• Home
  • Blog
  • UX swoje i SEO swoje? Prosta droga do niskiej konwersji

UX swoje i SEO swoje? Prosta droga do niskiej konwersji

Użytkownik trafił na stronę. Była dobrze wypozycjonowana, więc nie dziwne, że trafił. W ciągu kilku sekund ją jednak opuścił. Nie dokonał oczywiście zakupu. Dział SEO przechodzi przez załamanie nerwowe. I analogiczna sytuacja: na stronę nie trafia zupełnie nikt. Wskaźniki lecą na łeb na szyję. Dział UX rozważa rezygnację z pracy, bo wszystkie ich starania idą na marne.

Brzmi znajomo? Znaczy, że robicie to bardzo źle

Jeszcze kilka lat temu oddzielenie UX i SEO ścianą z tytanu (najlepiej obleczoną drutem kolczastym i z wielkim napisem “ZAKAZ KONTAKTU”) miało jakiś sens. Wynikało to jednak ze stanu obu tych dziedzin. Ciągle się rozwijały.

Dawniej dobre SEO było po prostu zapchaniem strony słowami kluczowymi. Z kolei UX dopiero raczkował, dochodząc do wniosku, że a i owszem – strona powinna być funkcjonalna. Te dwa mało konkretne cele nie zazębiały się w żaden sposób. UX robiło swoje i SEO swoje… i było dobrze. Ale już nie jest.

Google prawdę ci powie

Od kiedy Google zaczął stawiać na wartość stron, zmieniło się wiele. Pałeczkę przejęły nie tylko atrakcyjne treści, ale również wskaźnik CTR czy współczynnik odrzuceń (notabene oba wyniki zależne są właśnie od użyteczności strony). Dziś o tym wszystkim informuje nas m.in. RankBrain, jeden z głównych czynników rankingowych w wyszukiwarce.

Konsekwencje? SEO musiało zrobić miejsce UX.

Przy czym zrobić miejsce to fraza kluczowa. Nie ustąpić, nie zwolnić – zrobić miejsce obok siebie. Jak równy z równym.

Przechodząc do meritum, Google uznał, że użyteczność strony powinna mieć wpływ na jej ranking. Obecnie nagradza więc strony przyjazne użytkownikom i dostosowane do ich potrzeb oraz zapytań. Najprościej to tłumacząc, SEO musi naprowadzić użytkownika na stronę z treścią, której ten szuka, a UX musi go zatrzymać na dłużej, zachęcając do konwersji. Na dodatek oba działy powinny się uzupełniać. Przy obecnych algorytmach inna praktyka jest po prostu nieudaną praktyką.

Wspólny cel

Zarówno SEO, jak i UX mają milion małych celów, np. poprawa słów kluczowych, zmiana nagłówków itd. Nie zmienia to jednak faktu, że mają też jeden, główny cel: zwiększenie konwersji.

SEO pozycjonuje, aby użytkownik trafił na stronę.

UX zatrzymuje użytkownika na stronie.

SEO + UX = konwersja

To prosta matematyka. SEO i UX mogą działać osobno, ale tylko razem odniosą sukces w prawdziwym tego słowa znaczeniu.

Gdzie SEO nie może, tam UX pośle

Pewnie zastanawiasz się teraz, jak połączenie SEO i UX wygląda w praktyce. Gdzie właściwie się spotykają? Co ich łączy poza celem? Jak mogą sobie pomóc? Istnieje kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę.

1. Nawigacja i struktura strony

Należy sobie uświadomić, że struktura strony nie powinna być stworzona tylko z myślą o użytkowniku. Jest to jednocześnie rodzaj planu witryny dla wyszukiwarki.

Duże banery, grafiki, prowadzenie gry z użytkownikiem? Z tego lepiej zrezygnować nie tylko ze względu na UX, ale również ze względu na SEO. Pamiętaj, że każda podstrona powinna mieć dobrą nawigację – tylko wtedy podstrony pojawią się również w wynikach wyszukiwania. Jeśli dobrze to rozplanujesz, strona dosłownie zabierze miejsce swojej konkurencji, bo zwyczajnie zajmie go więcej.

2. Nagłówki

Nagłówki są stworzone dla użytkownika i wyszukiwarki. W obu tych przypadkach powinny informować o zawartości strony i jej poszczególnych sekcjach. Odpowiednio zrobione zostaną dobrze odebrane przez algorytm i użytkownika, w efekcie przyczyniając się do lepszego miejsca w rankingu.

Pamiętaj, aby nagłówek H1 umieszczać tylko raz na każdej podstronie. Nie warto tutaj kombinować – powinien zostać po prostu tytułem. Inne nagłówki (H2, H3, H4…) możesz używać wielokrotnie, chociaż oczywiście z głową.

Ponadto miej na uwadze słowa kluczowe. Umiejscowienie ich na początku nagłówka zwiększy pozycję w wyszukiwarce.

3. UX na urządzeniach mobilnych

Google nie lubi stron niedostosowanych do urządzeń mobilnych. Doszło więc do kuriozalnej sytuacji, w której to strony mobilne są tymi ważniejszymi. Dlatego warto działać według zasady: strona mobilna jest główną stroną.

Jeśli strona mobilna będzie źle rozplanowana, a user experience fatalne, odbije się to na SEO. Każda pozornie drobna rzecz wpływa bowiem na relację użytkownika z systemem, czyli również na pozycje. Wszystko powinno być intuicyjne, od rejestracji po design przycisków.

Miej też na uwadze, że czasami dobre dla użytkownika nie oznacza dobrego dla wyszukiwarki. Ale to już kwestia prób i błędów.

4. Układ treści

Użytkownik nigdy nie pochłania całej treści, co potwierdzają badania eyetrackingowe. Wiadomo już, że intuicyjnie wyszukuje on słów kluczy i odpowiedzi na swoją potrzebę. Jak to się ma do SEO? Jeśli użytkownik nie znajdzie szybko danej treści, opuści stronę. A Google tego nie lubi.

Na szczęście można sobie z tym poradzić za pomocą kilku chwytów.

  • Technika odwróconej piramidy – polega na umieszczeniu najważniejszej informacji na początku i rozwijaniu jej stopniowo (wraz z kolejnymi akapitami).
  • Słowa kluczowe na początku nagłówków i akapitów – to nie tylko duże ułatwienie dla SEO, ale również lepsza nawigacja dla użytkownika, który szybciej znajdzie interesującą go treść.
  • Pogrubienie najważniejszych części – to komunikat dla użytkownika i wyszukiwarki o tym, że konkretny fragment zasługuje na uwagę.
  • Użycie odnośników ze słowami kluczowymi – są ukłonem w stronę prawidłowego pozycjonowania i user experience osób z niepełnosprawnością (używających specjalnych czytników do poruszania się po stronie).
  • Linkowanie wewnętrzne – każdy specjalista SEO wie, że linkowanie wewnętrzne wpływa na prawidłowe indeksowanie stron. Dla działu UX jest to natomiast sposób na zwiększenie zaufania użytkownika.
  • Korzystanie z list punktowanych i numerowanych – ułatwiają użytkownikowi przebrnięcie przez duże partie tekstu, dzięki czemu zostaje on dłużej na stronie.

5. Design

SEO i UX spotykają się też tutaj. Nie należy lekceważyć rozmiaru czcionki, interlinii i szerokości tekstu. Dwie pierwsze wartości powinny być duże, a szerokość tekstu relatywnie mała. Dobrze jest też zwrócić uwagę na pasek boczny (sidebar), który rozprasza w czytaniu. Lepiej jest z niego zrezygnować.

Jeśli w Twojej firmie pomiędzy działami SEO i UX ciągle znajduje się ściana, to najwyższy czas ją zburzyć! Tylko wspólna strategia obu tych działów doprowadzi do nadrzędnego celu każdej agencji – wysokiej konwersji.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Sprawdź UX bez żargonu – znajdziesz tam aż dwa odcinki poświęcone współpracy UX z SEO i nie tylko. Jeśli jesteś zainteresowany zagadnieniami związanymi z user experience, koniecznie tam zajrzyj!

UX swoje i SEO swoje? Prosta droga do niskiej konwersji