
Ransomware – co to jest?

W ciągu ostatnich lat ataki ransomware stały się jednym z najpoważniejszych zagrożeń w cyberprzestrzeni. To złośliwe oprogramowanie, które może sparaliżować działalność firm, szpitali i instytucji publicznych w ciągu kilkudziesięciu minut, wymuszając płacenie ogromnych sum okupu.
Z tego artykułu dowiesz się m.in.:
- Czym jest ransomware?
- Jak przebiega typowy atak ransomware?
- Jakie są rodzaje ransomware?
- Jakie wyzwania wiążą się z atakami ransomware?
- Jaki wpływ mają ataki na organizacje i gospodarkę?
- Jak chronić się przed ransomware?
- Jak postępować w przypadku ataku ransomware?
Najważniejsze informacje:
- Ransomware to rodzaj złośliwego oprogramowania, które szyfruje pliki lub blokuje dostęp do systemu komputerowego, żądając okupu za przywrócenie dostępu.
- Atak przebiega w trzech fazach: infiltracja przez phishing lub luki w zabezpieczeniach, ukryte działania w sieci oraz finalne szyfrowanie danych z żądaniem okupu.
- Główne rodzaje to crypto-ransomware szyfrujące pliki, locker-ransomware blokujące system oraz disk-encryptor szyfrujące całe dyski twarde.
- Wyzwania obejmują dylematy prawne dotyczące płacenia okupu, paraliż operacyjny organizacji oraz ogromne straty finansowe i wizerunkowe.
- Wpływ ataków to przestoje trwające średnio 21 dni, koszty sięgające milionów dolarów oraz utrata zaufania klientów i partnerów biznesowych.
- Żeby chronić się przed atakami ransomware, należy m.in. regularnie chronić kopie zapasowe plików i dbać o edukację pracowników.
- W przypadku ataku ransomware należy od razu odizolować zaatakowane elementy i ocenić szkody; dopiero po wdrożeniu działań ochronnych można przejść do odzyskiwania plików.
Ransomware – definicja
Ransomware stanowi jeden z najniebezpieczniejszych rodzajów złośliwego oprogramowania we współczesnej cyberprzestrzeni. Ten rodzaj złośliwego oprogramowania działa jak cyfrowy porywacz – przenika do systemu komputerowego ofiary, by następnie „uwięzić” jej najcenniejsze dane lub całkowicie zablokować dostęp do urządzenia.
Ransomware to złośliwe oprogramowanie, które blokuje dostęp do systemu komputerowego lub szyfruje zapisane w nim dane, a następnie żąda okupu w zamian za przywrócenie dostępu.
Definicja ransomware
Polska znalazła się na pierwszym miejscu na świecie pod względem liczby wykrytych incydentów tego typu – 6% wszystkich globalnych ataków[1]. Średni koszt ataku ransomware wynosi już 1,85 miliona dolarów[2], a czas przestoju może sięgać 21 dni[3].
Jak przebiega atak ransomware?
Typowy atak ransomware rozwija się jak infekcja w organizmie – początkowo niezauważalna, by ostatecznie sparaliżować całą „żywą tkankę” systemu. Cyberprzestępcy działają metodycznie, wykorzystując model Ransomware-as-a-Service, który umożliwia nawet mniej doświadczonym przestępcom przeprowadzanie zaawansowanych ataków.
Pierwszy etap to infiltracja i uzyskanie dostępu. Najbardziej popularną metodą są wiadomości e-mail typu phishing, które jak koń trojański pod murami Troi ukrywają swój prawdziwy cel. Cyberprzestępcy wysyłają fałszywe wiadomości e-mail podszywające się pod zaufane instytucje, zawierające złośliwe załączniki lub podejrzanych linków, którymi mogą zainfekować Twój komputer.
Alternatywnie atakujący wykorzystują luki w zabezpieczeniach przestarzałym oprogramowaniu lub atakują usługi zdalnego dostępu. Regularne aktualizacje oprogramowania mogłyby zapobiec 60% ataków, ale wiele organizacji zaniedbuje ten podstawowy środek ochrony[4].
Drugi etap to ukryte działania wewnątrz sieci. Złośliwe oprogramowanie nie przystępuje od razu do szyfrowania – działa jak cierpliwy szpieg, który poznaje teren przed ostatecznym uderzeniem. Ransomware ustanawia trwałość w systemie, wyłącza oprogramowanie antywirusowe i eskaluje uprawnienia.
Ważnym elementem jest rekonesans – złośliwe oprogramowanie skanuje sieć w poszukiwaniu najcenniejszych danych i kopii zapasowych, które są często niszczone, aby uniemożliwić odzyskanie danych bez konieczności płacenia okupu. W tym etapie może dojść do eksfiltracji danych dla celów podwójnego wymuszenia.
Finalny etap to szyfrowanie i żądanie okupu. Ransomware rozpoczyna błyskawiczny proces szyfrowania plików, który może objąć tysiące dokumentów w ciągu kilkudziesięciu minut. Na ekranie pojawia się komunikat z żądaniem okupu, często z terminem zapłaty i groźbą zwiększenia kwoty lub trwałego usunięcia danych.
Jakie są rodzaje ransomware?
Świat ransomware jest różnorodny jak arsenał cyfrowych broni – każdy rodzaj złośliwego oprogramowania ma swoje specyficzne cele i metody ataku. Klasyfikacja opiera się głównie na sposobie, w jaki ransomware blokuje dostęp do zasobów ofiary i jakie strategie stosuje dla maksymalizacji skuteczności.
Crypto-ransomware (szyfrowanie plików)
To najbardziej rozpowszechniony typ ransomware, który działa jak cyfrowy alchemik – przekształca cenne pliki w bezużyteczne ciągi znaków. Crypto-ransomware szyfruje poszczególne pliki na urządzeniu, takie jak dokumenty, zdjęcia czy bazy danych, pozostawiając system częściowo funkcjonalny.
Ofiara może nadal korzystać z komputera, ale nie ma dostępu do zaszyfrowanych danych bez klucza deszyfrującego. Przykładem jest WannaCry, który w 2017 roku zainfekował ponad 200 000 komputerów w 150 krajach[5]. Ten rodzaj ransomware często zmienia nazwy lub rozszerzenia plików, sygnalizując swoją obecność.
Locker-ransomware (blokowanie ekranu)
Locker-ransomware działa jak cyfrowy bramkarz – całkowicie blokuje dostęp do systemu operacyjnego. Po uruchomieniu komputera ofiara widzi jedynie ekran z żądaniem okupu, nie może korzystać z żadnych funkcji urządzenia.
W przeciwieństwie do crypto-ransomware ten rodzaj złośliwego oprogramowania zazwyczaj nie szyfruje pliki. Często wykorzystuje socjotechnikę, podszywając się pod organy ścigania i informując o rzekomym naruszeniu prawa. Atakujący liczą na strach ofiary, która obawia się utraty dostępu do całego systemu komputerowego.
Disk-encryptor (szyfrowanie dysku)
To najbardziej zaawansowany rodzaj ransomware, który szyfruje cały dysk twardy, uniemożliwiając uruchomienie systemu operacyjnego. Disk-encryptor atakuje główny plik tablicy, co sprawia, że odczytanie całego systemu plików staje się niemożliwe.
Przykładem jest robak Petya, który po infekcji wyświetlał komunikat z żądaniem okupu już na etapie uruchamiania komputera. Ten rodzaj ataku jest szczególnie niszczycielski, ponieważ uniemożliwia jakiekolwiek działania na zainfekowanym urządzeniu.
Doxware i inne warianty
Doxware, znane również jako leakware, reprezentuje ewolucję ransomware w kierunku bardziej wyrafinowanych metod szantażu. Oprócz szyfrowania danych, ten typ grozi ich publicznym ujawnieniem – strategia szczególnie skuteczna wobec firm przechowujących poufnych informacji klientów.
Model Ransomware-as-a-Service umożliwił rozwój wyspecjalizowanych wariantów, takich jak oprogramowanie typu wiper, które pozoruje ransomware, ale faktycznie ma na celu trwałe zniszczenie danych bez możliwości ich odzyskania, nawet po zapłaceniu okupu.
Phishing i inżynieria społeczna
Phishing pozostaje główną bramą wejściową dla ataków ransomware – statystyki pokazują, że 94% złośliwego oprogramowania jest dostarczane przez wiadomości e-mail[6]. To cyfrowy odpowiednik konia trojańskiego, który ukrywa swoje prawdziwe intencje pod maską zaufanej korespondencji.
Cyberprzestępcy tworzą fałszywe wiadomości e-mail podszywające się pod zaufane instytucje, dostawców energii, firmy kurierskie czy banki. Załączniki często zawierają pozornie niewinne dokumenty – faktury, umowy, raporty – które w rzeczywistości są nosicielami złośliwych aplikacji.
Nowoczesne kampanie phishingowe wykorzystują sztuczną inteligencję do personalizacji wiadomości i tworzenia deepfake’ów głosowych. Atakujący mogą teraz generować przekonujące nagrania podszywające się pod przełożonych, wyłudzając poufnych informacji od niczego nieświadomych pracowników.
Podejrzanych linków w wiadomościach prowadzą do zainfekowanych stron internetowych, które automatycznie pobierają złośliwe oprogramowanie. Złośliwych wiadomości e-mail stają się coraz bardziej wyrafinowane, imitując nie tylko wygląd, ale także styl komunikacji znanych organizacji.
Wykorzystywanie luk w zabezpieczeniach
Przestępcy systematycznie skanują internet w poszukiwaniu systemów z przestarzałym oprogramowaniem lub błędnymi konfiguracjami. Luki w zabezpieczeniach to cyfrowe okna pozostawione otwarte przez niedbałość lub brak świadomości administratorów.
Atak WannaCry wykorzystał lukę EternalBlue w systemach Microsoft Windows, która była znana i załatana, ale wiele organizacji zwlekało z instalacją aktualizacji. Regularne aktualizacje systemu operacyjnego mogłyby zapobiec 60% ataków ransomware[7].
Szczególnie narażone są systemy, które nie otrzymują już wsparcia producenta. Używanie przestarzałego oprogramowania to jak pozostawianie drzwi zabezpieczonych zamkiem z XIX wieku w świecie nowoczesnych włamywaczy.
Publiczne aplikacje internetowe, serwery pocztowe i systemy zarządzania treścią stanowią atrakcyjne cele. Cyberprzestępcy wykorzystują automatyczne narzędzia do masowego skanowania i identyfikacji podatnych systemów na całym świecie.
Ataki na usługi zdalnego dostępu
Remote Desktop Protocol (RDP) i podobne usługi stały się głównym wektorem ataków, szczególnie po wzroście pracy zdalnej. Cyberprzestępcy skanują internet w poszukiwaniu otwartych portów RDP, następnie przeprowadzają ataki brute-force na słabe hasła.
W 2020 roku liczba ataków na RDP wzrosła o 768% w porównaniu z rokiem poprzednim[8]. To dramatyczny wzrost, który pokazuje, jak pandemia COVID-19 wpłynęła na krajobraz zagrożeń cybernetycznych.
Słabe hasła i brak uwierzytelniania wieloskładnikowego czyni te systemy łatwym celem. Po uzyskaniu dostępu, atakujący mogą swobodnie poruszać się po sieci, eskalować uprawnienia i przygotowywać grunt pod finalne uderzenie ransomware.
Złośliwe załączniki w pozornie legalnych aktualizacjach oprogramowania to kolejna metoda infekcji. Cyberprzestępcy mogą skompromitować serwery aktualizacji lub podszywać się pod legalnych dostawców oprogramowania.
Drive-by downloads i inne metody
Ataki typu drive-by download to cyfrowe miny lądowe – infekcja następuje automatycznie podczas odwiedzania zainfekowanej strony internetowej, bez konieczności jakiejkolwiek interakcji ze strony użytkownika.
Złośliwa reklama (malvertising) wykorzystuje sieci reklamowe do dystrybucji ransomware. Nawet odwiedzanie renomowanych stron internetowych może prowadzić do infekcji, jeśli ich system reklamowy został skompromitowany.
Zainfekowane nośniki USB pozostawiane w miejscach publicznych to klasyczna metoda socjotechniczna. Ludzka ciekawość często przeważa nad ostrożnością – pracownicy podłączają znalezione pendrive’y do firmowych komputerów, nieświadomie otwierając furtkę dla cyberprzestępców.
Ataki na łańcuch dostaw są szczególnie niebezpieczne, ponieważ wykorzystują zaufane relacje biznesowe. Cyberprzestępcy kompromitują słabiej zabezpieczonych partnerów, by następnie dotrzeć do głównego celu przez „tylne drzwi”.
Jakie wyzwania związane są z atakami ransomware?
Najpoważniejszym wyzwaniem prawnym jest dylemat dotyczący zapłaty okupu. Polska znajduje się w szarej strefie regulacyjnej – prawo wprost nie zakazuje płacenia okupu cyberprzestępcom, ale taka decyzja może narazić zarządzających na odpowiedzialność karną z art. 296 Kodeksu karnego za wyrządzenie znacznej szkody majątkowej przekraczającej 200 000 złotych[9].
W sektorze publicznym zapłata okupu może zostać uznana za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Dodatkowo istnieje ryzyko naruszenia międzynarodowych reżimów sankcyjnych, jeśli środki trafią do podmiotów objętych sankcjami. Organy ścigania stanowczo odradzają płacenie okupu, gdyż tylko 8% ofiar odzyskuje wszystkie dane po zapłacie[10].
Wyzwania operacyjne obejmują paraliż działalności trwający średnio 21 dni[11]. Odzyskiwanie danych stanowi kluczowe wyzwanie – nawet najlepsze kopie zapasowe mogą być bezużyteczne, jeśli zostały zaszyfrowane wraz z systemami produkcyjnymi. Regularne aktualizacje oprogramowania i tworzenie kopii zapasowych zgodnie z zasadą 3-2-1 to podstawa, ale 80% firm doświadcza kolejnego ataku po zapłaceniu pierwszego okupu[12].
Czynnik ludzki pozostaje najsłabszym ogniwem – ponad 52% pracowników w Polsce nie przeszło żadnego szkolenia na temat cyberbezpieczeństwa w ostatnich pięciu latach[13]. Uwierzytelnianie wieloskładnikowe może zapobiec 99,9% ataków na konta, ale wiele organizacji wciąż odkłada jego wdrożenie[14].
Ransomware to nie tylko problem techniczny, ale kompleksowe wyzwanie biznesowe, prawne i społeczne. Firmy muszą przygotować się na wszystkie aspekty ataku – od momentu infekcji po długofalowe konsekwencje wizerunkowe i prawne.
Borys Bednarek, Head of SEO & TL Performance Marketing
Jaki wpływ mają ataki ransomware?
Wpływ ataków ransomware przypomina efekt domina – pojedynczy incydent może wywołać lawinę konsekwencji, która przetacza się przez wszystkie obszary funkcjonowania organizacji. Skutki wykraczają daleko poza sam moment zaszyfrowania danych, tworząc wielowymiarową sieć problemów operacyjnych, finansowych i wizerunkowych.
Najbardziej widocznym skutkiem jest paraliż operacyjny. Instytucje publiczne, takie jak Śląska Karta Usług Publicznych, mogą zostać zablokowane na niemal dwa tygodnie, utrudniając życie prawie 2 milionom mieszkańców[12]. W sektorze opieki zdrowotnej skutki są jeszcze bardziej dramatyczne – atak WannaCry na brytyjski system ochrony zdrowia doprowadził do odwołania około 19 000 wizyt i procedur medycznych[13].
Straty finansowe mają charakter wielowarstwowy. Bezpośrednie koszty okupu mogą sięgać milionów dolarów – Colonial Pipeline zapłaciło 4,4 miliona dolarów[14], ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Całkowite koszty ataku obejmują przestoje w działalności, które dla małych i średnich przedsiębiorstw mogą wynosić 8500 dolarów za godzinę[15].
Globalne koszty związane z ransomware w 2021 roku szacowano na 20 miliardów dolarów[16]. Pojedyncze firmy, takie jak Maersk czy FedEx, poniosły straty rzędu setek milionów dolarów po ataku NotPetya[17]. Dodatkowo organizacje muszą ponieść koszty wzmocnienia zabezpieczeń, odzyskiwania danych i naprawy systemów.
Długofalowe konsekwencje obejmują utratę reputacji, zaufania, a także pogorszenie wizerunku marki. Aż 59% konsumentów unika firm, które doświadczyły naruszenia bezpieczeństwa danych[18]. Wyciek danych osobowych może prowadzić do kar RODO sięgających 20 milionów euro lub 4% rocznego obrotu. Przywrócenie danych i pełnej sprawności systemów może zająć nawet miesiąc, podczas którego organizacja funkcjonuje w ograniczonym zakresie.
Cyberatakami typu ransomware zarażają się nie tylko duże korporacje – zagrożenia ransomware dotykają wszystkich, od indywidualnych użytkowników po kluczową infrastrukturę państwową. Praktycznie niemożliwe staje się funkcjonowanie bez odpowiedniej ochrony przed złośliwym oprogramowaniem.
Jak chronić się przed ransomware?
Polska zajmuje pierwszą pozycję globalnie pod względem wykrywania tego rodzaju złośliwego oprogramowania – 6% wszystkich światowych przypadków[19]. Żeby chronić się i usunąć ransomware, trzeba wielowarstwowych zabezpieczeń i nowoczesnych strategii, które wykraczają daleko poza tradycyjne oprogramowanie antywirusowe.
Regularne tworzenie kopii zapasowych
Kopie zapasowe to ostatnia linia obrony i najskuteczniejsza metoda ochrony przed koniecznością płacenia okupu. Zasada 3-2-1 stanowi złoty standard: trzy kopie danych na dwóch różnych nośnikach, z jedną przechowywaną poza główną siedzibą organizacji. Pozwala to szybko odzyskać pliki w przypadku ataku.
Kluczowe jest przechowywanie kopii zapasowych w trybie offline lub w izolowanych lokalizacjach, ponieważ zaawansowane warianty ransomware aktywnie wyszukują i niszczą podłączone backupy. Zewnętrzny dysk twardy, fizycznie odłączony od swojego komputera, może uratować organizację przed katastrofą.
Częstotliwość tworzenia kopii zapasowych powinna być dostosowana do krytyczności danych – dla najważniejszych systemów codziennie, dla mniej istotnych co najmniej tygodniowo. Równie ważne jest regularne testowanie procedur przywracania danych, aby upewnić się, że kopie są funkcjonalne i wolne od infekcji.
Regularne aktualizacje systemu operacyjnego i oprogramowania
Aktualne oprogramowanie to fundament cyberbezpieczeństwa. Cyberprzestępcy często wykorzystują znane luki w zabezpieczeniach, na które producenci wydali już poprawki. Atak WannaCry z 2017 roku mógł zostać zatrzymany, gdyby organizacje instalowały dostępne aktualizacje bezpieczeństwa[20].
Regularne aktualizacje oprogramowania powinny obejmować system operacyjny, przeglądarki internetowe, pakiety biurowe jak Microsoft Office oraz wszystkie aplikacje używane w organizacji. Automatyczne aktualizacje minimalizują ryzyko ludzkiego błędu i zapewniają szybkie zamknięcie luk w zabezpieczeniach.
Szczególną uwagę należy zwrócić na przestarzałe oprogramowanie, które nie otrzymuje już wsparcia producenta. Takie systemy są szczególnie narażone na dalsze ataki typu ransomware i powinny być niezwłocznie zastąpione nowszymi wersjami. Regularnie aktualizuj system operacyjny, a nie będziesz musiał martwić się usuwaniem ransomware i nie staniesz się ofiarą okupu.
Edukacja pracowników i budowanie świadomości
Człowiek pozostaje najsłabszym ogniwem w łańcuchu cyberbezpieczeństwa. Wiadomości e-mail typu phishing stanowią główny wektor infekcji ransomware – 94% złośliwego oprogramowania jest dostarczane przez pocztę elektroniczną[21].
Regularne szkolenia powinny uczulać pracowników na rozpoznawanie podejrzanych wiadomości e-mail, złośliwych załączników i niepewnych linków. Symulacje ataków phishingowych pomagają w praktycznym przygotowaniu zespołu do rzeczywistych zagrożeń i pomagają chronić ważne pliki.
Pracownicy muszą rozumieć zasady bezpiecznego korzystania z Internetu, unikania wiadomości e-mail od nieznanych nadawców oraz ostrożności wobec zewnętrznych nośników danych i pamięci masowej. Świadomość zagrożeń cybernetycznych powinna stać się częścią kultury organizacyjnej.
Uwierzytelnianie wieloskładnikowe i kontrola dostępu
Uwierzytelnianie wieloskładnikowe (MFA) może zapobiec 99,9% ataków na konta użytkowników[22]. Ten dodatkowy poziom zabezpieczeń znacząco utrudnia cyberprzestępcom przejęcie kontroli nad systemami, nawet w przypadku kradzieży hasła.
Zasada najmniejszych uprawnień ogranicza dostęp pracowników wyłącznie do zasobów niezbędnych do wykonywania obowiązków. Segmentacja sieci zapobiega rozprzestrzenianiu się infekcji na całą infrastrukturę IT.
Silnych haseł i ich regularna zmiana, połączona z uwierzytelnianiem dwuskładnikowym, tworzy solidną barierę ochronną. Zarządzanie dostępem powinno obejmować również regularne przeglądy uprawnień i natychmiastowe usuwanie dostępu dla byłych pracowników.
Zaawansowane rozwiązania bezpieczeństwa
Nowoczesne systemy EDR (Endpoint Detection and Response) i XDR oferują zaawansowane funkcje wykrywania i automatycznego reagowania na zagrożenia. Te rozwiązania potrafią wykryć 95% nieznanych rodzin ransomware dzięki algorytmom uczenia maszynowego[23].
Filtrowanie poczty elektronicznej i blokowanie złośliwych stron internetowych stanowią pierwszą linię obrony. Zapory sieciowe (firewall) i systemy wykrywania intruzów monitorują ruch sieciowy w poszukiwaniu podejrzanych aktywności.
Skanowanie antywirusowe w czasie rzeczywistym, połączone z analizą behawioralną, może wykryć nawet nieznane wcześniej warianty ransomware. Regularne audyty bezpieczeństwa pomagają identyfikować słabe punkty w infrastrukturze IT.
Jak postępować w przypadku ataku ransomware?
Szybka reakcja na atak ransomware może oznaczać różnicę między ograniczonymi szkodami a katastrofą organizacyjną. Jak w przypadku pożaru, każda sekunda zwłoki zwiększa skalę zniszczeń. Właściwe postępowanie wymaga zimnej krwi, precyzyjnych działań i wcześniej przygotowanego planu reagowania na incydenty.
Natychmiastowa izolacja i zabezpieczenie dowodów
Pierwszym krokiem jest odizolowanie zainfekowanych urządzeń od sieci. Należy natychmiast odłączyć kable sieciowe, wyłączyć Wi-Fi i Bluetooth, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się zagrożenia na inne systemy w organizacji.
Kluczowe jest zachowanie dowodów – nie należy wyłączać komputera, ponieważ pamięć może zawierać istotne informacje dla śledztwa. Hibernacja systemu to bezpieczniejsza opcja. Zdjęcie ekranu z komunikatem ransomware i zapisanie pliku z notatką okupu na czystym nośniku USB może być pomocne w identyfikacji rodzaju ataku.
Odwiedzenie strony NoMoreRansom.org może pomóc w identyfikacji konkretnej rodziny ransomware i sprawdzeniu dostępności darmowych narzędzi do odszyfrowania plików. Niektóre warianty złośliwego oprogramowania mają znane słabości, które można wykorzystać do odzyskiwania danych.
Działania zespołu reagowania na incydenty
Uruchomienie planu reagowania na incydenty powinno nastąpić automatycznie. Zespół musi szybko ocenić skalę ataku, zidentyfikować zainfekowane systemy i podjąć decyzje o dalszych krokach. Komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna musi być koordynowana przez wyznaczoną osobę.
Resetowanie poświadczeń, szczególnie dla kont administracyjnych, może zapobiec dalszym szkdom. Należy zachować ostrożność, aby nie zablokować dostępu do systemów niezbędnych do procesu odzyskiwania danych. Czasowe wyłączenie niektórych usług może ograniczyć rozprzestrzenianie się infekcji.
Zgłoszenie incydentu do CERT Polska poprzez formularz na stronie incydent.cert.pl pozwala na oficjalne udokumentowanie ataku i może zapewnić wsparcie specjalistów. Współpraca z organami ścigania może być kluczowa dla przyszłych działań prewencyjnych.
Ocena szkód i podejmowanie decyzji
Kategoryczne „nie” dla płacenia okupu to stanowisko ekspertów i organów ścigania. Brak gwarancji odzyskania danych, wspieranie działalności przestępczej i zwiększone ryzyko kolejnych ataków to główne argumenty przeciwko zapłacie. Firmy, które zapłaciły okup, w 80% przypadków doświadczają kolejnego ataku[24].
Ocena dostępności i jakości kopii zapasowych determinuje strategię odzyskiwania. Jeśli backupy są nienaruszone i regulnie testowane, organizacja może przywrócić dane bez konieczności płacenia okupu. Proces ten wymaga jednak całkowitego wyczyszczenia zainfekowanych systemów.
Analiza sposobu infekcji pomaga w identyfikacji luk w zabezpieczeniach i przygotowaniu działań naprawczych. Może to obejmować wzmocnienie polityki haseł, wdrożenie dodatkowych warstw zabezpieczeń lub intensyfikację szkoleń dla pracowników.
Odzyskiwanie i wzmacnianie zabezpieczeń
Proces odzyskiwania rozpoczyna się od całkowitego wyczyszczenia zainfekowanych systemów. Formatowanie dysków i ponowna instalacja systemu operacyjnego eliminuje wszelkie ślady złośliwego oprogramowania. Przywrócenie danych z kopii zapasowych musi być poprzedzone gruntownym skanowaniem antywirusowym.
Wzmocnienie zabezpieczeń po ataku powinno obejmować implementację dodatkowych warstw ochrony. Segmentacja sieci, ograniczenie uprawnień użytkowników i wdrożenie zaawansowanych systemów monitorowania mogą zapobiec kolejnym infekcjom.
Wyciągnięcie wniosków z incydentu i aktualizacja procedur bezpieczeństwa zamyka proces reagowania. Regularne audyty, testy penetracyjne i symulacje ataków pomagają w ciągłym doskonaleniu poziomu ochrony przed zagrożeniami ransomware.
Monitorowanie ruchu sieciowego w kolejnych tygodniach może wykryć pozostałości infekcji lub próby ponownego ataku. Zwiększona czujność zespołu IT i pracowników w okresie poatakowym jest kluczowa dla zapobiegania eskalacji zagrożeń.
FAQ
Przypisy
- ↑https://www.eset.com/int/about/newsroom/corporate-blog/ransomware-poland-tops-global-detection-rates
- ↑https://www.cybereason.com/blog/cybereason-releases-ransomware-research-revealing-organizational-disconnect
- ↑https://www.microsoft.com/en-us/security/blog/2019/08/20/one-simple-action-you-can-take-to-prevent-99-9-percent-of-cyberattacks/
- ↑https://www.computerworld.pl/news/slaska-karta-uslug-publicznych-sparalizowana-przez-ransomware,450363.html
- ↑https://www.bloomberg.com/news/articles/2021-05-13/colonial-pipeline-paid-hackers-nearly-5-million-in-ransom
- ↑https://www.eset.com/int/about/newsroom/corporate-blog/ransomware-poland-tops-global-detection-rates/
- ↑https://www.microsoft.com/en-us/security/blog/2019/08/20/one-simple-action-you-can-take-to-prevent-99-9-percent-of-cyberattacks/
- ↑https://www.cybereason.com/blog/cybereason-releases-ransomware-research-revealing-organizational-disconnect
Formularz kontaktowy
Rozwijaj swoją firmę

Razem z całym zespołem Cyrek Digital pomagam firmom w cyfrowej transformacji. Specjalizuje się w technicznym SEO. Na działania marketingowe patrzę zawsze przez pryzmat biznesowy.
Oceń tekst
Być może zainteresują Cię:






