Emotikony na Facebooka – w jaki sposób wpływają na zasięgi postów? [Lista stron oferujących emotki do skopiowania]

Słowo „LOL” będące nawiązaniem do pewnej emotikony, przyjęło się już bardzo dobrze w codziennej mowie. Jest to pewien znak czasów. Im więcej używamy komunikatorów i mediów społecznościowych, tym mocniej emotki przenikają się z naszym życiem. Co ciekawe, większość z nas je lubi, a tekst bez nich zdaje się nie mieć wyrazu. Dziś kilka informacji na temat wpływu emotek na odbiorcę na Facebooku, a na koniec mały bonus – strony oferujące emotki do skopiowania! :)

Emotikona – jeden obrazek wyraża wiele słów

Dzięki emotce możemy w słowie pisanym zawrzeć emocje. Dotychczas ich wzbudzanie było rolą zarówno autora używającego odpowiednich słów, jak i odbiorcy, sięgającego głęboko do wyobraźni. Natomiast emotikona wywróciła ten proces do góry nogami, oferując opcję w duchu instant: jeden niewielki obrazek przekazujący mnóstwo informacji.

Nic więc dziwnego, że po to rozwiązanie z chęcią sięgają twórcy np. w postach, a odbiorcy odwdzięczają się tym samym-- w komentarzach. Znaczenie emotki jest zatem bardzo duże po obu stronach.

Natomiast bardzo poważne zdaje się być pytanie: czy każdemu przystoi używanie emotikon? Czy duża firma zyska na wizerunku, a może przeciwnie – straci? Polityk okaże się niewiarygodny lub też jego wizerunek zyska wizję „bliższego obywatelowi”?

Znaczenie emotki na Facebooku – zasięgi

Prowadząc fanpage na Facebooku, trzeba stale pilnować, aby kondycja tego medium była na bardzo wysokim poziomie. Nie liczą się tutaj tylko i wyłącznie twarde statystyki dotyczące liczby fanów – spora obecność lubiących profil jeszcze nie stanowi o tym, że jest on użyteczny. O tym świadczy comiesięczna liczba interakcji.

Zadaniem prowadzącego social media jest zatem stałe, codzienne przyciąganie uwagi odbiorców – obecnych i nowych. Widoczność w news feedzie (organiczną) można utrzymać tylko i wyłącznie wtedy, gdy odbiorca co jakiś czas zdecyduje się kliknąć „lubię to”, napisać komentarz lub najlepiej udostępnić daną treść dalej. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że kluczowe pozostają pierwsze minuty po publikacji. Im więcej spłynie interakcji, tym potencjalnie wyższy możliwy do osiągnięcia będzie zasięg sumaryczny.

Znaczenie emotki w tym procesie jest banalne, ale i genialne w swojej prostocie – emotikony przyciągają wzrok odbiorcy i dodatkowo zachęcają do działania! Pozytywne skojarzenia, obecność kolorów, możliwość szerszego ujęcia kontekstu bez dodatkowych słów – to wszystko sprawia, że mądrze użyta emotikona w znacznym zakresie wpłynie na zasięg posta.

Jak dobrze używać emotek?

Oczywiście wszystko zależy od odbiorcy. W przypadku niektórych influencerów krótki komunikat w połączeniu z wieloma takimi samymi emotkami obok siebie sprawi, że pod postem posypie się lawina komentarzy. W przypadku marek takie działanie nie przyniesie raczej pozytywnego skutku. Oznacza to, że w większości przypadków z emotikonami nie należy przesadzać – ich przytłaczająca ilość spowoduje efekt odwrotny: przekaz stanie się niezbyt klarowny, a poziom interakcji spadnie.

Najlepszą strategią jest użycie zaledwie kilku emotikon w tekście. Można je również umieścić na początku wpisu (np. słońce, palma i uśmiechnięta buzia w okularach od razu zasygnalizują dobry nastrój twórcy i odpowiednio wprowadzą treść związaną z nadmorską wycieczką).

Z zestawami emotikon należy i warto eksperymentować, mając na uwadze fakt, że każda społeczność jest inna, nawet ta w obrębie konkretnego medium, w tym przypadku Facebooka. Inaczej powinny wyglądać treści targetowane dla młodzieży, a nieco bardziej zachowawczo trzeba podejść do poważnego odbiorcy, poruszającego się w obrębie spaw naprawdę istotnych.

Należy też pamiętać, że jednym z najważniejszych celów, dla których są nam potrzebne social media, jest przekierowanie na stronę – na bloga, do sklepu, landing page etc. W tym przypadku znaczenie emotki również pozostaje istotne, ponieważ dzięki niej można link wyróżnić i nakłonić czytelnika do kliknięcia weń.

Emotki do skopiowania

Skąd zatem brać emotikony? Bardzo często ich lista jest zintegrowana z wypełnianym formularzem, w tym też takim, który służy do publikacji posta na Facebooku. Nieco trudniej jest w momencie, gdy korzystamy z zewnętrznych narzędzi lub aplikacji. Na współczesnych smartfonach emotki są zintegrowane z systemowymi klawiaturami, co również stanowi spore ułatwienie. Natomiast czasem są potrzebne emotki do skopiowania i to w bardzo przejrzystym wydaniu. W takim przypadku przydadzą się poniższe strony:

Jeśli do tej pory Twoje wpisy były pozbawione emocji, mądrze użyta emotikona może pomóc w lepszym odbiorze treści. W przypadku, kiedy symboli nie ma dostępnych bezpośrednio w formularzu, można skorzystać z powyższej listy zawierającej strony prezentujące emotikony do skopiowania.

____
*Photo by Ann H from Pexels