Ten sam ChatGPT, ta sama marka, dwie różne odpowiedzi. Co to znaczy dla Twojego SEO?


Dwie osoby zadają ChatGPT to samo pytanie o tę samą kategorię produktów. Pierwsza dostaje odpowiedź pełną odsyłaczy do Forbes, TechRadar i blogów branżowych. Druga – linki prosto do stron producentów, ich cenników i dokumentacji. To celowy efekt dwóch zupełnie różnych modeli językowych pracujących pod jedną etykietą „ChatGPT”. Pokrycie cytowań między nimi wynosi zaledwie 7%. Dla marki to oznacza, że w środku najpopularniejszego chatbota świata istnieją dwa równoległe wszechświaty widoczności – i strategia obecności w jednym nie działa w drugim.
Co dokładnie pokazuje badanie i czemu dwa modele tej samej firmy widzą Internet inaczej?
Marcowe badanie firmy Writesonic, opublikowane 9 marca 2026 roku, przeanalizowało 119 rozmów z ChatGPT przy 50 promptach (czyli zapytaniach do AI) z 16 różnych kategorii biznesowych. Badacze wyciągnęli z nich 532 zapytania składowe (fan-out, czyli mniejsze pytania, na które model rozbija oryginalny prompt), 7896 wyników wyszukiwania internetowego i 1161 cytowań – każde sklasyfikowali jako „pierwsza strona” (czyli prowadzące na własną stronę marki) lub „trzecia strona” (czyli prowadzące na recenzje, blogi, Reddit, media)[1].
Wynik podstawowy zaskakuje swoim rozstrzałem. GPT-5.4 Thinking, wersja premium modelu ChatGPT, kieruje 56% swoich cytowań na własne strony marek. GPT-5.3 Instant, model domyślny dla wszystkich zalogowanych użytkowników ChatGPT, robi to tylko w 8% przypadków[2]. Co istotne, pokrycie się cytowań między tymi dwoma modelami przy tych samych pytaniach wynosi zaledwie 7%[3]. Na 22 z 50 testowanych pytań pokrycie wyniosło dokładnie 0% – te same zapytania, ten sam indeks wyszukiwania, ale całkowicie różne odpowiedzi co do tego, które źródła zasługują na uwagę[4].
Dlaczego tak się dzieje? Powodem jest fundamentalnie różny sposób działania obu modeli. GPT-5.3 Instant generuje średnio jedno zapytanie wyszukiwania na pojedynczy prompt – działa jak klasyczna wyszukiwarka, której zadaniem jest znaleźć odpowiedź wśród publicznie dostępnych treści[5]. GPT-5.4 Thinking generuje natomiast średnio 8,5 zapytania na każdy prompt, korzystając z dwuetapowej logiki[6]. W pierwszej fazie używa operatora „site:” (czyli komendy ograniczającej wyszukiwanie do konkretnej domeny – np. „site:klaviyo.com pricing email marketing 2026”), żeby przeszukać bezpośrednio strony konkretnych marek. W drugiej fazie weryfikuje zebrane informacje na platformach recenzyjnych typu G2 czy Capterra. Obrazując: GPT-5.3 czyta blogowe artykuły o Twojej marce, GPT-5.4 wchodzi na Twoją stronę, czyta cennik i porównuje z opiniami klientów.
Konsekwencje tej różnicy są widoczne w konkretnych liczbach. GPT-5.3 buduje 32% swoich cytowań na blogach i artykułach – czołowe domeny to Forbes (15 cytowań), TechRadar (10) i Tom’s Guide (10)[7]. GPT-5.4 idzie w przeciwnym kierunku: strony główne marek odpowiadają za 22% cytowań, strony cenników za 19%, strony produktowe za 10%[8]. Najbardziej spektakularna różnica dotyczy stron cenników – GPT-5.3 zacytował tylko 4 cenniki we wszystkich 49 sesjach z aktywnym wyszukiwaniem internetowym, podczas gdy GPT-5.4 zacytował ich 138[9]. To oznacza, że marki, które chowają cennik za przyciskiem „skontaktuj się z nami”, są w GPT-5.4 niemal niewidoczne dla zapytań porównawczych.
Co więcej, na pytaniach typu „X kontra Y kontra Z” (na przykład „HubSpot vs Salesforce vs Pipedrive”) GPT-5.3 nie zacytował ani jednej strony marki w całym badaniu – wszystkie cytowania prowadziły na zewnętrzne porównania i recenzje[10]. GPT-5.4 zacytował strony marek w 83–100% przypadków na tych samych zapytaniach[11]. Innymi słowy, kiedy konsument porównuje produkty w darmowym ChatGPT i widzi listę zewnętrznych recenzji – ten sam konsument w ChatGPT Plus widzi cenniki, opisy funkcji i dokumentację techniczną prosto od producentów.
Najbardziej istotna jest informacja o tym, jak każdy model dociera do swoich źródeł. Dla GPT-5.3 około 47% cytowań pochodzi z domen, które rankują w pierwszej dziesiątce Google’a – co oznacza, że klasyczne SEO wciąż ma istotne znaczenie dla widoczności w domyślnym modelu ChatGPT[12]. Dla GPT-5.4 jest odwrotnie: 75% cytowanych domen nie pojawia się w wynikach Google’a ani Binga dla tego samego zapytania użytkownika[13]. Model premium omija klasyczne wyszukiwarki i odwiedza marki bezpośrednio – jeśli zna je z danych treningowych albo z obecności na platformach weryfikacyjnych typu G2.
Drugorzędna, ale ważna obserwacja dotyczy aktualności treści. GPT-5.3 wybiera tylko 6% wyników z ostatnich 30 dni, podczas gdy poprzednia wersja modelu (GPT-5.2) brała ich 33%[14]. To znacznie ograniczona „świeżość” – marki, które chcą być cytowane w domyślnym ChatGPT, muszą publikować na zaufanych zewnętrznych domenach (Forbes, TechRadar, Tom’s Guide), bo własne, świeżo dodane artykuły z większym prawdopodobieństwem zostaną pominięte.
Aktualizacja kwietniowa Writesonic dodała trzeci model do porównania – GPT-5.5 Thinking. Ten najnowszy model cytuje strony marek w 47% przypadków, czyli o 10 punktów procentowych mniej niż GPT-5.4, ale wciąż 4 razy więcej niż GPT-5.3[15]. Zmiana wynika ze spadku użycia operatora „site:” – z 40,5% wszystkich zapytań w GPT-5.4 do 12,6% w GPT-5.5[16]. Trend ogólny pozostaje ten sam: modele wnioskujące (Thinking) preferują strony marek, modele szybkiej odpowiedzi (Instant) – treści zewnętrzne.
Co ta zmiana oznacza dla marketerów i jak budować strategię GEO przy dwóch równoległych modelach?
Strategia generatywnej optymalizacji wyszukiwania (GEO – Generative Engine Optimization, czyli działania mające zwiększyć widoczność marki w odpowiedziach AI) musi być dwutorowa. Tor pierwszy obejmuje GPT-5.3 i całą rzeszę użytkowników darmowego ChatGPT – tu strategia opiera się na obecności w mediach branżowych i klasycznym SEO. Tor drugi obejmuje GPT-5.4, GPT-5.5 i użytkowników płatnych planów – tu liczy się jakość własnych treści na stronie marki. Te dwa torowiska wymagają różnych narzędzi, różnych zespołów i różnych mierników sukcesu.
Dla widoczności w GPT-5.3 trzeba zdobyć cztery rzeczy:
- Regularne wzmianki redakcyjne na czterech głównych domenach, które dominują w cytowaniach domyślnego modelu – Forbes, TechRadar, Tom’s Guide oraz wątki na Reddicie, przy czym chodzi o realne wzmianki redakcyjne, a nie treści sponsorowane.
- Silne pozycje w klasycznym SEO – 47% cytowań GPT-5.3 to domeny rankujące w Google’u, więc ranking wciąż ma znaczenie.
- Profile na platformach recenzyjnych: G2, Capterra, Trustpilot, Sitejabber.
- Świadoma strategia digital PR jako stała część budżetu marketingowego.
Dla widoczności w GPT-5.4 i GPT-5.5 priorytety są zupełnie inne. Pierwszą rzeczą jest publicznie dostępny na stronie cennik. Strona „skontaktuj się z nami” zamiast niego to strzał w stopę – model dosłownie odwiedza tę stronę, nie znajduje liczb i przechodzi do konkurenta, który publikuje swoje stawki.
Drugą rzeczą jest dobrze ustrukturyzowana strona produktowa z opisem funkcji, parametrów, integracji i przypadków użycia – wszystko serwowane jako statyczny HTML, nie generowane przez JavaScript po stronie przeglądarki, bo modele AI nie wykonują JavaScriptu. Trzecią – strony porównawcze własne („nasze rozwiązanie kontra konkurent X”), bo model GPT-5.4 wprost szuka takich treści za pomocą operatora „site:”.
Modele LLM (Large Language Models, czyli duże modele językowe takie jak ChatGPT) nie wykonują kodu JavaScript przy odwiedzaniu stron[17]. Wszystkie istotne treści – ceny, funkcje, porównania – muszą być w czystym, statycznym HTML-u. Strony oparte na frameworkach typu React czy Vue, gdzie treść ładuje się dopiero w przeglądarce użytkownika, są dla AI niewidoczne. To wymóg techniczny, który wciąż nie jest realizowany przez wiele nowoczesnych stron, mimo że jest podstawą widoczności w obu modelach ChatGPT.
Dwa modele wymagają osobnych pomiarów, bo łączna metryka „widoczność w ChatGPT” jest w praktyce uśrednianiem dwóch zupełnie różnych zjawisk. Każda agencja zajmująca się GEO powinna raportować widoczność osobno dla GPT-5.3 i osobno dla GPT-5.4 – a klient, którego marka dominuje w jednym modelu, może być całkowicie niewidoczna w drugim. Marki monitorujące tylko domyślny ChatGPT (czyli darmowy GPT-5.3) tracą obraz tego, co widzą decydenci B2B – którzy w większości używają płatnych subskrypcji ChatGPT Plus, Team, Enterprise i mają domyślnie dostęp do GPT-5.4 i GPT-5.5.
Klienci darmowego ChatGPT to w większości użytkownicy szukający informacji ogólnych – researchu, porównań, prostych odpowiedzi. Klienci płatnego ChatGPT to częściej decydenci biznesowi, profesjonaliści w branży B2B, ludzie pracujący w korporacjach. Dla marek, których odbiorcami są decydenci zakupowi w B2B, model premium ma większe znaczenie niż domyślny – mimo że obsługuje znacznie mniejszą liczbę użytkowników. Dla marek konsumenckich proporcje są odwrotne. Każda marka musi sama określić, który tor jest dla niej ważniejszy, i odpowiednio rozdzielić budżet.
Polskie marki mogą już dziś mierzyć ruch z ChatGPT w Google Analytics 4 – ChatGPT dodaje parametr utm_source=chatgpt.com do większości cytowanych linków (89% w GPT-5.4, 82% w GPT-5.5)[18]. Wystarczy ustawić segment z tym parametrem, żeby zobaczyć skalę ruchu z chatbota. Polski rynek wciąż jest w fazie wczesnej adopcji ChatGPT, więc konkurencja o cytowania jest mniejsza niż na rynkach anglojęzycznych.
Pojawienie się dwóch różnych modeli z dwoma różnymi mechanizmami cytowania w jednym produkcie redefiniuje podstawowe założenie GEO. Do tej pory branża traktowała każdą platformę AI jako jeden kanał z jedną logiką. Teraz wiemy, że nawet w obrębie jednej platformy mogą działać dwie zupełnie odmienne reguły. Marki, które przygotują strategię na ten poziom różnorodności, będą widoczne. Marki, które będą trzymać się jednej uniwersalnej taktyki, zaczną stopniowo znikać z odpowiedzi tej połowy użytkowników, której model akurat nie pasuje do ich strategii.
Przypisy
- ↑https://nobsmarketplace.com/blog/chatgpts-default-and-premium-models-cite-almost-entirely-different-sources-heres-what-the-data-shows
- ↑https://www.jarredsmith.com/blog/your-brand-is-being-judged-by-two-different-chatgpts-and-most-marketers-dont-know-which-one
- ↑https://www.getpassionfruit.com/blog/how-llms-search-for-citations-what-they-look-for-and-what-they-actually-find
- ↑https://www.getpassionfruit.com/blog/how-llms-search-for-citations-what-they-look-for-and-what-they-actually-find
- ↑https://www.searchenginejournal.com/chatgpts-default-premium-models-search-the-web-differently/569594/
- ↑https://www.searchenginejournal.com/chatgpts-default-premium-models-search-the-web-differently/569594/
- ↑https://www.searchenginejournal.com/chatgpts-default-premium-models-search-the-web-differently/569594/
- ↑https://www.searchenginejournal.com/chatgpts-default-premium-models-search-the-web-differently/569594/
- ↑https://www.getpassionfruit.com/blog/how-llms-search-for-citations-what-they-look-for-and-what-they-actually-find
Formularz kontaktowy
Rozwijaj swoją markę

Specjalista SEO z ponad 12-letnim doświadczeniem w budowaniu strategii widoczności marek w wyszukiwarkach. Head of SEO w Cyrek Digital, a od 2024 roku również lider zespołu Performance Marketingu. Odpowiada za planowanie działań SEO w oparciu o dane, analizę algorytmów Google oraz skuteczne wdrażanie synergii między działaniami SEO, Google Ads i content marketingiem.
Skutecznie łączy analityczne podejście z komunikacją zespołową — wspiera specjalistów w tworzeniu zoptymalizowanych treści, które przekładają się na wysokie pozycje w SERP-ach i realny wzrost konwersji. Ekspert w zakresie technicznego SEO, optymalizacji contentu, researchu słów kluczowych oraz integracji danych z narzędzi takich jak GA4, GSC czy Looker Studio.