Spis treści
Google+, czyli niespełnione marzenie o social mediach


Miał wszystko: potężnego właściciela, miliardy użytkowników w ekosystemie i ambitny plan uporządkowania relacji w internecie. A jednak Google+ przeszedł do historii jako jedna z największych porażek Big Techu.
Czym było Google+?
Google+ był serwisem społecznościowym Google, uruchomionym 28 czerwca 2011 roku[1]. Startował w modelu zaproszeń i od pierwszego dnia sprzedawał prostą ideę: wreszcie da się dzielić treściami „jak w prawdziwym życiu”, czyli inaczej z rodziną, inaczej ze znajomymi z pracy, a jeszcze inaczej z ludźmi od hobby[2].
Centrum tej układanki stanowiły Kręgi (Circles) – mechanizm ręcznego grupowania kontaktów i wybierania, do których grup trafia dany post[3]. Obok Kręgów Google dorzuciło Hangouts, czyli wideospotkania w małych grupach (w praktyce szybkie „klik i gadamy”), oraz Sparks, strumień treści dobieranych po zainteresowaniach, żeby zawsze mieć coś do czytania i podania dalej[4]. Był też przycisk +1, zaprojektowany jako prosty sygnał „polecam” dla stron i wpisów, spięty z ekosystemem Google[5].
Tempo rozkręcania projektu wyglądało imponująco: w ciągu dwóch tygodni od startu Google+ miało 10 milionów użytkowników[6], a do końca 2011 roku liczba kont urosła do 90 milionów[7]. W tym okresie serwis działał klasycznie jak sieć społecznościowa: strumień postów, komentarze, udostępnienia, zdjęcia i cała codzienna „tablica życia”, tylko mocno podbita integracją z innymi usługami Google[8].
Z czasem Google+ zaczęło dokładać kolejne „moduły” porządkujące świat użytkownika: Wydarzenia, lepsze narzędzia do zdjęć, a w grudniu 2012 roku Społeczności (Communities), czyli tematyczne miejsca do rozmów i publikowania treści wokół zainteresowań, bardziej jak nowoczesne forum niż lista znajomych[9]. W tym samym momencie Google komunikowało, że miesięcznie 135 milionów osób aktywnie zagląda do strumienia Google+[10].
Ważnym wątkiem w historii i funkcjach Google+ była próba połączenia go z YouTube. W listopadzie 2013 roku komentowanie filmów na YouTubie zostało powiązane z kontem Google+ (zmiana wymuszała używanie nowego systemu komentarzy), co natychmiast stało się jedną z najbardziej rozpoznawalnych decyzji wokół całego projektu[11]. W tym czasie Google+ działało więc trochę jak samodzielna sieć, a trochę jak „warstwa społecznościowa” przyklejana do produktów Google – z profilem, tożsamością i mechaniką udostępniania[12].
Kolejny zwrot przyszedł wraz z porządkowaniem funkcji i przesuwaniem ciężaru z relacji towarzyskich na zainteresowania. W maju 2015 roku Google ogłosiło Kolekcje (Collections), czyli możliwość grupowania własnych wpisów tematycznie i pozwalania innym na obserwowanie nie tyle całego profilu, co konkretnego zbioru treści, np. tylko o fotografii albo tylko o bieganiu[13].
W listopadzie 2015 roku Google zaprezentowało duży redesign, w którym Communities i Collections miały być „na froncie”, a całość miała działać prościej i bardziej mobilnie[14]. To był moment, w którym Google+ najmocniej zaczęło przypominać platformę do śledzenia tematów i społeczności, a nie „drugiego Facebooka”.
Końcówka historii Google+ to już przede wszystkim wygaszanie produktu. W październiku 2018 roku Google ogłosiło, że zamyka konsumencką wersję Google+ w ramach działań Project Strobe[15]. W tle była też sprawa luk w API: Google informowało o potencjalnym ujawnieniu danych do 500 tysięcy użytkowników[16], a w grudniu 2018 roku firma podała, że kolejny błąd mógł dotyczyć 52,5 miliona kont[17]. Ostatecznie harmonogram został przyspieszony: zamknięcie konsumenckich kont Google+ ustalono na 2 kwietnia 2019 roku[18].
Równolegle Google utrzymało „korporacyjną” wersję społecznościówki dla organizacji. W kwietniu 2019 roku ogłoszono Currents jako następcę Google+ dla G Suite, z automatycznym przeniesieniem treści z firmowych instancji Google+[19].
A potem Currents też zaczęło znikać w kierunku narzędzi czatowo-społecznościowych w Workspace: w lutym 2022 roku Google zapowiedziało, że w 2023 roku planuje wygasić Currents i przenieść społeczności do Spaces w Google Chat[20]. Daty domknięcia doprecyzowano w kwietniu 2023 roku: Currents przestało być dostępne od 5 lipca 2023 roku[21], a możliwość pobrania danych kończyła się 8 sierpnia 2023 roku[22].
Dlaczego Google+ upadło?
Google+ upadło, bo od początku miało problem z tym, żeby być miejscem, do którego ludzie przychodzą z własnej woli. Google samo przyznało, że konsumencka wersja serwisu miała bardzo niskie użycie i zaangażowanie, a 90 procent sesji trwało mniej niż pięć sekund[23]. To jest zabójcze dla sieci społecznościowej: nawet jeśli masz mnóstwo kont, to bez codziennych nawyków i interakcji nie powstaje “życie” platformy, tylko puste profile i cisza.
Drugim gwoździem była strategia „podpinania” Google+ pod resztę ekosystemu. Z perspektywy funkcji brzmiało to logicznie: jeden profil, jedna tożsamość, społecznościowy klej dla YouTube’a, Gmaila i reszty. Z perspektywy ludzi było to często odbierane jako wymuszenie, szczególnie wtedy, gdy komentowanie na YouTubie zaczęło być powiązane z Google+[24]. W efekcie zamiast zbudować sympatię do nowej platformy, Google udało się wyprodukować frustrację i poczucie, że ktoś „dokleja” sieć społecznościową do usług, które i tak już działają.
Trzecia rzecz to zaufanie i prywatność. Google+ miało w DNA obietnicę lepszej kontroli nad tym, kto co widzi, ale końcówka historii została zdominowana przez wątki bezpieczeństwa i błędy w API. W ramach audytu Project Strobe Google ujawniło błąd, który mógł narazić dane profilowe do 500 000 użytkowników[25].
Chwilę później doszedł kolejny problem: Google potwierdziło, że następny błąd w API wpłynął na około 52,5 miliona użytkowników[26]. Nawet jeśli firma podkreślała brak dowodów nadużyć, to narracja w mediach była brutalna: platforma i tak nie ma energii, a teraz jeszcze ciągnie za sobą cień ryzyka i wizerunkową wpadkę.
Google+ nie znalazło stabilnej tożsamości produktu. Zaczynało jako rywal Facebooka, potem coraz bardziej skręcało w stronę tematów, społeczności i kolekcji, a równolegle część funkcji żyła własnym życiem (Hangouts, Photos). Dla użytkownika z zewnątrz to wyglądało jak produkt, który co jakiś czas zmienia definicję, ale nie dostarcza jednej, prostej odpowiedzi na pytanie „po co tu jestem”.
Kiedy w październiku 2018 roku Google ogłosiło, że będzie wygaszać wersję konsumencką Google+, decyzja została uzasadniona właśnie niskim zaangażowaniem i trudnością utrzymania odpowiednich zabezpieczeń w API[27]. A gdy padła ostateczna data zamknięcia, czyli 2 kwietnia 2019 roku, było już jasne, że to raczej formalne domknięcie długo ciągnącej się historii niż nagły zwrot akcji[28]. Czego można się z tego nauczyć?
Po pierwsze, liczba kont to nie jest miara sukcesu sieci społecznościowej, jeśli użytkownicy nie mają powodu, żeby wracać codziennie. W przypadku Google+ problemem nie była skala Google jako firmy, tylko brak masowego nawyku korzystania, co Google wprost opisało danymi o ultrakrótkich sesjach[29].
Po drugie, integracja „na siłę” może dać szybki wzrost zasięgu, ale jednocześnie zatruwa relację z użytkownikiem, bo ludzie czują, że coś im się dokleja do usług, które lubią, zamiast dawać im realny wybór, co świetnie było widać po reakcji na spięcie komentarzy YouTube z Google+[30].
Po trzecie, w produktach społecznościowych zaufanie jest walutą: jeśli platforma ma się opierać na relacjach i tożsamości, to każdy kryzys prywatności czy narracja o błędzie w dostępie do danych działa jak wzmacniacz sceptycyzmu, co mocno wybrzmiało przy sprawie 52,5 miliona kont dotkniętych błędem API[31].
Po czwarte, trudno pokonać efekt sieciowy konkurenta bez jednej, jasnej odpowiedzi na pytanie „dlaczego mam się przenieść”, a Google+ mimo kilku świetnych elementów produktowych nigdy nie dowiozło takiego powodu w skali masowej, co przewija się w wielu analizach porażki serwisu[32].
Przypisy
- ↑https://www.theverge.com/2012/12/6/3735092/google-debuts-new-communities-feature-to-help-users-find-their-tribe
- ↑https://www.theguardian.com/technology/2013/nov/08/youtube-cofounder-why-the-fuck-do-i-need-a-google-account-to-comment
- ↑https://workspace.google.com/blog/product-announcements/what-you-need-to-know-about-the-sunset-of-consumer-google-plus-on-april-second
- ↑https://workspaceupdates.googleblog.com/2023/04/new-community-features-for-google-chat-and-an-update-currents%20.html
- ↑https://workspaceupdates.googleblog.com/2023/04/new-community-features-for-google-chat-and-an-update-currents%20.html
- ↑https://www.theguardian.com/technology/2013/nov/08/youtube-cofounder-why-the-fuck-do-i-need-a-google-account-to-comment
- ↑https://www.reuters.com/article/us-alphabet-google-data/google-shutdown-speeds-up-new-privacy-bug-affected-52-5-million-users-idUSKBN1O9281/
- ↑https://workspace.google.com/blog/product-announcements/announcing-upcoming-changes-to-our-consumer-googleplus-and-gmail-services-increased-investment-in-googleplus-for-the-enterprise
- ↑https://workspace.google.com/blog/product-announcements/what-you-need-to-know-about-the-sunset-of-consumer-google-plus-on-april-second
Formularz kontaktowy
Rozwijaj swoją markę

Specjalizuję się w strategiach komunikacji marek w digitalu, z naciskiem na social media i działania wspierające sprzedaż i rozpoznawalnośc marki. Od kilku lat prowadzę projekty z zakresu brandingu oraz marketingu treści, łącząc kreatywność z analizą danych i potrzebą realnych wyników. Ukończyłem studia na wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym. Pracowałem z markami z różnych branż – od usług medycznych, przez fashion i edukację, po sektor finansowy – zarówno w modelu B2B, jak i B2C. Interesuję się psychologią zachowań konsumenckich, efektywnością treści oraz rozwojem narzędzi AI w marketingu.