9 przykładów UX writingu, które natychmiast zwiększą Twoją konwersję


Jedno słowo potrafi zmienić wszystko, co najdobitniej pokazuje UX writing. Mikroteksty, które wydają się nieistotne, w rzeczywistości decydują o tym, czy użytkownik kliknie, kupi i wróci.
Jak UX writing może zwiększyć konwersję?
Zdawać by się mogło, że jedno słowo nie robi różnicy, ale zarówno codzienne użycie języka, jak i historia marketingu pokazują, że nie jest to prawda. Spotkanie z klientem w restauracji w celu negocjowania oferty można nazwać po prostu spotkaniem, ale można też networkingiem. Zacięcie się nożem można nazwać wypadkiem przy pracy, a można też cenną lekcją.
To jakich słów użyjemy ma ogromne znaczenie i bardzo dobrze widać to w UX writingu, czyli sztuce projektowania mikrotekstów, które prowadzą użytkownika przez interfejs tak płynnie, że nawet nie zauważa wysiłku włożonego w każde słowo. W tej dziedzinie widać, że miana jednego słowa na przycisku może podnieść liczbę kliknięć o 161%[1], a uproszczenie procesu rejestracji potrafi zmniejszyć porzucanie koszyków o 50%[2].
Jakie są przykłady UX writingu?
UX writing obejmuje szeroki zakres tekstów wspierających użytkownika w całym procesie korzystania z produktu cyfrowego. Od momentu wejścia na stronę internetową, przez rejestrację, aż po finalizację transakcji – każdy etap wymaga przemyślanych mikrotekstów.
1. Etykiety przycisków CTA
Przyciski CTA (Call to Action) to serce każdej interakcji. Zamiast suchego „Wyślij” lub „Dalej” skuteczny UX writing stosuje zwroty komunikujące korzyść dla użytkownika. „Sprawdź dostępność” mówi, co się stanie po kliknięciu. „Zarezerwuj termin” wskazuje konkretną akcję. „Załóż bezpłatne konto w 60 sekund” redukuje obawy i buduje zaufanie poprzez precyzję.
Firma Veeam zmieniła na swojej stronie „Request a quote” na „Request pricing” i zanotowała wzrost kliknięć o 161%[3]. Z kolei ASOS usunął obowiązek rejestracji przed zakupem, zastępując go przyciskiem „Continue”, czym zmniejszył porzucanie koszyków o połowę[4].
2. Komunikaty błędów
Dobry UX writer zamienia frustrujący błąd w pomocną wskazówkę. Zamiast technicznego „Błąd 404” lepiej jest zastosować opis: „Ta oferta wygasła. Sprawdź inne propozycje.” Empatyczny ton przy braku wyników wyszukiwania może brzmieć: „Nie znaleziono ofert w tej lokalizacji – spróbuj poszerzyć zakres.”
Niektóre marki wykorzystują humor, by rozładować napięcie. Mailchimp przy zajętym loginie komunikuje: „Inny użytkownik o tej nazwie już istnieje. Może to Twój zły bliźniak? Zacznij się bać.” Twitch przy niedostępnym materiale wyświetla: „Ten materiał jest już niedostępny, chyba że dysponujesz wehikułem czasu.” Nigdy nie należy obwiniać użytkownika za błąd, a komunikat musi jasno wskazywać drogę wyjścia z trudnej sytuacji.
3. Mikroteksty budujące zaufanie
Tuż przed finalizacją transakcji użytkownik potrzebuje zapewnienia, że podejmuje dobrą decyzję, więc krótkie hasła typu „Brak dodatkowych opłat” lub „Twoje dane są chronione” zmniejszają wątpliwości. Airbnb pod przyciskiem rezerwacji dodaje dopisek: „Płatność nie zostanie jeszcze naliczona”, co minimalizuje lęk przed przypadkowym wydaniem pieniędzy[5].
Wskazówki w formularzach wyjaśniają, dlaczego system prosi o dane. Dopisek przy polu NIP: „potrzebny do wystawienia faktury” uspokaja i przyspiesza wypełnienie formularza. InPost stosuje prosty schemat informujący o statusie paczki: „Poszło! – Przyszło! – Z głowy!”, co buduje pozytywne doświadczenia użytkowników na każdym etapie dostawy.
4. Teksty w formularzach rejestracyjnych
Formularze to jeden z najbardziej newralgicznych punktów w ścieżce użytkownika. Badania Baymard Institute pokazują, że opisowy tekst na przyciskach zwiększa współczynnik klikalności nawet o 25%[6]. Zamiast ogólnego „Zarejestruj się” warto użyć „Stwórz konto i zacznij” – taka zmiana może podnieść konwersję o 31%[7], bo użytkownik widzi natychmiastową korzyść.
Placeholdery w polach formularzy również mają znaczenie. Joshua Porter zauważył, że dodanie krótkiego przypomnienia „Wpisz adres powiązany z Twoją kartą” przy polu adresu rozliczeniowego niemal całkowicie wyeliminowało błędy w formularzach płatności[8].
Mikrotekst „Nigdy nie wyślemy Ci spamu” pod polem e-mail zmniejsza obawy związane z prywatnością[9]. Użytkownicy boją się niechcianych wiadomości, a tymczasem wystarczy jedno zdanie, żeby zwiększyć liczbę zapisów.
5. Ekrany powitalne i puste stany
Puste ekrany (empty states) to momenty, w których produkt nie ma jeszcze żadnych danych do wyświetlenia. Dla wielu projektantów są one tematem drugoplanowym, a tymczasem stanowią ważny punkt onboardingu[10]. Nielsen Norman Group określa je jako „moment edukacyjny”. Jeśli interfejs pokazuje tylko pustkę, użytkownik może odejść; jeśli wyjaśnia, sugeruje i prowadzi, ten sam ekran staje się wdrożeniem[11].
Slack przed przeprojektowaniem onboardingu witał nowych użytkowników pustym ekranem z minimalnymi wskazówkami. Wielu porzucało aplikację, nie wiedząc, co robić dalej. Po zmianach Slack dodał zabawne ilustracje i lekkie podpowiedzi w stylu „Przywitaj się sam ze sobą”, dając użytkownikom prostą, ale znaczącą pierwszą akcję do wykonania[12]. Pinterest z kolei podczas rejestracji pyta o zainteresowania i na ich podstawie automatycznie wypełnia tablice trafnymi pinami – użytkownik od razu widzi wartość produktu[13].
Kinneret Yifrah, ekspertka od mikrotekstów, proponuje strukturę: nagłówek informujący o stanie, następnie motywacja wyjaśniająca korzyść i wreszcie przycisk akcji[14]. Zmienia to martwy ekran w zaproszenie do działania.
6. Komunikaty o postępie i ładowaniu
Użytkownicy nienawidzą czekać, ale nienawidzą jeszcze bardziej, gdy nie wiedzą, ile będą czekać. Badania przeprowadzone na University of Nebraska-Lincoln wykazały, że osoby widzące animowany wskaźnik postępu były skłonne czekać średnio trzykrotnie dłużej niż te, które nie otrzymały żadnej informacji zwrotnej[15], a ich satysfakcja z produktu była istotnie wyższa.
Dobrze zaprojektowany ekran ładowania łączy wizualny wskaźnik z mikrotekstem: „Przygotowujemy Twój raport…” albo „Zapisujemy zmiany…”[16], co daje użytkownikowi poczucie kontroli. Mural stosuje szkieletowy ekran (ang. skeleton screen) połączony z paskiem postępu oraz krótkimi wskazówkami, więc użytkownik dostaje jednocześnie podgląd struktury interfejsu i przydatne porady[17].
W przypadku dłuższego oczekiwania sprawdzają się elementy angażujące: kontekstowe tipy, ciekawostki związane z produktem czy nawet krótkie animacje. Hearthstone podczas matchmakingu wyświetla żartobliwe komunikaty w stylu „Szukamy godnego przeciwnika…”, a gdy czas oczekiwania się wydłuża, dodaje przybliżony czas. Sprawia to, że czekanie staje się częścią doświadczenia[18].
7. Social proof w mikrotekstach
Dowód społeczny (ang. social proof) to jeden z najpotężniejszych mechanizmów psychologicznych w marketingu. Aż 88% konsumentów ufa opiniom online tak samo jak osobistym rekomendacjom[19]. WikiJob, największy brytyjski portal dla absolwentów, przeprowadził prosty test A/B – dodał trzy recenzje na stronie i zanotował wzrost konwersji o 34%[20]. Michael Aagaard poszedł krok dalej: przeniósł opinie z dołu strony wyżej, w miejsce natychmiast widoczne po załadowaniu, i uzyskał wzrost konwersji o 64,5%[21].
Booking.com generuje poczucie pilności poprzez komunikaty w czasie rzeczywistym: „3 osoby właśnie oglądają ten hotel” lub „Ostatni wolny pokój!”[22]. Ten typ mikrotekstu łączy social proof z efektem FOMO (Fear of Missing Out) i skutecznie przyspiesza decyzje zakupowe. Basecamp stosuje inną taktykę – pod formularzem rejestracji wyświetla liczbę firm, które dołączyły w ostatnim tygodniu[23], co niesie jasny przekaz: „Inni nam zaufali, Ty też możesz.”
8. Wskaźniki zaufania przy płatnościach
Moment płatności to najwyższy poziom napięcia w całej ścieżce użytkownika. Badania pokazują, że certyfikaty bezpieczeństwa i odznaki zaufania zwiększają współczynnik ukończenia formularzy o 15–25% w kontekście usług finansowych[24]. Widok logo Visa, Mastercard czy Norton Secured działa jak sygnał „tu jest bezpiecznie”.
Ale jeszcze większe znaczenie ma precyzyjny mikrotekst. Yoast, firma specjalizująca się w SEO, dodała do checkoutu zdanie „Nie pojawią się żadne dodatkowe opłaty” i odnotowała wzrost konwersji o 11,30%[25]. Podobnie duński sklep e-commerce zwiększył sprzedaż o 17,18%, dodając nad przyciskiem „Dodaj do koszyka” link „Zobacz zawartość zestawu”[26].
Transparentność cenowa działa równie silnie jak tradycyjne odznaki zaufania. Jawne przedstawienie wszystkich kosztów, wyraźne wyjaśnienie różnic między pakietami i przejrzyste warunki odnowienia subskrypcji zwiększają konwersję bardziej niż dodanie kolejnego certyfikatu[27]. Użytkownik, który nie musi szukać ukrytych opłat, szybciej podejmuje decyzję.
9. Powiadomienia i komunikaty potwierdzające
Po zakończeniu akcji użytkownik potrzebuje potwierdzenia, że wszystko poszło zgodnie z planem. Gmail robi to mistrzowsko – po opróżnieniu skrzynki wyświetla ilustrację osoby relaksującej się pod parasolem z podpisem „Wszystko załatwione!”[28].
Duolingo idzie jeszcze dalej, stosując gamifikację na każdym kroku[29]. Po ukończeniu lekcji użytkownik widzi nie tylko komunikat o sukcesie, ale też paski postępu, zdobyte punkty i zachęty do kontynuowania nauki. LinkedIn wykorzystuje efekt tzw. „endowed progress”” – pasek uzupełnienia profilu zaczyna się już częściowo wypełniony, co motywuje do dokończenia zadania[30].
Nawet proste potwierdzenia mają znaczenie. Zamiast suchego „Zamówienie złożone” lepiej napisać „Dziękujemy! Twoje zamówienie jest w drodze – wyślemy Ci e-mail z potwierdzeniem.” Taki komunikat informuje i zmniejsza niepewność dotyczącą kolejnych kroków.
FAQ
Przypisy
- ↑https://www.agilitypr.com/pr-news/branding-reputation/9-ways-to-use-social-proof-to-increase-your-conversions/
- ↑https://medium.com/@balakumaran/the-power-of-social-proof-in-ux-boosting-conversion-rates-and-user-trust-799b5f05b0b
- ↑https://www.userintuition.ai/reference-guides/trust-ux-proof-guarantees-and-signals-that-reduce-risk
- ↑https://www.userintuition.ai/reference-guides/trust-ux-proof-guarantees-and-signals-that-reduce-risk
Formularz kontaktowy
Rozwijaj swoją markę

Zajmuje się copywritingiem od 2020 roku, zaś pisaniem od 2010, co znalazło swój wyraz w jednej powieści, trzech książkach poetyckich i kilkudziesięciu artykułach opublikowanych w różnych mediach. Interesuje się content writinigiem, storytellingiem i rolą narzędzi AI we współczesnym copywritingu.