ChatGPT właśnie zjadł kilkanaście aplikacji. A to dopiero początek


Canva, Spotify, Zillow, DoorDash, Target, Coursera, Uber, Booking.com, Figma, Expedia, Wix – lista firm, które zamieszkały w środku ChatGPT, przypomina ranking najczęściej używanych aplikacji mobilnych. Użytkownik, który chce zamówić kolację z dostawą, znaleźć mieszkanie do wynajęcia albo wygenerować prezentację, nie musi już opuszczać chatbota.
Co dokładnie robi OpenAI i dlaczego nazywa się to strategią super-aplikacji?
W październiku 2025 roku OpenAI oficjalnie uruchomiło integracje aplikacji w ChatGPT[1]. W ciągu kolejnych sześciu miesięcy lista partnerów rozrosła się błyskawicznie: Canva, Spotify, DoorDash, Target, Coursera, Zillow, Expedia, Booking.com, Uber, Wix, Figma, Angi, SeatGeek, Ticketmaster, Khan Academy, AllTrails, Instacart, Peloton, Quizlet, a zapowiedziane są kolejne: OpenTable, PayPal i Walmart[2]. Użytkownik loguje się do ChatGPT, wpisuje nazwę aplikacji w oknie rozmowy (na przykład „Spotify”) i chatbot prowadzi go przez proces połączenia konta z platformą[3]. Od tego momentu wszystko, co wcześniej wymagało otwarcia osobnej aplikacji, dzieje się w rozmowie.
Jak to wygląda w praktyce? Poproś ChatGPT o „playlistę na siłownię w stylu lat 90.” – Spotify stworzy ją w aplikacji tego samego użytkownika[4]. Poproś o plan posiłków na tydzień – DoorDash doda składniki do koszyka i pozwoli sfinalizować zamówienie[5]. Wpisz „zrób mi slajdy o wynikach z czwartego kwartału” – Canva wygeneruje prezentację, którą można dopracować później w samej Canvie[6]. Zapytaj o mieszkanie dwupokojowe w okolicy parku – Zillow przefiltruje oferty i pokaże tylko te pasujące[7]. Target, a po otwarciu międzynarodowym także Walmart, pozwalają zbudować koszyk zakupowy tematyczny („artykuły na wieczór filmowy”) i sfinalizować go bezpośrednio w ChatGPT[8].
Skalę ambicji OpenAI najlepiej widać w oficjalnym komunikacie po ostatniej rundzie finansowania z 31 marca 2026 roku. Firma zebrała 122 miliardy dolarów od inwestorów, osiągając wycenę po emisji w wysokości 852 miliardów dolarów, co czyni rundę największą prywatną inwestycją w historii Doliny Krzemowej[9]. W tym samym komunikacie OpenAI użyło wprost terminu „unified AI superapp” – zjednoczona super-aplikacja AI. Super-aplikacja (ang. super app) to termin zaczerpnięty z Azji, gdzie jedna aplikacja – jak chiński WeChat – łączy komunikator, bankowość, zakupy, transport i setki innych usług[10]. Użytkownik nie instaluje dziesięciu aplikacji, tylko jedną, w której robi wszystko.
ChatGPT ma już skalę, która uzasadnia tę ambicję. Do marca 2026 roku chatbot przekroczył 900 milionów użytkowników tygodniowo, ma 50 milionów płatnych subskrybentów, a OpenAI generuje 2 miliardy dolarów przychodu miesięcznie[11]. 92% firm z listy Fortune 500 (rankingu 500 największych firm w Stanach Zjednoczonych) korzysta z ChatGPT[12]. Aplikacja jest używana sześć razy częściej w wersji przeglądarkowej i mobilnej niż druga najbardziej popularna aplikacja AI na świecie[13]. To jedna z najszybciej rosnących platform cyfrowych w historii, a jej ekosystem aplikacji dopiero zaczyna nabierać kształtu.
Warto jednak zwrócić uwagę na jedno rozróżnienie. Reklamy wewnątrz ChatGPT, które OpenAI testuje od lutego 2026 roku, są wyraźnie oznaczone i oddzielone od odpowiedzi AI[14]. Marki nie mogą kupić sobie miejsca w organicznych rekomendacjach chatbota – mogą jedynie kupić widoczność obok nich[15]. ChatGPT ma być postrzegany jako wiarygodny doradca, nie jako tablica reklamowa. Przynajmniej w teorii.
Co ta zmiana oznacza dla marketerów, marek i zwykłych użytkowników internetu?
Dla marketerów super-aplikacja ChatGPT to wyzwanie o dwóch poziomach. Poziom pierwszy to widoczność organiczna. Jeśli użytkownik prosi ChatGPT o rekomendację książki, kursu online, restauracji, mieszkania lub playlisty, to chatbot odpowiada na podstawie własnej wiedzy i danych ze zintegrowanych aplikacji.