Otwierasz Google na telefonie i prawie połowy ekranu już nie ma. Tak teraz wygląda wyszukiwarka


Średnio co druga osoba, która wpisuje pytanie w Google na telefonie, dostaje zajmującą prawie pół ekranu odpowiedź sztucznej inteligencji. Jeśli pytanie jest informacyjne, AI Overview pochłania nawet 48 % powierzchni mobilnego ekranu i 42 % na komputerze. Tradycyjne wyniki organiczne, które od ponad dwóch dekad były punktem odniesienia dla SEO, przestają być widoczne bez przewijania w dół. To zmiana, która już dziś powoduje konkretne spadki ruchu i wymaga od marketerów zupełnie nowego podejścia do strategii widoczności.
Co dokładnie pokazują nowe dane Stackmatix i Botify o powierzchni AI Overviews?
Według raportu Stackmatix z marca 2026 roku, opartego na danych Botify z czwartego kwartału 2024 roku, AI Overviews zajmują 42 % powierzchni ekranu na komputerach stacjonarnych i 48 % na urządzeniach mobilnych[1]. To proporcje liczone do tak zwanej linii zgięcia (above the fold, czyli części strony widocznej bez przewijania – nazwa pochodzi od pierwszej strony gazety, gdzie najważniejsze treści zawsze były nad miejscem złożenia papieru). Dla użytkownika na telefonie oznacza to, że pierwsze, co widzi po wpisaniu zapytania, to odpowiedź wygenerowana przez sztuczną inteligencję, a żeby dotrzeć do klasycznych „dziesięciu niebieskich linków”, musi celowo zjechać niżej.
Jak ujmuje ALM Corp w swojej analizie z marca 2026 roku, 81 % zapytań wywołujących AI Overview jest wykonywanych na urządzeniach mobilnych[2], a tam efekt zasłonięcia jest najwyższy. Krótko mówiąc, większość ruchu trafia tam, gdzie AI zajmuje najwięcej miejsca. Wordstream w aktualizacji z kwietnia 2026 wprost pisze, że dwie trzecie wszystkich zapytań w Google jest wykonywanych z telefonów, a większość z nich generuje AI Overview, który dla 50 % użytkowników mobilnych staje się ostateczną odpowiedzią[3].
Skala obecności AI Overviews rośnie szybko. Jeszcze w lutym 2025 roku narzędzie pojawiało się w około 31 % zapytań śledzonych przez BrightEdge[4]. Do lutego 2026 roku ten wskaźnik dotarł do 48 %[5], a w okresach szczytowych przekraczał połowę. Wzrost nie jest liniowy – przyspieszył w połowie 2025 roku, przekroczył próg 40 % w czerwcu i zmierzał ku 50 % na koniec roku[6]. Inaczej mówiąc, zasłonięcie ekranu rośnie nie tylko dlatego, że AI Overview zajmuje więcej miejsca, ale też dlatego, że pojawia się w coraz większej liczbie zapytań.
Co się dzieje z liczbą kliknięć w wynikach organicznych? Konsekwencje są jednoznaczne i policzone. Na zapytaniach z AI Overview wskaźnik kliknięć (CTR – click-through rate, czyli stosunek osób, które zobaczyły wynik, do osób, które w niego kliknęły) spada z 1,76 % do 0,61 %[7], co stanowi spadek o 65 %. Pew Research Center w kontrolowanym badaniu na 68 000 zapytań potwierdził, że liczba względnych kliknięć spadła o 46,7 % w obecności AI Overview[8]. Stackmatix w badaniu 300 000 słów kluczowych znalazł korelację między obecnością AI Overview a spadkiem CTR o 34,5 % dla stron na pierwszej pozycji[9]. Każda metodologia daje nieco inne liczby, ale kierunek wszystkich badań jest ten sam.
Skala zjawiska różni się drastycznie między branżami. Według danych Stackmatix obrazujących rozkład AI Overviews: technologia B2B notuje pojawienie się AI Overview w 70 % zapytań[10], zdrowie – w około 50 %[11], finanse – w 25–32 %[12], e-commerce – w zaledwie 4 %[13].
Ostatnia liczba zasługuje na uwagę. Według Stackmatix wskaźnik 4 % dla e-commerce spadł z 29 % w momencie pierwszego wdrożenia AI Overviews[14]. Google najwyraźniej zauważył, że zapytania zakupowe wymagają kliknięcia w stronę sklepu, żeby transakcja w ogóle się odbyła – i stopniowo wycofuje AI Overview z tej kategorii. Dla detalistów to dobra wiadomość, dla wydawców treści informacyjnych – zła.
Warto dodać kontekst rynkowy. Według Gartnera do końca 2026 roku 25 % ruchu organicznego ma przejść do chatbotów AI i asystentów głosowych[15]. To strukturalna zmiana, której nie da się zatrzymać działaniami operacyjnymi w starym rozumieniu SEO. Stackmatix wprost nazywa to „permanentną restrukturyzacją wymagającą strategicznej adaptacji we wszystkich branżach”[16]. Liczba 93 % jest jeszcze bardziej dramatyczna – w trybie Google AI Mode tyle właśnie zapytań kończy się bez kliknięcia w żaden klasyczny wynik[17]. To znaczy, że gdy Google AI Mode jest aktywny, ruch z wyszukiwarki praktycznie znika.
Co ta zmiana oznacza dla strategii marketingowej i jak utrzymać widoczność, gdy ekran zajmuje sztuczna inteligencja?
Optymalizacja pod urządzenia przenośne staje się ważniejsza niż ta pod komputery. Jeszcze trzy lata temu klasyczna metoda mówiła, że zaczyna się od desktopu, a wersja mobilna jest pochodną. Dziś jest dokładnie odwrotnie – ekran mobilny ma więcej miejsca zajętego przez AI Overview, więc każdy element strony, który ma szansę pojawić się w cytowaniu, musi być przede wszystkim mobilnie poprawny. Skoro 81 % zapytań wywołujących AI Overview odbywa się na telefonach[18], priorytety inżynieryjne i contentowe muszą być przeniesione na ten ekran.
AI Overviews nie cytują całych artykułów – wybierają konkretne, samodzielne fragmenty, które kompletnie odpowiadają na podpytanie. Dla zespołów contentowych oznacza to potrzebę pisania w nowym formacie. Każde pytanie, na które chcesz odpowiedzieć, powinno mieć swoją krótką samodzielną odpowiedź na poziomie 134–167 słów, najlepiej w pierwszych 50 słowach po nagłówku. Tabele porównawcze, listy z konkretnymi danymi, sekcje pytań i odpowiedzi (FAQ) to formaty, które AI najchętniej zaciąga do swoich podsumowań. Długie eseje bez wyraźnych zakotwiczeń przegrywają.
Stackmatix wskazuje, że zapytania zawierające specjalistyczną terminologię branżową są o 48 % bardziej skłonne wywołać AI Overview niż zapytania ogólne[19]. To paradoksalna sytuacja: marki, które przez lata budowały treści wokół eksperckiego języka swojej branży, są teraz najbardziej narażone na zasłonięcie przez AI. W tym samym czasie zapytania transakcyjne i nawigacyjne (czyli te, w których użytkownik szuka konkretnej strony lub chce coś kupić) pozostają w dużej mierze odporne. WebFX w swoich punktach odniesienia z 2026 roku potwierdza, że treści transakcyjne są strategicznym schronieniem dla modeli biznesowych zależnych od kliknięć[20].
Co to oznacza dla planowania kampanii? Jeśli prowadzisz biznes informacyjny – serwis poradnikowy, blog ekspercki, portal branżowy – musisz pogodzić się z tym, że klasyczny ruch organiczny będzie spadać. Zamiast walczyć z trendem, warto zainwestować w obecność w samych AI Overviews i w ChatGPT. Jeśli prowadzisz biznes transakcyjny – sklep, platformę usługową, portal rezerwacyjny – ruch organiczny pozostanie w większości nienaruszony, ale warto go bronić, dopóki strefa e-commerce w Google’u nie zacznie się otwierać na AI w szerszym zakresie.
Warto też wspomnieć o dywersyfikacji źródeł ruchu. Skoro Gartner przewiduje, że 25 % ruchu organicznego przesunie się do AI[21], a niezależne analizy wskazują na dodatkowe 25 % spadku CTR w klasycznym SEO[22], każda firma opierająca przychody wyłącznie na ruchu z Google’a stoi przed strukturalnym ryzykiem. Timmermann Group wprost zaleca dywersyfikację: PPC (czyli kampanie płatne klikane, takie jak Google Ads i Meta Ads), media społecznościowe, e-mail, ruch bezpośredni i tak zwane media własne (czyli kanały, których marka jest właścicielem, takie jak newsletter, aplikacja, podcast)[23]. Marki, które do tej pory zaniedbywały te kanały, mają teraz konkretny powód, żeby do nich wrócić.
Jeszcze jedna konsekwencja zmian jest długoterminowa i dotyczy E-E-A-T (Experience, Expertise, Authoritativeness, Trust – czyli doświadczenie, ekspertyza, autorytet i zaufanie, cztery sygnały, na które Google patrzy przy ocenie strony). AI Overviews coraz częściej cytują źródła demonstrujące spójną tematyczną autorytatywność. Jak ujmuje to Stackmatix, „nagradzane są te strony, które inwestują w treść konsekwentnie przez długi okres, a nie te, które robią jednorazowe kampanie optymalizacyjne”[24].
Polski rynek jest opóźniony o około sześć do dziewięciu miesięcy względem amerykańskiego, jeśli chodzi o wdrażanie nowych wzorców AI Overviews. Jest to czas na działanie – zmiany, które dziś dotykają rynki anglojęzyczne, dotrą do Polski w ciągu 2026 roku w pełnej skali. Marki, które wykorzystają to okno, zbudują przewagę.
Polska pisownia i specyfika językowa stanowią dodatkowe wyzwanie dla AI Overviews, które trenowane są głównie na danych anglojęzycznych. Skoro modele AI traktują język polski jako trudniejszy do streszczenia, dla polskich marek istnieje krótka, ale realna szansa na cytowanie dzięki tworzeniu ustrukturyzowanych odpowiedzi w języku polskim, zanim model dorówna jakości anglojęzycznej.
Stary model widoczności opierał się na założeniu, że strona internetowa jest celem ruchu z wyszukiwarki. Nowy model traktuje stronę internetową jako źródło danych dla sztucznej inteligencji, która generuje odpowiedź u siebie. To radykalna zmiana w sposobie myślenia o sukcesie. Dla wielu marek bardziej opłacalne stanie się projektowanie treści pod cytowanie w AI niż pod kliknięcie do strony – bo cytowanie samo w sobie buduje rozpoznawalność, autorytet i sygnał zaufania, nawet bez generowania odwiedzin. Marketerzy, którzy w 2026 roku wciąż mierzą wyłącznie ruch i pozycje w wyszukiwarce, ignorują największą zmianę w historii SEO.
Przypisy
Formularz kontaktowy
Rozwijaj swoją markę

Specjalista SEO z ponad 12-letnim doświadczeniem w budowaniu strategii widoczności marek w wyszukiwarkach. Head of SEO w Cyrek Digital, a od 2024 roku również lider zespołu Performance Marketingu. Odpowiada za planowanie działań SEO w oparciu o dane, analizę algorytmów Google oraz skuteczne wdrażanie synergii między działaniami SEO, Google Ads i content marketingiem.
Skutecznie łączy analityczne podejście z komunikacją zespołową — wspiera specjalistów w tworzeniu zoptymalizowanych treści, które przekładają się na wysokie pozycje w SERP-ach i realny wzrost konwersji. Ekspert w zakresie technicznego SEO, optymalizacji contentu, researchu słów kluczowych oraz integracji danych z narzędzi takich jak GA4, GSC czy Looker Studio.