Spis treści
Sztuczna inteligencja i marketing – marzec 2026


Prezentujemy wybór najważniejszych, najciekawszych i najbardziej wstrząsających wiadomości ze świata AI i marketingu z marca 2026.
Osiągnięcia
Urzędnicy na pewno korzystają ze sztucznej inteligencji, choć nie wszyscy się do tego przyznają. Ministerstwo Cyfryzacji postanowiło wyjść temu naprzeciw i opublikowało „Przewodnik po Sztucznej Inteligencji dla Administracji Publicznej”.
Polski rząd przyjął ustawę o sztucznej inteligencji powołującą Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, która będzie mogła nakładać kary za niezgodne z prawem wykorzystanie SI.
Jeden eksabajt to milion terabajtów. Dane w takiej skali ma przetwarzać centrum danych CloudFerro, które powstanie w Łodzi.
Sztuczna inteligencja bardzo pomaga w medycynie (np. ostatnio pomogła opracować nowe antybiotyki i pchnęła do przodu badania nad leczeniem chorób dotychczas uznawanych za nieuleczalne), ale w tym wypadku jest poważnym zagrożeniem, ponieważ jest w stanie generować obrazy rentgenowskie tak dobre, że nabierają się na nie nawet doświadczeni radiolodzy.
Meta planuje zwolnić 20% kadry, bo musi z czegoś sfinansować rozwój AI. Może pieniądze zaoszczędzone na pensjach firma Marka Zuckerberga wyda na poprawę działania swoich agentów AI, ale na pewno będzie musiała je wydać na kary – Meta i Google przegrały proces, który wytoczyła im dwudziestolatka, która uzależniła się od zaprojektowanych przez firmy aplikacji.
Przynajmniej na chwilę odpoczniemy od AI slopu – OpenAI zamknęło Sorę, SI do generowania filmów, i to mimo faktu, że trzy miesiące wcześniej podpisało gigantyczną umowę z Disneyem. Może Sam Altman dostrzegł większe pieniądze we współpracy z amerykańskim wojskiem?
Czym jest World? Co ma wspólnego z kryptowalutami, cyberlibertarianizmem, „epoką inteligencji” i Samem Altmanem? Na te i inne pytania próbuje odpowiedzieć artykuł opublikowany w piśmie „AI & Society”.
Google zapowiedziało algorytm TurboQuant i ceny RAM na świecie spadły. Oby był lepszy niż obecne, bo na razie wyszukiwarka często cytuje samą siebie, a przy okazji zmyśla, co jest źródłem wielu bolączek dla branży SEO.
Elon Musk połączył SpaceX i xAI, chce stworzyć własne półprzewodnikowe imperium i znów poluzował smycz Grokowi.
Nvidia nie zainwestuje 100 miliardów dolarów w OpenAI.
Trudności
Comiesięczny kącik „AI odbiera ludziom pracę”:
- Jeden ekspert powie tak, a drugi powie nie – z analiz rynku wynika, że zawody, które miały być zastąpione przez AI, świetnie sobie radzą, ale z drugiej strony osoby takie jak dr Łukasz Bolikowski, Chief AI Officer w Comarch, twierdzą, że codzienność ludzi pracujących w owych zawodach ulegnie diametralnej zmianie.
- Akt o Sztucznej Inteligencji (znany też jako AI Act) reguluje m.in. kwestie wykorzystania AI w rekrutacji pracowników, co oznacza, że działy HR będą musiały dostosować się do nowych przepisów.
- Ekonomista Anton Korinek twierdzi, że AI zabierze ludziom pracę, ale bezpiecznie mogą się czuć aktorzy i sportowcy. Autor tego tekstu powątpiewa jednak w przewidywania pana Korinka, ponieważ uznał on, że William Szekspir był „tylko” siecią neuronową.
- Okazuje się, że osoby, które korzystają z SI w pracy, są bardziej narażone na wypalenie zawodowe.
- Ktoś korzystający z AI zabierze ci pracę.
- AI powinno należeć do pracowników, a nie inwestorów i menedżerów.
Kiedyś nauczyciele i profesorowie uczyli, jak nie popełniać błędów, ale wiele wskazuje, że wraz z upowszechnieniem się sztucznej inteligencji, będą musieli się przestawić na uczenie, jak popełniać błędy i jak sobie z nimi radzić. Do tego muszą mierzyć się z wieloma trudnościami, a jedną z największych jest przekonanie uczniów, że nauka ma sens. Można powiedzieć, że od zawsze było to problem, ale obecnie przybrał on rozmiary wręcz gargantuiczne – kiedyś młodzi ludzie mówili, że znajdą odpowiedzi w internecie, teraz mówią, że na ich pytania odpowie sztuczna inteligencja. Różnica jest fundamentalna, bo przy poszukiwaniu odpowiedzi w sieci WWW, uczniowie, siłą rzeczy, muszą wykonać jakąś pracę intelektualną np. żeby oddzielić wartościowe źródła od bzdur. W przypadku sztucznej inteligencji niejednokrotnie cedują proces myślowy na czatbota, co rodzi wiele problemów, na które nie mamy jeszcze rozwiązań. Tak w skrócie można podsumować historię Petera C. Bakera, który postanowił zostać nauczycielem już po upowszechnieniu się AI. Tak w dużym skrócie można też podsumować wrażenia innych nauczycieli, którzy robią, co mogą, by ocalić umiejętność krytycznego myślenia u swoich uczniów.
Jeden z wielu dowodów, że żyjemy w cyberpunku – bot Alibaby kopał kryptowaluty, ale ogólnie kopanie kryptowalut przestaje się opłacać, bo ceny energii elektrycznej rosną, m.in. z powodu jej zużycia przez SI (wojna USA i Izraela z Iranem też dołożyła swoją cegiełkę).
O tym, że do treningu i utrzymania SI trzeba ogromnych ilości energii elektrycznej wiadomo nie od dziś. Ile faktycznie prądu trzeba, żebyś mógł zapytać czatbota, czy kupić białe, czy czarne buty?
Gracze (jak na razie) krytykują wykorzystanie AI w grach komputerowych, ale studia i tak po cichu próbują ją implementować – dowiedziono, że użyto jej w „Crimson Desert”, głośne też było zwolnienie Maxa Hejtmánka, tłumacza „Kingdom Come: Deliverance 2” z czeskiego na angielski, którego w ramach optymalizacji kosztów zastąpiło AI. A i jeszcze Nvidia próbuje „poprawiać” grafiki za pomocą sztucznej inteligencji, co też spotkało się z krytyką. Czas pokaże, jakie to będzie miało skutki, ale znając zachłanność szefów i często fatalne warunki pracy w branży gamedev, można przypuszczać, że nie skończy się z korzyścią dla graczy i twórców, ale przynajmniej inwestorzy zarobią.
O militarnym wykorzystaniu sztucznej inteligencji pisaliśmy w tej serii wielokrotnie, ale wojna USA i Izraela z Iranem ujawnia nowe, a na pewno pokazuje, że SI jest w stanie realizować wojskowe cele bardzo szybko, a także pokazuje, że Pentagon we współpracy z firmami AI najpierw myśli o efektywności, a później, jeśli starczy czasu, o etyce.
Coraz więcej czatbotów ignoruje polecenia i robi zakazane rzeczy.
Perspektywy
Czy sztuczne inteligencje potrafią myśleć? Badania przeprowadzone na modelu Centaur dowodzą, że raczej nie.
Co wspólnego mają sztuczna inteligencja i mleko? Odpowiedzi tutaj. A w tym miejscu znajdziecie odpowiedź na pytanie, co łączy AI i ciepłownictwo. Mało wam? To jeszcze polecamy materiał o tym, co łączy SI i budownictwo.
Bartosz Gabiś z Antyweb pojechał na targi elektroniczne MWC w Barcelonie i donosi – jutro należy do robotów.
Papież Leon XIV ogłosił krucjatę przeciwko maszynom. Uwierzyliście? Czasy są takie, że można uwierzyć we wszystko, ale to jeszcze nie czas na dżihad butleriański – na razie głowa Kościoła Katolickiego ograniczyła się do potępienia czatbotów i ich fatalnego wpływu na zdrowie psychiczne dzieci.
Od początku sztucznej inteligencji jako dziedziny wiedzy wiele mówi się o etyce i moralności, ale czy naprawdę szefowie z Doliny Krzemowej przejmują się tymi pojęciami i ich praktycznym zastosowaniem? Pozostawmy jednak to pytanie na boku, a skupmy się na samej etyce – Mateusz Wielgosz, autor bloga Węglowy szowinista, stawia ważne pytanie: kto kształtuje moralność sztucznej inteligencji? Na myśl przychodzi np. Sam Altman, może też Elon Musk, ale prawdziwie ważna postać na tym polu woli przebywać w cieniu – mowa o Amandzie Askell, szkockiej filozofce, która zajmuje się „wychowaniem” AI w Anthropic.
Autor tego tekstu jest tak stary, że pamięta czasy, gdy Pamelę Anderson określano jako sztuczną i plastikową, więc tym bardziej się cieszy, że obecnie jest ona chwalona za naturalność i akceptację ludzkich wad, czego dowodzi w nowej kampanii marki Aerie (która jednocześnie krytykuje wykorzystanie AI w modzie).
Sztuczna inteligencja zmienia to, co od zawsze interpretowaliśmy jako ludzkie – jedną z tych rzeczy jest seksualność. Czy można się czuć pociąg seksualny do czatbota? Historie użytkowników Repliki i badania prowadzone przez światowe uniwersytety dowodzą, że tak.
Choć poszczególne warianty języka angielskiego nie różnią się między sobą tak jak poszczególne warianty języka arabskiego (człowiek posługujący się arabskim-maghrebskim może mieć poważne problemy ze zrozumieniem kogoś używającego arabskiego-irackiego), faktem jest, że różnice między poszczególnymi odmianami mogą być znaczące. Teraz dochodzi do nich nowa – angielski sztucznointeligencyjny.
Vibe coding już się opatrzył, a co powiedziecie na fizykę wibracji (ang. vibe physics)? Nie, nie mamy tutaj na myśli działu fizyki zajmującego się wibracjami, a podejściem do pracy – przeczytajcie historię Matthew Schwartza, profesora fizyki na Harvardzie, który wespół z Claude Opus 4.5 w dwa tygodnie napisał artykuł naukowy z zakresu fizyki wysokich energii, co bez pomocy czatbota zajęłoby mu rok.
Pisał o tym już Platon w „Fajdrosie” i wiedzieli to starożytni Rzymianie, ale dopiero popularyzacja AI, a zwłaszcza generowanych przez nią tekstów, przypomniała nam, że mowa czasami wygrywa z pismem, a na pewno jest bardziej ludzka i wprawia nasze mózgi w ruch, który ustaje w kontakcie z SI.
Skoro mowa o piśmie – czy w przyszłości możemy jeszcze spodziewać się indywidualnych głosów w szeroko pojętej literaturze, jeśli AI będzie kończyć za nas zdania?
Ciężkie czasy nadchodzą dla literatury. Nikt nie chce wydawać debiutantów (bo nie wiadomo, czy inwestycja się zwróci), nikt nie chce czytać (bo nie oferują takiej ilości bodźców jak np. TikTok), nikt na książkach nie zarabia (a zwłaszcza autorzy), a jeśli już ktoś ma z tego pieniądze, to tylko dystrybutor. Do tego wszyscy chcą pisać książki, a na pewno je generują z pomocą AI – to ostatnie stało się powodem wycofania Amazona ze sponsorowania festiwalu książki w Paryżu, ponieważ Francuski Związek Księgarzy oskarżył firmę, że chce zalać rynek pozycjami generowanymi przez SI. Tego rodzaju „literatura” już jest z nami i jest coraz lepsza w imitowaniu prawdziwych osób – najlepszym dowodem na to jest fakt, że wydawcy w USA i Wielkiej Brytanii (gdzie pisarze protestują i zachęcają do używania znaku potwierdzającego, że książkę napisał żywy człowiek) dopiero niedawno wycofali „Shy Girl” Mii Ballard, choć już wcześniej pojawiały się doniesienia, że książka może być niemal w całości wygenerowana przez AI.
Formularz kontaktowy
Rozwijaj swoją markę

Zajmuje się copywritingiem od 2020 roku, zaś pisaniem od 2010, co znalazło swój wyraz w jednej powieści, trzech książkach poetyckich i kilkudziesięciu artykułach opublikowanych w różnych mediach. Interesuje się content writinigiem, storytellingiem i rolą narzędzi AI we współczesnym copywritingu.