Współpraca barterowa w Internecie – co to jest i czy ma sens?

Wymiana barterowa sięga czasów starożytności, a dzisiaj jej specyficzna odmiana świetnie ma się w sieci. Firmy chętnie wysyłają swoje produkty Influencerom, a oni w zamian rozpisują się o ich zaletach. To obecnie powszechna (i skuteczna) praktyka w marketingu internetowym, z której korzystają niezliczone brandy - zarówno duże i małe. Na co zwrócić szczególną uwagę przy współpracy barterowej? Czego w barterze absolutnie nie robić?

Co to jest barter?

Barter to po prostu bezgotówkowa wymiana towarów lub usług na inne towary lub usługi.

Ta stara jak ludzkość metoda (do czasu wynalezienia pieniędzy - jedyna możliwa forma handlu) wciąż świetnie działa i jest wykorzystywana przez ludzi i firmy na całym świecie 

Jak ma się do świata cyfrowego: blogosfery i social mediów?

Współpraca barterowa w Internecie

Barter w sieci opiera się na prostej wymianie:

  • bloger / Influencer / twórca treści otrzymuje produkt, zobowiązując się do jego promocji,
  • marka oferuje swój produkt, oczekując w zamian reklamy.

Formą wynagrodzenia za podjęte działania promocyjne nie są więc pieniądze.

Współpraca barterowa budzi pewne kontrowersje, chociaż pozornie wydaje się być bardzo dobrym rozwiązaniem. W końcu (teoretycznie równe) korzyści z niej czerpią obie zaangażowane strony. 

Zalety współpracy barterowej 

Największą zaletą barteru jest niewątpliwie niski koszt tej formy promocji. Marka nie musi płacić za usługi świadczone przez Influencera, a koszt zaoferowanego produktu przeważnie nie jest duży.

Dla internetowego twórcy jest to natomiast szansa na zbudowanie wizerunku rzetelnego partnera i kolejne umowy - już niekoniecznie barterowe. Oczywistym “zyskiem” jest także produkt, za który nie musi płacić, a który przeważnie nie wymaga zwrotu.

Współpraca barterowa – problemy?

Współpraca barterowa w sieci spotyka się z krytyką głównie ze względu na błędy, które popełniają zarówno marki, jak i popularni twórcy treści.

Bez odpowiedniego przygotowania i wiedzy łatwo o wyniki poniżej oczekiwań, lub w ekstremalnych sytuacjach: kryzys wizerunkowy.

Jakich błędów powinniśmy unikać za wszelką cenę podejmując się wymiany z liderem opinii?

1. Złe targetowanie

Jaki sens ma współpraca barterowa między marką zajmującą się finansami a blogerką kosmetyczną? Niewielki.

Wybierając ludzi, blogi i profile, z którymi chcemy podjąć współpracę, musimy zawsze zwracać uwagę na ich wizerunek, podejmowaną w postach tematykę i dotychczasowe współprace z markami, ale przede wszystkim na grupę użytkowników sieci, do której docierają. Jeśli nie pokrywa się z naszą grupą docelową, prawdopodobnie współpraca taka nie przyniesie efektu, a wybitnie zły wybór może zaowocować kryzysem wizerunku - zarówno marki jak i twórcy. 

2. Brak umowy

Jeśli współpraca barterowa opiera się dwóch mailach (“Proponujemy swój produkt za jego recenzję na blogu…” oraz “W porządku, oto mój adres…”), to ryzyko nieudanej kampanii znacząco wzrasta. Umowa to podstawa. Powinna nie tylko spełniać wszystkie wymogi prawne, ale też zawierać dokładnie informacje odnośnie wymiany, tj. określać, jak ma wyglądać recenzja, co zawierać, kiedy i gdzie zostać opublikowana oraz do czego w zamian zobowiązuje się marka.

3. Działanie na niekorzyść konkurencji

Marka nie może wymagać od nikogo nieetycznego postępowania, jakim jest oczernianie konkurencji. Działa to w obie strony. Twórca nie może recenzować danego produktu, zestawiając go z produktem innej, “gorszej” marki.

4. Niewłaściwa wycena pracy

Bywa, że wycena pracy poniesionej przez twórcę jest niewspółmierna do wartości podarowanego produktu. Oczywiście, możesz zaproponować błyszczyk, którego produkcja kosztuje kilka groszy, a cena w sklepie to kilka złotych, ale zastanów się – w jakim świetle stawia to Twoją markę? Analogicznie, żaden, nawet początkujący twórca contentu nie powinien przystawać na takie propozycje, bo napisanie posta i samo testowanie (jakiegokolwiek) produktu zajmie mu minimum godzinę.

5. Brak wiarygodności Influencera

Jeśli bloger lub Influencer podejmuje się mnóstwa współprac, a jego działalność opiera się właściwie na samych artykułach sponsorowanych i promowaniu produktów, to przeważnie lepiej taką współpracę odpuścić. Wiele marek nawiązuje współpracę z niewiarygodnym twórcą, bo “widać, że przystaje na barter”. Niestety, jeśli widzisz to Ty, widzą to też jego odbiorcy, którzy wkrótce przestaną go śledzić, a jakakolwiek reklama we współpracy z nim - straci sens.

Komu współpraca barterowa się opłaca?

Kampania oparta na współpracy barterowej ma ogromny sens w przypadku marek, które dopiero stawiają pierwsze kroki na rynku lub dysponują małym budżetem reklamowym. Ze względu na niewielkie koszty, jest to jedna z najtańszych form reklamy, która realnie przynosi zyski (oczywiście pod warunkiem, że dany twórca specjalizuje się w tematyce zbieżnej z naszą branżą).

Osoba, która ma stałe grono obserwujących, ale wciąż jest to mała liczba, widzi we współpracy barterowej szansę na kolejne umowy. Doskonale wie, że dobra recenzja zostanie zauważona przez inne marki. To też kolejny krok do budowania społeczności i zysk w postaci produktu.

Współpraca na zasadzie barteru ma ogromny sens, ale tylko, gdy jest przeprowadzona właściwe. Zawsze należy mieć na uwadze dobro zarówno marki, jak i twórcy. Jeśli któraś ze stron na tym cierpi, nie jest to już barter – najczęściej jest to brak rozsądku.