Responsywna strona internetowa, czyli jaka?

Mobilna przygoda na szerszą skalę zaczęła się od stron internetowych w wersji WAP. Potem pojawiły się te z przedrostkiem „m.” w adresie. Dziś, dzięki nieco większym możliwościom programistycznym na scenie webowej bryluje responsywność stron www, zahaczająca w swej idei o pełną uniwersalność kodu – niezależnie od urządzenia, na którym jest wyświetlana strona. Pora zacząć od krótkiego pytania i szybkiej odpowiedzi:

Czy responsywna strona internetowa jest ci potrzebna?

TAK.

W tym przypadku nie istnieje już odpowiedź „może, ale…”, „prawdopodobnie”, czy „to zależy”. Po prostu format responsywny jest potrzebny. W przeciwnym razie:

  • Stracisz mnóstwo klientów. Zapytaj kogokolwiek, kto ma swoją stronę internetową. Prawdopodobnie przynajmniej 2/3 wejść na nią będzie pochodziło z kanału mobile!
  • Zniechęcisz nowych czytelników. Konsumpcja treści na smartfonach i tabletach jest bardzo duża. Co więcej, są nawet osoby, które całkowicie już zrezygnowały z laptopa lub komputera typu desktop.
  • Stałych odbiorców doprowadzisz do szewskiej pasji. Nie ma nic gorszego, jak oferowanie nieoptymalnego formatu treści, który trzeba przesuwać, powiększać oraz jaki w skromnej wersji mobilnej jest niekompatybilny.
  • Zniechęcisz też reklamodawców. Tak, rozsądni kontrahenci, pragnący reklamować się na twojej stronie sprawdzą ją przed złożeniem propozycji, a responsywność strony internetowej będzie jednym z kluczowych wyznaczników w ocenie jakości witryny.
  • Twoje SEO poleci na łeb, na szyję. Robot Google działa obecnie w podstawowym trybie preferującym widok mobilny. Sprawdza przykładowo, czy elementy klikalne nie będą znajdowały się zbyt blisko siebie albo czy czcionka jest odpowiednio duża, aby dało się ją przeczytać na ekranie smartfona.

Wszystko to wpływa na pozycjonowanie, satysfakcję klientów i efekt share względem tworzonych treści. Warto się zatem postarać i popracować nad tym elementem!

Strona responsywna – na czym polega?

Tłumacząc responsywność strony najprościej jak się da:
jest to taki zabieg programistyczny i graficzny, wedle którego witryna wygląda idealnie na każdej z popularnych rozdzielczości.

Całość zaczyna się od przeglądarek internetowych w wersji desktopowej, pracujących na pełnym ekranie w 1080p, 4K, 2K, czy w pomniejszonym oknie na dowolnym, innym obszarze. Następnie idziemy dalej w stronę tabletów, dysponujących już nieco mniejszym ekranem, zazwyczaj od 8 do 12 cali. Kończąc na smartfonach, gdzie parametry rozdzielczości i proporcji ekranu są naprawdę różne.

Co najważniejsze, nie jest przy tym konieczne wdrożenie dedykowanej odsłony mobilnej, czyli wspomnianego wcześniej przedrostka „m.” do adresu internetowego. Jeśli właściciel zdecyduje się na taki zabieg, musi brać pod uwagę, że będzie miał de facto dwie strony, korzystające z jednej bazy danych. Jest to droższe, mniej wygodne, a trendy wskazują na to, że odchodzi się od takich zastosowań. Oczywiście mamy od tego pewien wyjątek i jest nim Google AMP – niesamowicie lekka wersja strony, zorientowana na ponadprzeciętną szybkość działania.

Responsywną stronę internetową można poznać w bardzo prosty sposób: wystarczy otworzyć nowe okno przeglądarki, wpisać żądany adres, a następnie złapać okienko w lewym dolnym rogu lub z boku i stopniowo pomniejszać. Jeśli wraz z ograniczeniem przestrzeni roboczej słowa, obrazy i inne elementy będą „w locie” dopasowywać się do nowej formy okienka, to mamy do czynienia z układem responsywnym strony. Jest to określane jako odpowiednie skalowanie widoku.

Wdrożenie we własnym projekcie. Od czego zacząć?

Warto pamiętać, że większość systemów CMS jest obecnie gotowa na to, żeby projekty stron stworzonych z ich udziałem były responsywne. Często na blogu jako przykład podawany jest WordPress, bo to najpopularniejsze rozwiązanie i idealny punkt odniesienia. Nie inaczej jest tym razem – w WordPressie wszystko zależy od… layoutu!

Tak, kupując np. gotowy szablon strony, należy przede wszystkim sprawdzić nie tylko to, czy nadaje się on dla witryny pod względem estetycznym i rozmieszczenia elementów w widoku desktopowym, ale czy też pozwala na ułożenie responsywne strony.

Na minę można nastąpić w momencie, w którym sięga się po przestarzałe rozwiązania sprzed kilku lat. Dlatego zdecydowanie lepiej jest sięgać po skórki opracowane w przeciągu ostatniego roku, maksymalnie dwóch. Większość z nich, jeśli są opracowane profesjonalnie, ma jeszcze zagwarantowane wsparcie przez wiele następnych miesięcy. Responsywne strony stały się standardem, więc mało który programista i grafik pomija ten temat w swoich dziełach.

Zalety responsywnej strony www

W ramach podsumowania kilka zalet responsywności:

  • w odróżnieniu od dedykowanej wersji mobilnej, zapewnia jednolitą strukturę linków,
  • wymusza lepsze zadbanie o user expirience na etapie projektowym poprzez konieczność lepszego przemyślenia rozmieszczenia i wielkości elementów,
  • jeden adres strony zapewnia idealny jej widok w każdej rozdzielczości,
  • w Google Search Console dobrze opracowana responsywna strona www nie będzie zwracać błędów zgłaszanych przez robota w wersji mobilnej,
  • klienci, czytelnicy i kontrahenci otrzymają optymalny i satysfakcjonujący podgląd treści zarówno na laptopie, jak i smartfonie oraz tablecie.

Wciąż jeszcze nie dysponujesz stroną responsywną? Można to zakwalifikować wręcz jako błąd. Napraw tę niedogodność jak najszybciej i zyskaj większą satysfakcję odbiorców z kanału mobile, a ponadto zachęć do dłuższego pozostania na blogu, sklepie czy stronie firmowej ze względu na doskonałą czytelność całości!