Jakie korzyści dla marki niosą etykiety społeczne?

Fairtrade, czyli fairplay w handlu 

 

System usług i handlu, który tak silnie rozgałęził się na całym świecie, umożliwia ludziom wymianę towarów, zaspakajanie potrzeb konsumenckich, ale przede wszystkim zapewnia wiele miejsc pracy. Za każdą stojącą na sklepowej półce rzeczą odpowiedzialnych jest wielu ludzi, którzy są nieodłącznym elementem w łańcuchu transmisji produktu do sklepu. Dane dobro konsumenckie w postaci choćby kawy, czekolady lub pary jeansowych spodni, przebywa swą długą drogę, którą należy liczyć nie tyle w kilometrach, ile w parach rąk, które doprowadziły je do jego finalnego stanu. Po to, by mogło ono odpowiednio spreparowane, przygotowane i dostosowane trafić w nasze ręce.  

Handel jest nie fair 

Niestety wielu pracowników, którzy odpowiadają za pierwszy etap tzw. obróbki konsumenckiej, jest wykorzystywanych, pracując ciężko, w złych warunkach i za minimalne wynagrodzenie. Szczególnie dotyczy to pracowników i rolników z krajów rozwijających się z Azji, Ameryki Południowej, Afryki, ale także w regionach Pacyfiku i Bliskiego Wschodu. Dla przykładu zwyczajny pracownik na plantacji kawy może zarabiać jedynie pół dolara dziennie. W skali rocznej to zaledwie 100 USD, czyli niecałe 380 złotych.  

Bardzo często wymiana handlowa, w której uczestniczą gigantyczne wielopoziomowe przedsiębiorstwa, mające wielkie sieci sklepów mieszczące się w bogatych i rozwiniętych miastach, opiera się na niesprawiedliwych i nierównych warunkach. Korzystają oni bowiem z ciężkiej pracy rolników, plantatorów i pracowników z mniej zamożnych lub skrajnie biednych krajów i regionów, dla których sprzedaż wytwarzanych przez nich dóbr jest walką o być albo nie być. Wielu z nich nie stać na to, by posłać swoje dzieci do szkół, odpowiednio je nakarmić lub zapewnić im opiekę lekarską.   

Fairtrade = sprawiedliwy handel 

Pogłębiająca się dysproporcja społeczna i ekonomiczna, która jest zasilana przez tak nieuczciwe umowy handlowe, sprawia, że nadrzędne jest zdefiniowanie nowych relacji między wielkimi przedsiębiorstwami a niewielkimi producentami z krajów rozwijających się. Organizacja Fairtrade powstała właśnie po to, by zrealizować ten cel. Ich hasłem przewodnim jest uczciwy handel oparty o zrównoważony rozwój obu stron. Fairtrade działa na rzecz zapewniania producentom godziwych cen skupu ich towarów oraz zagwarantowania pracownikom dobrych warunków pracy. Przede wszystkim ich głównym celem jest umożliwienie sprawiedliwej wymiany handlowej, w której rolnicy i pracownicy z krajów rozwijających nie będą wykorzystywani.  

Źródło: Fair Trade Polska

Dlatego Fairtrade wprowadził system certyfikacji produktów, które wytwarzane są przy zachowaniu uczciwej wymiany, zrównoważonego rozwoju, ochrony środowiska, pełnej sprawczości dla rolników i pracowników oraz działań emancypacyjnych dla pracowniczek i rolniczek. Z Fairtrade współpracuje wiele przedsiębiorstw m.in. z branży spożywczych i odzieżowych, których produkty oznaczone są stosownym logiem, poświadczającym wszelkie wymagane przez Fairtrade warunki produkcji i wymiany handlowej. 

Jakie korzyści poza byciem fair daje Fairtrade? 

Natomiast jaki interes mają same firmy, konsorcja i przedsiębiorstwa, aby starać się o certyfikat o uczciwym handlu, jeśli chcą przecież pozyskiwać produkty jak najtaniej, jak najszybciej i jak najobficiej? Wiadomo, że ich chęć, polegająca na sprzedaży jak największej ilości dóbr, przy użyciu jak najmniejszej ilości środków stoi w sprzeczności z walką o nierówności społeczne, ekonomiczne i środowiskowe.  

„Nie chcemy nikogo oceniać. Brak certyfikatu nie oznacza, że firma jest zła. Powody braku certyfikatu Fairtrade mogą być różne, także obiektywne. Jednak z pewnością spełnienie kryteriów Fairtrade to koszt, który może stanowić barierę. Nie każdy postrzega to jako inwestycję. Niektórzy wolą surowce tańsze, wyprodukowane bez poszanowania ludzi i środowiska. To jednak droga donikąd, w taki sposób nie zbudujemy zrównoważonego świata. To jedna z przyczyn, dla których zajmujemy się Fairtrade – jest to sprawdzony system wspierający realizację Celów Zrównoważonego Rozwoju, wprowadzonych przez ONZ”

Andrzej Żwawa, prezes Fundacji „Koalicja Sprawiedliwego Handlu” – Fairtrade Polska. 

 

Otóż działalność organizacji Fairtrade z jednej strony wyznacza trendy, wypracowuje wymogi prawne zabezpieczające rolników i pracowników i realnie powoduje zmiany, ale z drugiej strony jest częścią całego nurtu, który postępuje globalnie.  

„To, co kiedyś było dobrowolną decyzją etycznych firm, w coraz większym stopniu staje się wymogiem prawnym. Nawet to, co jeszcze nie stało się przedmiotem regulacji prawnych, staje się dobrym zwyczajem. Dziś firma nie może sobie już pozwolić na twierdzenia typu „My tylko zlecamy produkcję, nie wiemy/nie obchodzi nas, co się dzieje w fabryce/na plantacji naszego dostawcy”. Presja konsumentów i konkurencji stopniowo uzupełnia luki prawne”. 

- Andrzej Żwawa, prezes Fundacji „Koalicja Sprawiedliwego Handlu” – Fairtrade Polska. 

Świadomość konsumencka, ekologiczna i społeczna to odpowiedź na wyzysk, nierówności, problemy klimatyczne oraz niezdrową żywność. W systemie ekonomicznym, w którym żyjemy to przecież konsumenci i ich wybory są istotnym czynnikiem sprawczym. Ustrój kapitalistyczny z jednej strony pozwolił firmom na rozwój, przez który mają one na nas większy wpływ i niejako dyktują nowe trendy konsumenckie, lecz z drugiej strony konsumenci poprzez swoje codzienne wybory znacząco wpływają na podaż i to do nich należy się dostosowywać, gdyż są oni niezbędnym elementem w każdej wymianie handlowej. Tak jakby sklep był jednym wielkim miejscem do głosowania, w którym głosy dla firm/kandydatów oddaje się poprzez zakup ich produktów. Brak uzyskania przez nich odpowiedniej ilości takich głosów może oznaczać bankructwo. 

Zatem firmy z jednej strony muszą dostosować się do konkretnych zmian prawnych, wypracowywanych przez Fairtrade oraz inne pozarządowe organizacje, lecz z drugiej chcą uzyskiwać ich certyfikacje ze względów wizerunkowych. Konsument uwrażliwiony na sprawy ekonomiczne, społeczne i ekologiczne będzie sięgał po takie produkty, których produkcja nie narusza nowych standardów. Z racji tego, że coraz więcej ludzi wyposaża się w moralność konsumencką, to firmy chcą lub muszą na to zareagować, dostosowując swoją podaż w taki sposób, by czuć się moralnie usprawiedliwionym.