• Home
  • Baza wiedzy
  • Co to jest Twitter? Przewodnik ćwierkania dla początkujących

Co to jest Twitter? Przewodnik ćwierkania dla początkujących

Twitter, tweety, retweet – pewnie mniej więcej wiesz, o co chodzi, ale właściwie to nigdy nie założyłeś konta na Twitterze, a Twoja styczność z nim ograniczyła się do oglądania tweetów polityków w wiadomościach. Mam rację? Pora rozwiać wszystkie wątpliwości i odpowiedzieć sobie na pytanie, czym jest Twitter oraz jak stać się jednym z ćwierkających.

Co to jest Twitter?

Twitter to jeden z największych serwisów społecznościowych na świecie. Założony został w Ameryce i to tam wiedzie prym, chociaż liczba użytkowników w samej Polsce liczona jest w milionach.

Jego nazwa i koncepcja, jak się pewnie domyślasz, nie wzięła się znikąd i naprawdę ma powiązanie z ptakiem. Nie chodzi jednak o orlika białego, a o słynnego koszykarza Larry’ego Birda (bird, czyli ptak), którego fanem był jeden z założycieli. Biały ptak na niebieskim tle w logo Twittera zyskał nazwę Larry The Bird, a posty stały ćwierkaniem (tweet, czyli dźwięk ćwierkania).

Twitter zawdzięcza swoją popularność nowatorskiemu podejściu do komunikatu. Początkowo można było zaćwierkać tylko 140 znaków (dziś już 280). Sprawiło to, że serwis stał się królem konkretu, krótkich opinii i światowych trendów.

Jak działa Twitter?

Aby swobodnie ćwierkać, trzeba najpierw odnaleźć się w meandrach twitterowych nazw.

Tweet – to po prostu post na Twitterze. Możesz go dodać na stronie głównej, klikając w pole z napisem “Co się dzieje?”. Tweety innych użytkowników wyświetlają się poniżej.

Retweet – w polskiej wersji językowej jest to “podaj dalej”. Opcja ta działa jak udostępnienie. Możesz danego tweeta w ten sposób zamieścić na swoim profilu, dzięki czemu zobaczą go Twoi obserwujący.

Oczywiście na tweety można także odpowiadać. Nieobce temu serwisowi są też polubienia – wystarczy kliknąć serduszko pod danym tweetem.

Twitter opiera się w całości na tweetowaniu, czyli na krótkich postach dodawanych przez społeczność. Nie ma tutaj mechanizmów znanych z Facebooka, np. galerii zdjęć czy zamkniętych grup. Z tego też powodu aspekt społeczny na Twitterze ma zupełnie inną formę niż na większości serwisów społecznościowych. Toczą się tutaj głównie dyskusje.

Ale Twitter ma w zanadrzu jeszcze jedną broń. Są to hashtagi, które mają nieco inną rolę od dobrze nam znanych tagów np. na Instagramie.

Hashtagi na Twitterze, czyli światowe trendy i broń marketingu

Jak to dzieje się na każdym serwisie społecznościowym, hashtagi umieszczane w tweetach służą do wyszukiwania interesujących treści. Jednak jednocześnie obrały inną, znacznie ciekawszą drogę.

W panelu “Trendy dla Ciebie” na stronie głównej znajdują się hashtagi, których aktualnie używa wielu użytkowników i zyskują one na popularności. Poznajesz dzięki temu światowe trendy – wiesz, czym ludzie żyją i o czym ćwierkają.

Przykładowo, w chwili pisania tego artykułu ludzie żyli nagrodami Grammy i pojawieniem się na gali koreańskiego zespołu (BTS).

Ale hashtagi to też broń marek. Dzięki nim łatwo jest dotrzeć do grupy docelowej, zwłaszcza że wyszukiwać można nawet za pomocą emoji. Jeśli zajmujesz się więc profilem restauracji włoskiej, możesz przejrzeć posty z emoji spaghetti. Ale to nie wszystko.

Jak wykorzystać Twittera w marketingu?

Twitter kryje swoją siłę już w systemie mentions, czyli w oznaczeniu danego użytkownika za pomocą @. Dzięki temu marka ma możliwość swobodnej komunikacji z innymi użytkownikami, co nierzadko wpływa na tworzenie dyskusji i budowę relacji, która następnie przekłada się na dobrą opinię o firmie.

Oprócz tego należy stale monitorować trendy i hashtagi powiązane z marką. Po pierwsze, to jedyne w swoim rodzaju źródło RTM (real time marketing). Po drugie, to też ogromna baza potencjalnych klientów. Owszem, prowadzenie tego typu działań marketingowych wymaga sporo czasu, ponieważ na Twitterze trzeba być właściwie non stop, ale to już przecież chleb powszedni dla marketerów.

Oczywiście Twitter oferuje też kampanie reklamowe. Ich system jest podobny do kampanii przeprowadzanych na analogicznych serwisach społecznościowych.

Twitter w Polsce

Wspomniałam już o milionach ćwierkających Polaków. Na koniec przejdźmy więc do konkretów i wspólnie zastanówmy się: czy Twitter w Polsce ma sens?

Według raportu stworzonego na podstawie danych zebranych przez Gemius/Polskie Badanie Internetu w lutym 2018 roku Twittera odwiedziło 4,61 mln użytkowników. Oznacza to, że w ciągu roku serwis wzbogacił się o pół miliona polskich kont.

Co ciekawe, z Twittera chętniej korzystają osoby z wyższym wykształceniem i absolwenci szkół średnich oraz mieszkańcy miast. Jeśli chodzi o wiek, to przeważają ludzie dorośli – minimum 25 lat ma 82% użytkowników. Blisko 62% wszystkich stanowią zaś mężczyźni.

Na Twitterze znajdują się więc przede wszystkim osoby wykształcone, prawdopodobnie już ustatkowane i żyjące w miastach. Brzmi, jak target wielu marek, prawda? Potencjał marketingowy jest więc na pewno, ale...

Czy działania marketingowe na polskim twitterze mają sens?

Pod względem liczby użytkowników w Polsce Facebook bije Twittera na głowę. Niecałe 5 mln wypada bowiem słabo przy ponad 16 mln na serwisie Zuckerberga. Czy to oznacza, że Twitter marketerom się nie opłaca, a Polacy nie są przekonani do ćwierkania?

Niekoniecznie. Liczba kont ciągle wzrasta, więc prognozy są optymistyczne. Natomiast w kwestii marketingu trzeba być po prostu ostrożnym. Twitter na pewno nie jest miejscem na każdą firmę i kampanię. Jeszcze.

Co to jest Twitter? Przewodnik ćwierkania dla początkujących