Co ogłoszono na Microsoft Ignite 2025?


Microsoft zapowiedział, że w pakiecie Microsoft 365 pojawią się „agenci” – inteligentne pomocniki, które znają Twoją firmę i potrafią samodzielnie wykonać część pracy w Wordzie, Excelu, PowerPoincie czy Outlooku. Brzmi jak science-fiction? A to tylko codzienność jutra.
Czym są Work IQ, agenci w Office i „centrum dowodzenia” Agent 365?
Sednem nowości jest Work IQ – warstwa „inteligencji o pracy”, która pozwala Copilotowi i agentom rozumieć Twoją firmę: dokumenty, maile, spotkania, nawyki, relacje i uprawnienia. Dzięki temu agent nie jest już „ogólnym chatbotem”, tylko pomocnikiem osadzonym w realnym kontekście organizacji[1].
Równolegle Microsoft wprowadza agentów AI dla Worda, Excela i PowerPointa (także jako Agent Mode w samych aplikacjach): możesz w czacie poprosić o przygotowanie arkusza z analizą, konspektu dokumentu czy slajdów – agent dopyta o brakujące szczegóły i wykona zadanie iteracyjnie. Całością zarządza Agent 365 – „control plane” (po polsku: panel sterowania), gdzie admini tworzą, konfigurują i nadzorują agentów, z pełnym poszanowaniem uprawnień i zgodności. Te elementy Microsoft pokazał oficjalnie w materiałach z Ignite i „Book of News”[2].
Nowości nie kończą się na M365. Microsoft akcentuje, że Windows staje się „pulpitem agentów”: Ask Copilot i skróty do agentów trafiają na pasek zadań, żeby pomoc była „pod ręką” w trakcie pracy, a nie tylko w osobnym oknie czatu. Podsumowania z branży zwracają uwagę, że Work IQ można wykorzystać także w własnych, szytych na miarę agentach przez Copilot Studio/API[3].
Co to zmieni i jak się do tego przygotować?
Zmiany oznaczaja mniej „klikania”, więcej „zrób to za mnie”. Zamiast ręcznie sklejać brief w Wordzie, przeklejać liczby do Excela i prosić kogoś o slajdy, powiesz agentowi, co chcesz osiągnąć, a on wykona pierwszą rundę roboty i wróci z pytaniami lub wersją do poprawy.
Wyobraź to sobie tak:
- W marketingu agent zbiera z firmowych materiałów tło do kampanii, układa konspekt wpisu i przygotowuje pierwszą wersję posta czy slajdów. Ty doprecyzowujesz ton, przykłady i akceptujesz.
- Pracując w sprzedaży, wpiszesz w Excelu: „porównaj sprzedaż Q3 vs Q4 bez promocji i pokaż outliery”, a agent zbuduje arkusz z formułami i wykresami. Ty sprawdzasz, czy wnioski mają sens.
- W komunikacja Outlook i Teams streszczają wątki i spotkania, wyciągają decyzje, tworzą listy zadań. Ty decydujesz, co wysłać i komu.
Żeby to działało i nie tworzyło chaosu, przygotuj się w 5 prostych krokach:
- Posprzątaj dostęp do danych. Agent widzi to, co widzisz Ty, więc jeśli uprawnienia są bałaganiarskie, będzie zgadywał.
- Ustal zasady gry. Co agent może zrobić sam (np. szkic, analiza), a co wymaga Twojej akceptacji (np. wysyłka do klienta).
- Wybierz 2–3 proste zadania na start. Np. „brief + pierwsza wersja slajdów” i „porównanie sprzedaży tygodniowej”. Zrób pilotaż zamiast próbować automatyzować wszystko.
- Doprecyzuj formaty wyjściowe, takie jak szablony, nazewnictwo plików, miejsce zapisu; agent będzie szybszy, jeśli ma gotowe „szyny”.
- Mierz efekty. Patrz na czas do wersji 1, liczbę poprawek i ile zadań trafiło mimo wszystko do człowieka. Dzięki temu wiesz, co warto automatyzować dalej.
Agent ma być asystentem w tle, nie narzędzie od wszystkiego. Ty nadal decydujesz, ale on skraca drogę od prośby do sensownej pierwszej wersji.
Przypisy
Formularz kontaktowy
Rozwijaj swoją markę

Razem z całym zespołem Cyrek Digital pomagam firmom w cyfrowej transformacji. Specjalizuje się w technicznym SEO. Na działania marketingowe patrzę zawsze przez pryzmat biznesowy.