncentrując się na zrównoważonym cyklu życia produktów i oferując klientom tańsze meble oraz ułatwiony dostęp do usług.

TL;DR

IKEA uruchomiła własny marketplace z używanymi meblami marki własnej[45]. Platforma Second-hand IKEA działa jak serwis ogłoszeniowy, ale zamknięty tylko na produkty IKEA – możesz wystawić szafkę, stół, regał z poprzedniej kolekcji albo model, którego już nie ma w sprzedaży, dodać zdjęcia i opis, dogadać odbiór z kupującym, a system sam dociągnie specyfikację produktu i zdjęcia techniczne z bazy IKEA, więc ogłoszenia wyglądają „sklepowo”, a nie jak rozmazane fotki z korytarza[46] [47].

Na starcie dostęp jest ograniczony do członków programu lojalnościowego IKEA Family[48] [49]. Firma nie chce tylko pośredniczyć w sprzedaży kanapy między dwiema osobami – chce wiedzieć, który produkt krąży w obiegu, w jakiej kondycji i w jakiej cenie, żeby budować pełny cykl życia mebla. Mówi wprost, że to element strategii gospodarki o obiegu zamkniętym (circular economy) i rozwijania usług cyfrowych, po testach m.in. w Hiszpanii, Norwegii i Portugalii. Polska jest jednym z pierwszych rynków, gdzie format wchodzi szerzej[50].

Sprzedający może dostać pieniądze przelewem albo przyjąć e-kartę refundacyjną IKEA. Jeśli weźmie e-kartę, dostaje +5% wartości ekstra do wykorzystania przy kolejnych zakupach w IKEA, co buduje pętlę: sprzedajesz używane meble IKEA → nie wypływasz z pieniędzmi „w świat”, tylko wracasz z bonem, który motywuje Cię do kolejnych zakupów u nich[51].

Warto też zauważyć, że IKEA miała już wcześniej usługę „Oddaj i Zyskaj”: można było wstępnie wycenić np. krzesła albo regał, przywieźć je zmontowane do sklepu, dostać kartę refundacyjną i zostawić mebel, który lądował potem w dziale okazji[52]. Ten model był jednak buybackowy – IKEA odkupuje i sprzedaje dalej. Nowa platforma idzie krok dalej: to już nie tylko wykup przez sieć handlową, tylko pełnoprawny marketplace peer-to-peer, ale hostowany przez markę, na jej zasadach i z jej infrastrukturą zaufania[53].

Pokazuje to, że second-hand przestał być niszą. W kategorii mody już dawno wygrały platformy takie jak Vinted, które zamieniły handel używanymi ubraniami w pełnoprawny kanał zakupowy klasy średniej. Ludzie nie mają problemu, żeby kupić sofę czy stół z drugiej ręki, pod warunkiem że zaufają źródłu i ogarną logistykę. IKEA wykorzystuje dwa fakty:

  • w Polsce rotacja mebli IKEA jest gigantyczna – są setki tysięcy sztuk w obiegu wtórnym rocznie na grupach i serwisach ogłoszeniowych;
  • klienci już teraz dogadują się w prywatnych kanałach „sprzedam KALLAX”, tylko bez żadnej struktury bezpieczeństwa dla obu stron.

Marka po prostu wchodzi między nich i formalizuje ten obrót, zamiast pozwalać, żeby cała wartość (pieniądze, kontakt, klient, insight produktowy) uciekała do zewnętrznych platform.

Branża meblowa ma gigantyczny problem ze zrównoważeniem cyklu życia produktu, ponieważ utylizacja mebli jest droga, a presja klimatyczna i surowcowa tylko rośnie. IKEA od lat komunikuje cele związane z cyrkularnością, np. zachęcanie klientów do naprawiania, wymiany części, kupowania mebli „z drugiej szansy” i wydłużania życia rzeczy zamiast wyrzucania po przeprowadzce. Teraz dostaje do ręki twarde narzędzie, które można pokazać regulatorom i opinii publicznej: nie tylko mówimy o odpowiedzialności środowiskowej, my realnie utrzymujemy obrót używanym produktem, i to w skali kraju.

Jest to też atak wyprzedzający na klasyczny rynek ogłoszeniowy i platformy recommerce. Jeżeli jesteś OLX-em albo lokalnym marketplace’em z meblami, to nagle konkurujesz nie tylko ceną i liczbą ofert, ale zaufaniem do marki, programem lojalnościowym i bonusem zakupowym, którego nie jesteś w stanie odtworzyć. A jeśli jesteś samą IKEA, to dostajesz coś jeszcze: masz kontakt do obu stron transakcji i możesz im sprzedać kolejne rzeczy (akcesoria, części zamienne, dostawę, montaż).

Dla klienta marketplace IKEA oznacza tańsze meble z mniejszym ryzykiem, dla sprzedającego łatwy zbyt i bonus w kartach zakupowych, a dla IKEA kontrolę nad całym cyklem życia produktu, retencję klienta i bardzo mocny argument ESG.

eBay i Skype acquisition, czyli lekcja o tym, że nie każde „połączenie” działa

W 2005 roku eBay zainwestował w Skype z nadzieją na stworzenie platformy, która połączy handel internetowy z rozmowami online. Choć idea wydawała się interesująca, w praktyce okazało się, że dwa różne modele biznesowe i potrzeby użytkowników nie zgrały się ze sobą. Poznaj historię eBay i Skype acquisition i sprawdź dlaczego nie każde “połączenie” działa.

Przypisy

  1. https://www.mckinsey.com/capabilities/growth-marketing-and-sales/our-insights/the-value-of-getting-personalization-right-or-wrong-is-multiplying
  2. https://www.salesforce.com/small-business/what-are-customer-expectations/
  3. https://www.csgi.com/insights/are-you-truly-personalizing-customer-experience-cx/
  4. https://www.salesforce.com/small-business/what-are-customer-expectations/
  5. https://adamconnell.me/personalization-statistics/
  6. https://www.salesforce.com/news/stories/customer-spending/
  7. https://www.salesforce.com/news/stories/customer-spending/
  8. https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/nauka-i-technika-spoleczenstwo-informacyjne/spoleczenstwo-informacyjne/spoleczenstwo-informacyjne-w-polsce-w-2025-r-%2C2%2C15.html?contrast=black-yellow
  9. https://e-biznes.pl/raport-e-commerce-w-polsce-2024-stabilny-odsetek-polskich-internautow-kupujacych-online/?k=r&r=2024
  10. https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/nauka-i-technika-spoleczenstwo-informacyjne/spoleczenstwo-informacyjne/spoleczenstwo-informacyjne-w-polsce-w-2025-r-%2C2%2C15.html?contrast=black-yellow
  11. https://www.telko.in/gus-lacz-mobilne-skutecznie-zabieraja-klientow-uslug-stacjonarnego-internetu
  12. https://inwestycje.pl/biznes/odsetek-kupujacych-przez-internet-wzrosl-do-697/
  13. https://www.telko.in/gus-lacz-mobilne-skutecznie-zabieraja-klientow-uslug-stacjonarnego-internetu
  14. https://inwestycje.pl/biznes/odsetek-kupujacych-przez-internet-wzrosl-do-697/
  15. https://inwestycje.pl/biznes/odsetek-kupujacych-przez-internet-wzrosl-do-697/
  16. https://nowymarketing.pl/nminsights-gemius-opublikowal-raport-e-commerce-w-polsce-2024/
  17. https://nowymarketing.pl/nminsights-gemius-opublikowal-raport-e-commerce-w-polsce-2024/
  18. https://gemius.com/documents/81/RAPORT_E-COMMERCE_2025.pdf
  19. https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ceny-handel/handel/dynamika-sprzedazy-detalicznej-we-wrzesniu-2025-r-%2C14%2C130.html?contrast=yellow-black&
  20. https://bigdata.rynekpierwotny.pl/newshub/informacje-rynkowe/gus-sprzedaz-detaliczna-ceny-stale-wzrosla-o-64-rr-we-wrzesniu-konsensus-68-38826/
  21. https://wgospodarce.pl/informacje/152993-sprzedaz-detaliczna-nie-do-konca-sprostala-oczekiwaniom
  22. https://media.allegro.pl/430803-platformy-handlowe-coraz-czesciej-punktem-startowym-zakupow-online-allegro-na-czele
  23. https://www.pap.pl/mediaroom/platformy-handlowe-coraz-czesciej-punktem-startowym-zakupow-online-allegro-na-czele
  24. https://www.dlahandlu.pl/e-commerce/jesienny-krajobraz-w-e-commerce-eksperci-komentuja-nowe-dane%2C162583.html
  25. https://nowymarketing.pl/customer-journey-2025-online-najchetniej-kupujemy-na-marketplaceach-raport/
  26. https://media.allegro.pl/430803-platformy-handlowe-coraz-czesciej-punktem-startowym-zakupow-online-allegro-na-czele
  27. https://www.forbes.pl/biznes/raport-customer-journey-2025-o-zakupach-online-jak-kupuja-polacy/nd6m0my
  28. https://spidersweb.pl/2025/10/gdzie-zaczynaja-sie-zakupy-w-sieci.html
  29. https://wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/platformy-handlowe-coraz-czesciej-punktem-startowym-zakupow-online-allegro-na-czele/09dpq3t
  30. https://spidersweb.pl/2025/10/gdzie-zaczynaja-sie-zakupy-w-sieci.html
  31. https://spidersweb.pl/2025/10/gdzie-zaczynaja-sie-zakupy-w-sieci.html
  32. https://biznes.interia.pl/polska-agencja-prasowa/news-platformy-handlowe-coraz-czesciej-punktem-startowym-zakupow%2CnId%2C22434134
  33. https://www.forbes.pl/biznes/raport-customer-journey-2025-o-zakupach-online-jak-kupuja-polacy/nd6m0my
  34. https://nowymarketing.pl/customer-journey-2025-online-najchetniej-kupujemy-na-marketplaceach-raport/
  35. https://media.allegro.pl/430803-platformy-handlowe-coraz-czesciej-punktem-startowym-zakupow-online-allegro-na-czele
  36. https://ewp.pl/skarbowka-zaglada-na-vinted-i-inne-platformy-30-transakcji-wystarczy-by-trafic-pod-lupe-fiskusa/
  37. https://biznes.interia.pl/finanse/news-handlujacy-na-vinted-pod-lupa-fiskusa-na-forach-sprzedawcow%2CnId%2C22430725
  38. https://www.pit.pl/aktualnosci/uwazaj-sprzedajac-w-sieci-wystarczy-30-transakcji-by-znalezc-sie-pod-lupa-skarbowki-1011340
  39. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kontrole-na-Vinted-Kiedy-trzeba-zaplacic-podatek-9024255.html
  40. https://biznes.interia.pl/finanse/news-handlujacy-na-vinted-pod-lupa-fiskusa-na-forach-sprzedawcow%2CnId%2C22430725
  41. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kontrole-na-Vinted-Kiedy-trzeba-zaplacic-podatek-9024255.html
  42. https://biznes.interia.pl/finanse/news-handlujacy-na-vinted-pod-lupa-fiskusa-na-forach-sprzedawcow%2CnId%2C22430725
  43. https://www.pit.pl/aktualnosci/uwazaj-sprzedajac-w-sieci-wystarczy-30-transakcji-by-znalezc-sie-pod-lupa-skarbowki-1011340
  44. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kontrole-na-Vinted-Kiedy-trzeba-zaplacic-podatek-9024255.html
  45. https://secondhand.ikea.com/pl/p
  46. https://www.ikea.com/pl/pl/newsroom/corporate-news/platforma-second-hand-ikea-juz-w-polsce-od-dzis-klubowicze-ikea-family-moga-latwo-i-z-korzyscia-sprzedawac-uzywane-meble-pubafc83450/?
  47. https://www.euronews.com/business/2025/01/28/ikea-looks-to-expand-second-hand-furniture-offering-after-test-success
  48. https://www.ikea.com/pl/pl/newsroom/corporate-news/platforma-second-hand-ikea-juz-w-polsce-od-dzis-klubowicze-ikea-family-moga-latwo-i-z-korzyscia-sprzedawac-uzywane-meble-pubafc83450/?
  49. https://www.dlahandlu.pl/raporty-i-analizy/resellerzy-podbijaja-rynek-allegro-i-ikea-to-tylko-ostatnie-przyklady%2C162628.htm
  50. https://www.bankier.pl/wiadomosc/IKEA-otwiera-wlasny-second-hand-Do-kupienia-wiele-uzywanych-mebli-9028377.htm
  51. https://secondhand.ikea.com/pl/p
  52. https://www.ikea.com/pl/pl/circular/buy-back/
  53. https://www.bankier.pl/wiadomosc/IKEA-otwiera-wlasny-second-hand-Do-kupienia-wiele-uzywanych-mebli-9028377.htm

Formularz kontaktowy

Rozwijaj swoją markę

dzięki współpracy z Cyrek Digital
Wyslij zapytanie
Pola wymagane
Max Cyrek
Max Cyrek
CEO
"Do not accept ‘just’ high quality. Anyone can do that. If the sky is the limit, find a higher sky.”

Razem z całym zespołem Cyrek Digital pomagam firmom w cyfrowej transformacji. Specjalizuje się w technicznym SEO. Na działania marketingowe patrzę zawsze przez pryzmat biznesowy.

zobacz artykuły
Skontaktuj się ze mną
Masz pytania? Napisz do mnie.
Oceń tekst
Średnia ocena: artykuł nieoceniony. 0
Mapa strony