Spis treści
Meta zwalnia 16 000 pracowników, żeby zapłacić za sztuczną inteligencję, a giełda bije brawo


Mark Zuckerberg inwestuje setki miliardów w AI, jego nowy model zawodzi na całej linii, a rozwiązanie problemu to redukcja co piątego etatu. Brzmi absurdalnie? Rynek myśli inaczej – oto, co tak naprawdę dzieje się w Menlo Park i dlaczego ta historia dotyczy każdej marki, która wydaje pieniądze na reklamy w Meta Ads.
Najważniejsze informacje:
- Meta rozważa zwolnienie nawet 20% pracowników – ok. 16 000 osób – by sfinansować rosnące wydatki na infrastrukturę AI.
- Firma planuje CAPEX (wydatki inwestycyjne) w 2026 roku na poziomie nawet 135 mld USD, niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.
- Akcje Mety wzrosły po ogłoszeniu planu zwolnień – rynek zinterpretował cięcia jako sygnał rosnącej efektywności dzięki AI.
- Najnowszy model AI Mety o kryptonimie „Avocado” został opóźniony po tym, jak nie dorównał modelom OpenAI, Google i Anthropic.
- W dniu ogłoszenia zwolnień Meta podpisała kontrakt z Nebius na infrastrukturę obliczeniową AI wartą do 27 mld USD rozłożonych na pięć lat.
Czy Meta naprawdę zwolni co piątego pracownika?
Według raportu agencji Reuters, Meta rozważa masowe zwolnienia obejmujące co najmniej 20% całej załogi[1]. Przy stanie zatrudnienia na poziomie ok. 79 000 osób na koniec 2025 roku oznaczałoby to likwidację niemal 16 000 miejsc pracy[2]. Żadna oficjalna data ani ostateczna liczba zwolnień nie została podana do publicznej wiadomości, ale, jak donosi Reuters, kierownictwo wyższego szczebla zostało już poinstruowane, by przygotować się do funkcjonowania z okrojonym zespołem[3].
Dlaczego akurat teraz?
Bezpośrednia przyczyna jest prosta: Meta wydaje coraz więcej na infrastrukturę AI. Firma prognozuje CAPEX (ang. capital expenditures – nakłady inwestycyjne na