• Home
  • Blog
  • 10 największych mitów SEO (o których już możesz zapomnieć)

10 największych mitów SEO (o których już możesz zapomnieć)

Mierzymy się z nimi na co dzień. Powstają nagle i szybko zapadają w pamięci. Niektóre kiedyś mogły być faktami, ale to zmieniło się wraz z aktualizacją algorytmu Google. Odkrywamy i wyjaśniamy 10 mitów SEO, z którymi jako agencja spotykamy się najczęściej.

1. Reklamy AdWords mają pozytywny wpływ na pozycjonowanie

Aktywne reklamy AdWords ani ich zatrzymanie nie mają wpływu na wyniki pozycjonowania. Reklamy wpływają jednak na ruch na stronie, ponadto mają działanie wizerunkowe, dlatego wciąż można spotkać się z opiniami, że AdWords i pozycjonowanie są ze sobą silnie związane.

Adwords nie jest alternatywą dla SEOAdwords nie jest alternatywą dla SEO

Pewne jest to, że skutki złego pozycjonowania, czyli spadki ruchu organicznego mają wpływ na zintensyfikowanie działań PPC. Dobrym tego przykładem może być kara nałożona przez Google w roku 2012 na porównywarki cen Skąpiec, Ceneo i Nokaut za używanie niskiej jakości płatnych systemów wymiany linków. Ukarane firmy zareagowały natychmiastowym uruchomieniem szerokich kampanii AdWords, które miały zbilansować utracony ruch oraz zatrzymać klientów. Nie wszystkim się jednak udało.

Spotkaliśmy się też ze stwierdzeniem, że strony z włączonymi reklamami Adsense dostają większy ruch z Google, bo gigant z Mountain View zarabia na tych reklamach. Niestety to również mit!

Kampanie Adwords nie wpływają na widoczność strony w organicznych wynikach wyszukiwania i nie mogą zastąpić pozycjonowania. Synergia płatnych kampanii PPC i działań SEO daje najlepsze możliwe rezultaty.

2. Wrzucenie sitemap.xml poprawi Twoje pozycje

Mapa strony to lista podstron, które budują serwis. Dzięki niej Google widzi strukturę serwisu, co przyspiesza indeksowanie strony. Za każdym razem, kiedy dodajesz nową stronę, generator będzie aktualizował sitemapę, dzięki czemu nowe artykuły zostaną szybciej zauważone przez Google. Jednak wrzucenie sitemap.xml nie ma bezpośredniego wpływu na pozycje, pozwala jedynie na szybkie i sprawnie indeksowanie strony.

mapa strony pomaga Google crawlować strony o słabej strukturzemapa strony pomaga Google crawlować strony o słabej strukturze

Co pewnie wielu pozycjonerom się nie spodoba, mapa strony powinna być zbędna w dobrze zaprojektowanych witrynach - dobra struktura pozwala na pełne indeksowanie strony oraz szybkie docieranie do nowych podstron bez konieczności korzystania z “drogowskazów”, za które można uznać sitemap.xml.

Jak więc zbudować stronę o dobrej strukturze? Weź pod uwagę słowa kluczowe, idealnie byłoby dla każdej frazy stworzyć oddzielną podstronę. Warto użyć prostych linków (np. /10-mitow-seo zamiast /id223uk489976) oraz tworzyć listy wypunktowane, zadbać o czytelność kodu oraz odpowiednio zaprojektować stronę główną. Dzięki temu strona zyska przejrzystą strukturę, a Google sprawnie przecrawluje witrynę.

Aby obalić mit mapy strony wyobraźmy sobie, że ta jest statyczna i nie aktualizuje się przy dodawaniu nowych treści. Czy Google już nie będzie w stanie zaindeksować nowych podstron?

3. Im więcej podstron tym lepiej

Celowe tworzenie dużej ilości podstron z mało wartościową treścią mija się z celem. W tym przypadku łatwo jest doprowadzić do sytuacji, w której treść na stronie nie będzie niosła większej wartości dla użytkownika. Tzw. Thin Content, bo o nim tutaj mowa, to strony z mało wartościowymi treściami lub zupełnie ich pozbawione. Dobrym przykładem tego typu landingów są podstrony generowane poprzez filtrowanie w sklepach internetowych. Budowa większości skryptów sklepowych nie pozwala na umieszczenie tam treści ani dostosować meta danych.

sztuczne generowanie podstron to nic innego jak spamsztuczne generowanie podstron to nic innego jak spam

Prawdą jest jednak, że im więcej wartościowych podstron, podlinkowanych z zewnątrz oraz z dobrze wykonanym linkowaniem wewnętrznym i ciekawą treścią, tym lepiej. Content ma być na tyle dobry, by przekazywać użytkownikowi ważne informacje i mu pomagać.

Jednym z naszych zadań przy optymalizacji serwisu jest ograniczenie ilości podstron do tych, które są wartościowe z punktu widzenia SEO. W taki sposób projektujemy strukturę serwisu, aby bez użycia meta tagów noindex, nofollow czy blokowania dostępu w pliku robots.txt pokazać robotowi Google tylko to, co chcemy faktycznie trzymać w indeksie wyszukiwarki.

Wielu specjalistów SEO neguje także używanie tagów. Jeśli chcemy ich używać, to warto dobierać je rozsądnie. Stosowanie nadmiernej ilości tagów o podobnym znaczeniu z dużym prawdopodobieństwem wpłynie negatywnie na widoczność serwisu. Pewne jest to, że taka technika w niczym nie pomoże. Ten błąd często stosowany jest w branży dekoracyjnej np. przez sklepy z tapetami.

chmura tagów seoChmura tagów negatywnie wpływająca na SEO

Stosując takie tagi jak “paski” czy też “winylowe” nie zbudujemy dodatkowej widoczności i ruchu na stronie. Jeśli budujemy strukturę tagów - róbmy to z głową i w oparciu o ilość wyszukiwań:

keyword research

W takiej sytuacji lepiej tag nazwać “tapeta w paski” i uzupełnić treścią zoptymalizowaną pod to słowo. Można tak zrobić pod warunkiem, że nie mamy takiej kategorii w strukturze strony. W przeciwnym razie między tagiem a kategorią zachodziłaby kanibalizacja słów kluczowych.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego, co Matt Cutts mówił o Thin Content - sprawdź poniższe video:

4. Linkowanie już nie działa

Linkowanie wewnętrzne? Działa świetnie, pomaga użytkownikowi poruszać się po stronie i pozwala ustalić hierarchię na stronie. Internal linking można zastosować m.in. w formie linku zawartego w treści, w formie sekcji z artykułami podobnymi lub powiązanymi czy też jako poprzedni wpis/następny wpis.

Linkowanie zewnętrzne? Działa rewelacyjnie, jeśli potrafisz je wykonać naprawdę dobrze. Jeden słaby link może przynieść więcej szkody niż pożytku. Lepszym rozwiązaniem jest jeden link z mocnej witryny niż 10 linków umieszczonych w serwisach o niskiej wartości. Warto zainwestować w dobrej jakości linki, na przykład w formie wpisów gościnnych, notek prasowych, wywiadów w branżowych portalach lub mniej oczywistych sposobów, takich jak sponsorowanie organizacji, która umieści podlinkowane logo firmy na swojej stronie. Linkowanie to wciąż ważny element SEO - bez niego osiągnięcie topów na konkurencyjne słowa kluczowe jest właściwie niemożliwe. Jednakże warto podkreślić, że opieranie strategii SEO na budowaniu linków z komentarzy na blogach nie jest dobrym rozwiązaniem.

5. Content is the king

Mit, z którym mierzymy się na co dzień. Dobry content niesie użytkownikowi konkretną wartość, zwiększa rozpoznawalność marki i stawia ją w roli eksperta. Treści dopasowane do grupy docelowej pozwalają zwiększyć popularność i zaufanie do strony, co przełoży się na wzrost wyszukiwań brandowych oraz ilość wejść na stronę z kanału direct. Daje to także szanse na pojawienie się informacji o tekście w formie wzmianek w mediach - zdarza się, że opatrzonych także linkiem. Oznacza to, że dobry content może przynieść wzrost konwersji, szczególnie jeśli strona jest już dobrze podlinkowana.

Pamiętacie modlitwę SEO?

<meta name="GooglePray" content="Google, please rate me high by keyword pozycjonowanie">

Niestety, nawet w połączeniu z najlepszymi treściami, nie działa.

twórz dobre treści, ale nie poprzestawaj na tymtwórz dobre treści, ale nie poprzestawaj na tym

Bez linków nawet najlepszy content może po prostu nie trafić do odbiorców. Dobre SEO to synergia wszystkich działań - onsite i offsite.

Skoro jesteśmy przy treściach to w zamierzchłych czasach istniało przekonanie (poniekąd słuszne), że słowa kluczowe powinny pojawiać się w tekście na stronie w odpowiednim nasyceniu np. 3 frazy kluczowe na 1000 znaków (koniecznie ze spacjami). Tak, to kiedyś było ważne i... działało. W 2018 jest zdecydowanie inaczej. Dzięki opracowaniu algorytmu RankBrain Google inaczej postrzega już treści na stronie. Kontekst to słowo klucz - artykuł o pozycjonowaniu bębna w pralce, w którym będą pojawiały się takie frazy jak hydraulik, agd, naprawa pralki nigdy nie przebije w wynikach wyszukiwania artykułu o pozycjonowaniu strony w Google, który będzie poruszał tematy optymalizacji strony, opisów meta i strategii SEO.

Pamiętajcie również, że próby przechytrzenia Google przy zastosowaniu "ukrytego tekstu", cloakingu, ukrytych obrazków z przeoptymalizowanym parametrem alt, czy treści pisanych czcionką o wielkości 4px na prawdę nie działają! Przynajmniej pozytywnie. Mogą doprowadzić do nałożenia kary.

6. Mobilna wersja strony to tylko dodatek

Mobile-first stało zaczęło działać, a Google udostępniło nawet specjalne narzędzie, które ma za zadanie testować szybkość strony na telefonach i porównać ją do innych z danej branży. Narzędzie dostępne jest tutaj.

Zmiany w algorytmach mają służyć wygodzie użytkowników, którzy coraz częściej korzystają z Internetu na smartfonach. Według danych z raportu Gemius, w lipcu 2018 roku użytkownicy częściej przeglądali strony na urządzeniach mobilnych niż na komputerach.

raport gemius

Małe lub nachodzące na siebie przyciski, brak niektórych elementów lub długie ładowanie strony mogą zniechęcić użytkowników do korzystania ze strony, a tym samym sprawić, że strona spadnie w mobilnych wynikach wyszukiwania Google. Jeśli więc Twoja strona nie ma wersji mobilnej, popracuj nad tym, bo zgodnie z trendami, mobile będzie rósł w siłę. W przeciwnym razie stracisz widoczność na urządzeniach mobilnych i co za tym idzie - dużą liczbę potencjalnych użytkowników.

7. Migracja = spadki

Odpowiednio wykonana migracja nie będzie skutkować spadkami, choć w tym przypadku trzeba uzbroić się w cierpliwość. Mit o spadkach może mieć związek z błędami, o które w procesie migracji nietrudno. Do nieprawdopodobnych, ale jednocześnie najczęstszych należą:

  • pozostawienie przez programistę tagu noindex, nofollow lub/i blokada w robots.txt
  • brak przekierowań 301 starej struktury URL na nową, co w rezultacie daje wysyp 404
  • brak migracji meta title i treści tekstowych
  • błędy 500 wynikające z dostarczania starych parametrów w url do nowego silnika strony
  • niekończąca się strona - przez błąd programistyczny generują się dynamicznie indeksowane podstrony np. example.com/p/1/p1/p1/p1/p1

dobry plan migracji powzoli uniknąć problemówdobry plan migracji powzoli uniknąć problemów

Przed dokonaniem migracji koniecznie:

  • dokonaj pełnego crawla serwisu narzędziem takim jak Screaming Frog lub innym crawlerem
  • zapisz obecną strukturę adresów URL
  • zanotuj obecną konfigurację meta danych i ustawień tagów kanonicznych
  • zachowaj dotychczasowe treści

Natychmiast po migracji należy:

  • sprawdzić poprawność adresów URL. Jeśli budowa jest inna, to koniecznie trzeba przekierować strony ze starej struktury na ich odpowiedniki w nowej. Po dokonaniu przekierowań sprawdź (z wykorzystaniem trybu “list mode”) w Screaming Frog, czy nie został jakiś adres bez przekierowania.
  • zrobić crawl nowego serwisu i upewnić się, czy nie ma tam linków do stron 404 czy też nie pojawiają się błędy 5**.
  • zadbać o uzupełnienie brakujących treści

8. Pozycjonowanie nie działa, lepsze jest Adwords

Kampanie Adwords to idealne wsparcie działań SEO. Trzeba mieć jednak na uwadze, że CTR linkach sponsorowanych w przypadku fraz sprzedażowych nie przekracza 15% przy naprawdę dobrze zoptymalizowanych kampaniach, czyli 15 osób na 100 dokonujących wyszukiwanie klika w reklamę. Co dzieje się z resztą? Docierają do wyników organicznych. Zdecydowaną przewagą Adwords jest możliwość szybkiej weryfikacji, czy wybrane przez nas frazy dają oczekiwane konwersje. Takie dane stanowią nieocenione źródło informacji i w naturalny sposób można je wykorzystać przy doborze słów kluczowych oraz optymalizacji działań SEO. Niejednokrotnie stosuje się płatne kampanie, by ocenić, jakie słowa kluczowe konwertują i opierać na nich strategie SEO.

seo is deadseo nie działa? nic bardziej błędnego

Z uwagi na natychmiastowe efekty, Adwords jest często największym źródłem ruchu na początku prowadzonych działań SEO. Wraz z wypracowanymi efektami, proporcje się zmieniają. Wiele dużych serwisów pozyskuje ruch głównie z wyników organicznych. Poniżej przykładowa estymacja ruchu z SimilarWeb dla portalu morizon.pl.

estymacja ruchu z similarweb dla morizon.plestymacja ruchu z similarweb dla morizon.pl

Jest to jedynie estymacja, a część ruchu pochodzi z zapytań brandowych, jednak nadal potwierdza to ogromny wpływ ruchu organicznego na całkowitą liczbę użytkowników na stronie.

Każdy kto twierdzi, że SEO nie działa, po prostu nie rozumie, czym jest SEO.

9. Yoast SEO zamiast agencji

Z tej wtyczki korzystają nawet specjaliści SEO. Jej zaletą jest przede wszystkim prosta konfiguracja, zrozumiała nawet dla amatorów. Yoast SEO bada zawartość słów kluczowych w tekście, pomaga kontrolować długość meta title i ułatwia optymalizację wewnętrzną. Jednak sama wtyczka nie wystarczy, bo zielone światełka w Yoast SEO nie oznaczają gotowych efektów. Yoast słabo radzi sobie z językiem polskim i z synonimami, dlatego jeśli nie uzupełnimy instalacji wtyczki o dodatkową pracę specjalistów SEO, efekty będą marne. Używanie Yoast SEO to po prostu jeszcze nie pozycjonowanie.

wyniki działania wtyczki yoast seowyniki działania wtyczki yoast seo

Niestety, wiele osób wciąż uważa, że zatrudnianie agencji lub specjalisty SEO jest zbędnym wydatkiem. Mają przecież Yoast SEO i wiedzą, jak optymalizować stronę. Tylko czy wtyczka zweryfikuje, która to już podstrona optymalizowana jest pod taką samą frazę? A może sprawdzi trendy w danej niszy i ostrzeże, że w przypadku konkretnej branży takie ustawienie nie jest najlepszym rozwiązaniem?

10. Osiągnąłem już wyniki, mogę przestać inwestować w SEO

Pozycjonowanie to ciągły proces, który nigdy nie jest naprawdę “skończony”. Wynika to m.in. z ciągłych zmian w algorytmach Google i działań konkurencji. Te ciągłe działania przynoszą jednak wymierne korzyści.

Jednocześnie osiągając wcześniej zdefiniowany plan warto ponownie przemyśleć strategię i ponownie wyznaczyć cele, co w efekcie przełoży się na większy ruch i co za tym powinno iść - konwersje.

Co więce,j kiedy strona zostanie zaindeksowana, ruch może pochodzić z tzw. długiego ogona, a wraz z włożoną pracą oraz upływem czasu, rośnie ranking strony, który stanowi o sile i wiarygodności strony. Istotny jest tutaj czas, bo niektóre zmiany wprowadzone na stronie przynoszą efekty dopiero w perspektywie czasu. Jest to związane z częstotliwością, z jaką Google odwiedza witrynę. Należy także pamiętać, że obecność na stronie googlebota nie oznacza od razu poprawy pozycji. Zdarza się, że po poprawie zduplikowanego opisu produktu, pozycje poprawiają się nie w dniu ponownego przeindeksownia strony, a po kilku dniach, a nawet tygodniach.

Nawet najlepszy specjalista potrzebuje chwili, by przedstawić realne wyniki, dlatego jeśli ktoś gwarantuje natychmiastowe efekty, miej się na baczności i pamiętaj, że w SEO doskonale sprawdza się zasada, że kto nie idzie naprzód, ten się cofa.


Część przedstawionych mitów jest efektem przeszłości, kiedy bardziej liczyła się ilość, a nie jakość, a podstawą SEO było takie manipulowanie danymi i słowami kluczowymi, by uzyskać jak najwyższe pozycje. Dzisiaj SEO jest wypadkową wielu kwestii - działań optymalizacyjnych, linkowania, UX i content marketingu. Połączenie ich wszystkich wymaga testów, ciągłego wprowadzania zmian, nadążania za Google, prześcigania konkurencji oraz sporej ilości czasu i pracy. Jeśli chcesz skorzystać z doświadczenia i wiedzy naszego działu SEO, skontaktuj się z nami.

10 największych mitów SEO (o których już możesz zapomnieć)